Uśmiech Pol Pota. O pewnej szwedzkiej podróży przez Kambodżę Czerwonych Khmerów

Tłumaczenie: Mariusz Kalinowski
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,95 (411 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
32
8
74
7
163
6
92
5
29
4
8
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pol Pots leende : Om en svensk resa genom röda khmerernas Kambodja
data wydania
ISBN
9788375362084
liczba stron
296
kategoria
literatura faktu
język
polski

W 1975 roku, po pięciu latach bezmyślnych rządów wojskowej kliki generała Lon Nola, władzę w Kambodży zdobywają Czerwoni Khmerzy. Mają ogromne poparcie ludu i lewicujących środowisk europejskich. Zniszczony amerykańskimi nalotami i wojną domową kraj przedzierzga się w Demokratyczną Kampuczę, w której hasła chłopskiej rewolucji mają zbudować nową, lepszą przyszłość. Peter Fröberg Idling zabiera...

W 1975 roku, po pięciu latach bezmyślnych rządów wojskowej kliki generała Lon Nola, władzę w Kambodży zdobywają Czerwoni Khmerzy. Mają ogromne poparcie ludu i lewicujących środowisk europejskich. Zniszczony amerykańskimi nalotami i wojną domową kraj przedzierzga się w Demokratyczną Kampuczę, w której hasła chłopskiej rewolucji mają zbudować nową, lepszą przyszłość. Peter Fröberg Idling zabiera czytelników w przerażającą i fascynującą podróż do serca tego kraju. Niczym detektyw śledzi sprzeczne doniesienia, ze strzępów informacji buduje prawdziwy obraz życia w obłąkańczej utopii i odsłania tajemnice jednej z najkrwawszych dyktatur XX wieku.

Odkrywa też niechlubną kartę z przeszłości. Szwedzcy entuzjaści rewolucji Pol Pota, głusi na relacje uchodźców, niezachwianie wierzyli, że czerwony terror to tylko konieczny etap na słusznej drodze do wyzwolenia. Fröberg Idling pyta, w jaki sposób udało się Khmerom zamydlić oczy szwedzkiej delegacji, która w 1978 roku odwiedziła Kampuczę. Dlaczego w sprawozdaniach, na zdjęciach i w filmie nie widać zagłodzonych i zastraszonych ludzi, o których mówili uciekinierzy?

Pragnie również zrozumieć, co sprawiło, że Saloth Sar, wykształcony w Paryżu młody fan piłki nożnej i francuskiej poezji romantycznej, stał się Pol Potem, krwawym tyranem, pod którego rządami zginęła prawie jedna czwarta ludności całego kraju. Odpowiedzi szuka zarówno w dokumentach, jak i w rozmowach ze świadkami terroru Czerwonych Khmerów. Z relacji tych buduje literacki reportaż przejmujący do szpiku kości.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 222
panna_uriana | 2017-08-08
Na półkach: Przeczytane

Kambodża nie jest krajem, który cieszy się dobrym PR-em. Ludzie kojarzą ją z jakimiś działaniami wojennymi, może niektórzy słyszeli o jakichś mordach lub ludobójstwie. Raczej mniejszość potrafi przywołać konkretne nazwy – Demokratyczna Kampucza, Czerwoni Khmerzy i Pol Pot, który stał na ich czele. Brakuje wiedzy o tym, co się wydarzyło w Kambodży, dlaczego i jakie miało to skutki dla całego kraju i jego ludności. Książka Idlinga może nie odpowiada na te wszystkie pytania w sposób wyczerpujący, ale stanowi ważny wkład w ten wciąż mało znany temat. Jest to wkład tym istotniejszy, że autorem jest osoba zupełnie z zewnątrz.

W książce Idlinga mamy dwóch bohaterów. Z jednej strony nakreśla sylwetkę i pokazuje drogę życiową Pol Pota, którego prawdziwe imię i nazwisko to Saloth Sar. Studiował on we Francji, w kraju wolności i swobód obywatelskich, ale to ciężka praca fizyczna w czasie wakacji w byłej Jugosławii odcisnęła na nim piętno. Zetknął się tam po raz pierwszy z pracą grupową dla dobra wspólnego i zapragnął te same ideały zaszczepić w swoim rodzinnym kraju. Jednak przyjęły one druzgocącą formę – Czerwoni Khmerzy zlikwidowali pieniądze, religię i własność prywatną, zaprzęgając wszystkich do pracy na roli. 1/5 ludności kraju zmarła wskutek głodu, nędzy, chorób i masowych egzekucji.

Drugim, zbiorowym bohaterem reportażu jest szwedzka delegacja, która w 1978 roku odwiedziła Kambodżę rządzoną przez rewolucyjną organizację Pol Pota. Nie byłoby w tym fakcie niż niezwykłego, gdyby nie to, że wizytatorzy w czasie swojego pobytu nie widzieli żadnych śladów zbrodni Czerwonych Khmerów ani głodującej ludności. Więc może Pol Pot nie był taki straszny, jak go malują? Właśnie to jest pytanie, które stawia Idling, a odpowiedź na nie zostawia czytelnikom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie

Z początku można by było pomyśleć że to kolejna książka która zaoferuje czytelnikowi typowe rozwiązania dla romansów męsko/meskich. Bardzo się cieszę...

zgłoś błąd zgłoś błąd