Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Morze nie odda ofiar

Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie
6,27 (11 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
4
6
3
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8321551823
liczba stron
172
język
polski
dodał
piotrex

Powieść osnuta na tle wydarzeń prawdziwych. Nie jest to jednakże wierna relacja ani dokumentalne sprawozdanie. Nazwiska bohaterów, nazwy statków i pozostałych postaci jak tez ich zachowania są nieprawdziwe. Jedynie tło głównego dramatu wzięte zostało z życia. Jest to opowieść o ludzkiej tragedii, której sprawcą było bezlitosne morze.

 

Brak materiałów.
książek: 463
Betka | 2013-10-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 06 października 2013

Stanisław Goszczurny pisarz, dziennikarz i publicysta. W latach 1950 – 74 pracował w dziale publicystyki Polskiego Radia. 20 lat był związany z Wydawnictwem Morskim z Gdyni. Napisał 27 książek z których dwie zostały sfilmowane „Mewy” i „Prom”. Jedną z jego powieści która wzbudziła moje zainteresowanie jest „Morze nie odda ofiar”. Jak sam autor zaznaczył na wstępie powieść jest oparta na tle wydarzeń prawdziwych, ale nie jest to wierna relacja. Nazwiska bohaterów oraz nazwy statków są nieprawdziwe.
Kapitana Wentę poznajemy w chwili jego obejmowania w zastępstwie „Prosny” – statku rybackiego. Nie jest on tym faktem zadowolony ponieważ został odwołany z zasłużonego urlopu. Załoga statku przyjmuje nowego „starego” z dużą rezerwą. Kapitan wprowadza swoje zasady kierowania statkiem co w szczególności nie za bardzo podoba pierwszemu oficerowi Janowi Kubiakowi. Ale mino tych animozji praca na statku idzie swoim rytmem a ładownie powoli zapełniają się rybami. I wydawało by się że reszta rejsu przebiegnie cicho i spokojnie. Ale życie lubi płatać figle. Dwóch członków załogi poważnie zachorowało i kapitan pomimo nienajlepszych warunków pogodowych podejmuje decyzję o powrocie do portu. Próbuje wprowadzić „Prosnę” nocą do portu i …No właśnie statek ulega uszkodzeniu. Od tego momentu rozpoczyna się dramatyczna walka o uratowanie statku a w konsekwencji życia ludzi.
Autor z dużym wyczuciem potrafił opisać zachowanie ludzi podczas przebywania cały czas w tym samym towarzystwie dwadzieścia cztery godziny na dobę. Z wielką precyzją opisuje przebieg akcji ratowniczej podczas której przez różnych ludzi podejmowane są dramatyczne a często wręcz niezrozumiałe decyzje.
Szczerze mówiąc z pewnym dystansem podeszła do czytania tej powieści. Co mnie zachęciło? To iż jest oparta na prawdziwych wydarzeniach. Ale czytając kolejne strony coraz bardziej wciągała mnie fabuła powieści. Czułam się momentami tak jakbym przebywała wśród załogi i czuła ten zimny wiatr na twarzy. Nie zawiodłam się czytając tę pozycję, która opisuje życie na morzu z jego wszystkimi zaletami i wadami.
Szczególnie polecam tym, którzy interesują się literaturą morską ( dokładny opis statku).
Na pewno sięgnę po cz. 2 zatytułowaną „A żyć trzeba dalej” oraz inne powieści Stanisława Goszczurnego

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozmowy z aniołami

Ta książka to wyjątkowy marsz duchowy poza czas, gdzie można odkryc nieznane elementy duszy. Każdy wers to nowa nieskończona tajemnica tego który przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd