Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaproszenie na kimchi

Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
5,42 (100 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
5
7
20
6
24
5
24
4
11
3
3
2
8
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-926940-4-5
liczba stron
96
słowa kluczowe
Korea, podróże, relacje, Azja
język
polski

Korea wydaje się być dla nas dzisiaj o wiele dalej niż Japonia, jest bardziej tajemnicza, ma oblicze Sfinksa, do tego pęknięte na pół i podzielone na Północ i Południe. Ta książka przybliża ten kraj i nagle jest on w zasięgu ręki. Autorka należy do młodej generacji Polaków, którzy cały świat traktują jak swój dom. Polska już im nie wystarcza, ale widzenie i opisywanie świata nadal jest uparcie...

Korea wydaje się być dla nas dzisiaj o wiele dalej niż Japonia, jest bardziej tajemnicza, ma oblicze Sfinksa, do tego pęknięte na pół i podzielone na Północ i Południe. Ta książka przybliża ten kraj i nagle jest on w zasięgu ręki.
Autorka należy do młodej generacji Polaków, którzy cały świat traktują jak swój dom. Polska już im nie wystarcza, ale widzenie i opisywanie świata nadal jest uparcie z polskiej, ale też z europejskiej perspektywy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Kwiaty Orientu, 2008

źródło okładki: www.kwiatyorientu.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 733
Sanna | 2013-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2013

Zapowiadało się dość interesująco – oto mam przed sobą cienki zbiór angedot o Korei Południowej, w której autorka mieszkała przez trzy lata i swoimi obserwacjami dzieli się z czytelnikiem. Szybko jednak okazało się, że efekt psuje irytujący styl – anegdoty kończą się komentarzami autorki, czasem filozoficznymi, czasem w zamyśle zabawnymi (choć zupełnie nie trafiają w moje poczucie humoru). Początkowo więc wydawało mi się, że podsumuję tę książkę czterema słowami: "tematyka tak, styl nie". Niestety, im dalej, tym gorzej... Autorka zbacza z tematu, pisząc o sprawach ani trochę z Koreą nie związanych – po prostu prezentuje swoje przemyślenia i refleksje na tematy przerozmaite. Biorąc pod uwagę niewielką objętość książki – gdyby usunąć z niej te denerwujące, pseudofilozoficzne dygresje, pozostałaby zaledwie garstka anegdotek, ale myślę, że i tak byłoby to z korzyścią dla odbioru całości, bo w obecnym kształcie – za mało Korei w tej książce o Korei.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rosemary znaczy pamięć

Agatha Christie w świetnej formie :) książka bardzo wciąga, szybko się czyta. Do samego końca nie byłam pewna kto był mordercą. polecam!

zgłoś błąd zgłoś błąd