Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jan Paweł II. Będę szedł naprzód

Seria: Świadkowie
Wydawnictwo: Znak
8 (14 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
3
7
5
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324011520
liczba stron
280
słowa kluczowe
Jan Paweł II, papież, biografia
język
polski
dodał
Asia

Jan Paweł II: „Będę szedł naprzód” to najnowsza książka Pawła Zuchniewicza, autora wielu bestsellerów papieskich. Nie jest to kolejna biografia „naszego świętego”, lecz trzymająca w napięciu, wzruszająca opowieść o człowieku, który odpowiedział na wezwanie Boże i zmienił życie milionów! Pierwsza część powieści rozpoczyna się w chwili wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową. Śledzimy losy...

Jan Paweł II: „Będę szedł naprzód” to najnowsza książka Pawła Zuchniewicza, autora wielu bestsellerów papieskich. Nie jest to kolejna biografia „naszego świętego”, lecz trzymająca w napięciu, wzruszająca opowieść o człowieku, który odpowiedział na wezwanie Boże i zmienił życie milionów!

Pierwsza część powieści rozpoczyna się w chwili wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową. Śledzimy losy Papieża w czasie pierwszych pielgrzymek, jesteśmy z nim w czasie zamachu na placu Świętego Piotra. W kolejnych rozdziałach, opowiadających o dekadzie lat osiemdziesiątych od stanu wojennego w Polsce po upadek muru berlińskiego, odkrywamy Papieża - świadka wiary, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych.
Towarzyszymy mu w tych wszystkich wydarzeniach, wchodzimy do domów jego przyjaciół, uczestniczymy w spotkaniach z najbliższymi doradcami. Dzięki wartkiej narracji mamy poczucie, że jesteśmy tuż obok!

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 779

Po przeczytaniu książek „Lolek. Wujek Karol. Biskup Wojtyła. Polskie lata papieża” oraz „Habemus papam” przyszła kolej na kolejną książkę przedstawiającą dalsze dzieje Karola Wojtyły, już po wyborze na piastowanie Stolicy Piotrowej.
Trzecia część cyklu napisanego przez Pawła Zuchniewicza, a opowiadającej o tym niezwykłym człowieku, który stał się autorytetem dla wielu ludzi nie tylko w Polsce, ale i na świecie zatytułowana jest „Jan Paweł II. Będę szedł naprzód” i chociaż prolog nawiązuje do spotkania papieża z Wandą Rutkiewicz(która 16 października 1978 roku zdobyła Mont Everest) opisuje dzieje Jana Pawła II od 21 października 1978 roku do 1 grudnia 1989 roku. Rozpoczyna się przygotowaniami na Mszę świętą inauguracyjną, na której padły znane słowa „Nie lękajcie się. Otwórzcie Chrystusowi swoje serca”. Dzień później następuje pierwsza audiencja generalna, która zarazem była „pożegnaniem z ojczyzną”. Z każdą kolejną kartką poznajemy codzienne życie papieża. To nie tylko pielgrzymki, podczas których głosił ludziom Dobrą Nowinę. To też kolejne encykliki, beatyfikacje i kanonizacje, wypady w góry, wakacje w letniej rezydencji Castel Gandolfo, drżenie o losy własnej ojczyzny. To zamach na głowę Kościoła Katolickiego oraz jego rekonwalescencja w poliklinice Gemelli. To spotkania z ludźmi nauki, siostrą Teresą z Kalkuty, czy też wybaczenie swojemu niedoszłemu zabójcy, Alemu Agczy. Z uwagą śledzimy jego przygotowania do kolejnych pielgrzymek oraz same wyprawy do najdalszych zakątków świata. Ostatni fragment tej części książki nawiązuje do spotkania papieża z rosyjskim politykiem, Michaiłem Gorbaczowem. Spotkania, które dało nadzieję na pojednanie się kościoła zachodniego, ze wschodnim. Tak mało brakowało, aby do niego doszło.
Są fragmenty w książce które wzruszają do łez. Bardzo poruszyła mnie scena pożegnania umierającego prymasa Stefana Wyszyńskiego z leżącym po zamachu papieżem. Tak samo historia małego, zaledwie czteroletniego chłopca zmagającego się z wirusem HIV, który został spontanicznie przytulony przez papieża. Uśmiech na twarzy wywołała natomiast scena spotkania papieża z rodziną małego Albercika, którego wyzdrowienie przyczyniło się do kanonizacji brata Alberta Chmielowskiego, z którym Karol Wojtyła był tak bardzo związany – to przecież pod wpływem jego biografii postanowił zostać księdzem. Podczas pierwszej pielgrzymki do Polski poznajemy też młodego maturzystę Piotra, który przychodzi na Plac Zwycięstwa, aby uczestniczyć w pamiętnej Mszy świętej w wigilię święta Zesłania Ducha Świętego. Od tej pory chłopak będzie brał udział we wszystkich pielgrzymkach papieża do ojczyzny oraz w większości Światowych Dni Młodzieży ogłoszonych przez Ojca Świętego.
Kompozycja książki nieco różni się od poprzednich części. Oprócz autentycznych słów papieża wprowadzających do każdego rozdziału, pojawiły się też daty i nazwy miejsc, w których aktualnie dzieje się akcja. Myślę, że jest to doskonały pomysł, a za razem pomoc, aby czytelnik zorientował się w czasie i przestrzeni. Pojawiają się też specjalne wkładki ze zdjęciami papieża w różnych sytuacjach, najczęściej przedstawianych na łamach książki. Poza tym, podobnie jak w „Lolku. Wujku Karolu. Biskupie Wojtyle. Polskich latach papieża” oraz „Habemus Papam” główne tło powieści tworzą dialogi, które nawiązują do tych, które zostały przeprowadzone naprawdę.
Czytając książkę trochę żałowałam, że jest to przedostatnia część(bo według mnie książka „Cuda Jana Pawła II” raczej się nie zalicza do całego cyklu). Książki pana Pawła naprawdę dobrze się czyta i na pewno wydane na nie pieniądze, nie zostały wyrzucone w błoto!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Imperatyw Boga

Wiara, własna tożsamość... hm... to nie jest łatwa książka. O nie, wcale nie łatwa... Wręcz dość trudna, ale to chyba dlatego, że tak bardzo dotykają...

zgłoś błąd zgłoś błąd