Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na Fali

Cykl: Klasyka Literatury Kobiecej (tom 11)
Wydawnictwo: Continental
5,63 (38 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
7
6
12
5
9
4
2
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7001-523-9
liczba stron
189
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Ines

Bohaterami powieści są dwaj bracia, Józef i Piotr, jeden o naturze artysty, spokojny, szlachetny, szukający w życiu prawdziwej miłości, drugi zaś to niespokojny duch, hulaka, kochliwy i beztroski, bardzo kochany przez brata, który się nim opiekuje i nie umie odmówić mu pieniędzy na rozrywki. Rodziewiczówna ukazuje także w tej powieści, do czego prowadzi "żądza pieniądza" i występuje namiętnie...

Bohaterami powieści są dwaj bracia, Józef i Piotr, jeden o naturze artysty, spokojny, szlachetny, szukający w życiu prawdziwej miłości, drugi zaś to niespokojny duch, hulaka, kochliwy i beztroski, bardzo kochany przez brata, który się nim opiekuje i nie umie odmówić mu pieniędzy na rozrywki. Rodziewiczówna ukazuje także w tej powieści, do czego prowadzi "żądza pieniądza" i występuje namiętnie przeciw bezdusznemu skąpstwu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 221
Kadzia Osuch | 2012-01-13
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: styczeń 2012

"Kiedyś na fali, teraz pod nią"



Józef Reni, młody student prawa poszukuje nie drogiej stancji, w której mógłby się zatrzymać. Kolega proponuje mu mieszkanie

profesorowej, matki pięknej, otoczonej mężczyznami Józefiny zwanej Pepi. Po pewnym czasie skrzypek zakochuje się w

dziewczynie i jest pewien, że ona odwzajemnia uczucie. Jednak Józef musi wyjechać w poszukiwaniu brata i pozostawia Pepi na

jakiś czas. Po powrocie już nic nie wygląda tak samo.



Powieść powstała w XIX wieku, więc autorka bazowała na sytuacjach, które w dzisiejszych czasach wyglądają inaczej. Wiele

rzeczy było innych. Inna kultura, zachowania ludzi, spojrzenie na świat. Jednak do dzisiaj nie zmieniła się siła miłości i ambicja.



Autorka nakreśliła nam jak wielką moc mają uczucia. I choć w większości to składa się na fabułę, przytoczyła również inne wątki poboczne. Interesy, pieniądze, rodzina. Właśnie to przeszkodziło Józefowi w życiu z Pepi. Józefina jak to wiele kobiet pragnęła mieć wszystko, nie chciała być uziemiona, nie chciała stracić wolności. Robiła więc co jej się podobało. Bawiła się mężczyznami i choć każdy był w niej zakochany, po jakimś czasie odrzucała ich. Wydawało się jednak, że z głównym bohaterem łączy ją coś więcej. Codziennie spędzali ze sobą czas i zapewne przez długi okres by tak zostało, lecz Józef musiał wyjechać, jak już wspominałam, w poszukiwaniu brata. Nie było go kilka dni i chociaż jego uczucie co do Pepi się nie zmieniło, ta zdążyła o nim zapomnieć. Przeszkodą była rodzina.

Rodziewiczówna pokazała czytelnikowi jak ważne w tamtych czasach były pieniądze. Jeżeli je miałeś mogłeś studiować, potem ułożyć sobie życie w dostatku, ale gdy byłeś biedny studia porzucałeś na rzecz ciężkiej pracy. To się nie zmieniło do dnia dzisiejszego. Skonstruowany świat, dla wielu będzie opowieścią o nich samych. Realistyczność i prawdziwe zdarzenia tworzą bardzo dobrą historie o ludziach. Bo czy czasami nie wolimy przeczytać o czymś co może spotkać każdego z nas, aniżeli o rzeczach niemożliwych?



"Uprawiała flirt jak sport przyziemny, jak ślizgawkę zimą, a wiosłowanie latem."



Zostało nam przedstawionych bardzo wielu bohaterów. Nie tylko główna para, wokół której rozchodzi się wątek miłosny. Fałszywi przyjaciele, którzy potrafią wbić nóż w plecy, w najmniej oczekiwanym momencie, rodzina, która nie pomaga, gdy najbardziej tego potrzebujemy, ludzie, którzy mimo tego, ze niewiele o nas wiedzą słuchają plotek i oceniają. Czy to nie jest komuś znane? Bohaterowie nie tylko są przedstawieni bardzo realnie, ale także wyraziście. Zapadają w pamięć, poprzez swój charakter. Różne zachowania, które kiedyś były normalne, a dzisiaj wydają się śmieszne, też pozwalają nam kojarzyć je sobie z daną postacią.



"Kochał nerwami jej postać smukłą i usta purpurowe, kochał sercem, jak swoją własność, a fantazja artysty układała dla niej pieśni i melodie, co dzień głębsze."



Największy minus historii z XIX wieku - język. Jest bardzo ciężki, czasami niezrozumiały, po prostu dawny. Książkę przez to czyta się długo, mozolnie, czasami trzeba powtórzyć parę razy dany fragment. Mimo trzecioosobowej narracji, niewiele wiedziałam. Rozumiałam dużo, jednak nie wszystko. Nie skupiałam się na treści, ponieważ przez język strasznie przynużała. Dialogi czasami ciekawiły, przy niektórych zdołałam się uśmiechnąć, ale inne wprawiały mnie w osłupienie i je po prostu omijałam. Nie rozumiałam co autorka ma na myśli, więc nie zagłębiałam się w to.



Okładka za to jest wspaniała. Obrazek jest tak piękny, że potrafiłam patrzeć się w niego przez dłuższy czas. Nawet napis i nazwisko pisarki ładnie się z nim komponują. Jednak okładka technicznie jest straszna. Powstało wiele brzydkich rys, które zdecydowanie przeszkadzają podziwiać jej piękno. Czcionka jest duża, co ułatwiłoby czytanie osobom, w okularach, jednak dla mnie była za duża. Co prawda szybciej szło mi czytanie, ale nie podobało mi się to. Co za DUŻE to niezdrowe.



Maria Rodziewiczówna, urodzona w XIX wieku napisała wiele powieści. Pisarka została niemal okrzyknięta "mistrzynią w ukazywaniu dylematów moralnych". Wiele jej książek zdobywa zachwyt nawet dzisiaj, ja jednak poprzestanę na tej jednej książce. Możliwe, że jakbym urodziła się w tamtych czasach język by mi odpowiadał i zauważyłabym te "ukazane dylematy moralne", niestety nie zauważyłam ani ich, ani nic ambitnego w tej powieści.

Jedyną rzeczą, która naprawdę przypadła mi do gustu był finał. Było w nim coś co lubię, jednak nie chcę zdradzać co.



Nie jestem pewna czy powinnam polecać książkę, która mi się nie podobała, ale wiem, że to szczególnie przez starodawny język. Jeżeli nie macie nic przeciwko takiemu językowi, lubicie historie o ambicji i nieszczęśliwej miłości, to myślę, że możecie spróbować. Innym odradzam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozmowy o socjologii

Kompletnie nie znam się na socjologii, aczkolwiek liznęłam trochę wiedzy na studiach (przynajmniej wiedziałam miejscami, o kim Bauman wspomina lub na...

zgłoś błąd zgłoś błąd