Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Upiór rodu Canterville'ów

Tłumaczenie: Maria Przymanowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,22 (357 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
36
8
70
7
122
6
61
5
29
4
3
3
5
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Canterville Ghost
data wydania
ISBN
83-08-03428-4
liczba stron
107
słowa kluczowe
duch, morderstwo
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Książka zawiera opowiadania: - Zbrodnia lorda Artura Savile - Upiór rodu Canterville'ów Dwie opowieści grozy à rebours: w jednej duch starego zamczyska, za sprawą przeraźliwego racjonalizmu jego mieszkańców, ze straszącego zamienia się w straszonego; w drugiej drogą do szczęścia i warunkiem życiowego spełnienia okazuje się... zbrodnia. Obie historie, skreślone mistrzowskim piórem Oscara...

Książka zawiera opowiadania:
- Zbrodnia lorda Artura Savile
- Upiór rodu Canterville'ów

Dwie opowieści grozy à rebours: w jednej duch starego zamczyska, za sprawą przeraźliwego racjonalizmu jego mieszkańców, ze straszącego zamienia się w straszonego; w drugiej drogą do szczęścia i warunkiem życiowego spełnienia okazuje się... zbrodnia.

Obie historie, skreślone mistrzowskim piórem Oscara Wilde’a, z jednej strony zachowują reguły powieści gotyckiej czy czarnego romansu, z drugiej zaś w przekorny sposób je łamią.

Inteligentna zabawa z konwencją, wciągająca intryga - doskonała lektura.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (910)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1907

"Czyżbyśmy byli tylko szachowymi pionkami poruszanymi nieznaną siłą, które garncarz wedle kaprysu lepi z gliny honoru lub hańby?"

Trudno mi nawet wyrazić słowami zachwyt, jaki mnie ogarnął - dwa krótkie utwory Wilde'a zawarte w tym tomie to prawdziwe mistrzostwo. Oba utwory (tytułowy "Upiór rodu Canterville'ów" i "Zbrodnia lorda Artura Sevile"), mimo że mamy w nich do czynienia z grozą, zbrodnią, pokutującą duszą, śmiercią i rozpaczą - tak naprawdę wzbudzają uśmiech zamiast lęku. Humor, wdzięk, pewna przewrotność, absurdalne sytuacje, ale i pewna doza melancholii, nadają tym historiom wyjątkowość i czar.

Lord Artur, który popełnia morderstwo, bo tak mu wywróżono i jak najszybciej chce mieć to z głowy, by móc w sposób niezakłócony cieszyć się planowanym małżeństwem. Upiór, który zamiast dręczyć, sam jest dręczony, aż wpada w rozpacz, słabnie i marnieje... To cudowne pomysły i tak samo cudownie i lekko opisane.

Można też tutaj doszukiwać się głębszych treści, jak istnienie...

książek: 2486
VenusInFur | 2014-06-09
Przeczytana: 08 czerwca 2014

"Modernistyczne paradoksy"

W świadomości przeciętnego Czytelnika, mającego jako takie obycie w świecie literatury pięknej, Oscar Wilde funkcjonuje przede wszystkim jako autor kultowego „Portretu Doriana Graya” i mniej popularnego, ale wciąż dyskutowanego i co niektórych bulwersującego, „Telenego”. Te śmiertelnie poważne, ideowo znaczące i dyskursywne (zwłaszcza „Portret…”) utwory przyzwyczaiły nas do postrzegania Wilde’a jako twórcy zaangażowanego w dyskusje spod znaku roli sztuki i twórcy, miejsca jednostki genialnej i odmiennej seksualnie w ówczesnym społeczeństwie czy te nawiązujące do estetyki i moralności. Dwie opowiastki, opublikowane pod tytułem jednej z nich, troszkę rozmydlają surowe oblicze angielskiego twórcy.

Książeczka, którą ostatnio czytałam, jest objętościowo licha. Osoby lubiące opasłe tomy (tak, jak ja), z wielkim trudem wyciągną po nią dłoń. A warto i nawet trzeba ją poznać. Wydawnictwo Literackie w tym skromnym tomiku zamieściło dwa opowiadania Wilde’a:...

książek: 1093
MartaKu | 2015-03-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Pdf
Przeczytana: 12 marca 2015

Bardzo szybka, lekka, przyjemna lektura, z irlandzkim czarnym humorem. W opowiadaniach można znaleźć morały dla dzieci jaki dla dorosłych.

książek: 1238
Theodozy | 2014-02-26
Na półkach: Przeczytane

Bardzo przyjemnie się czytało. Wiktoriański klimat posypany błyskotliwym humorem mistrza Wilde i owiany niezwykle lekką, mgielną grozą. Pod jego piórem, miłość zwyciężająca śmierć jest bardzo...realna. Majstersztyk!Polecam!

książek: 1875
Ewa | 2014-11-29
Na półkach: Przeczytane, Ebooki
Przeczytana: 29 listopada 2014

Dwa opowiadania grozy lecz przedstawione w sposób żartobliwy, z humorem i pełne paradoksów.
Otóż, duch, który powinien straszyć, sam jest straszony przez gruboskórnych Amerykanów, którzy kupili stary zamek z duchem " w pakiecie" i nic sobie nie robią z jego jęków, dzwonienia łańcuchami czy kołatania w ściany.
Dystyngowany lord, usłyszawszy straszną przepowiednię popełnienia przez niego zbrodni, postanawia ją spełnić, w imię szlachetnych pobudek i głoszonej przez siebie maksymy " nie przedkładać przyjemności ponad obowiązek".
W utworach tych, oprócz humoru, uważny czytelnik dostrzeże również nutę melancholii czy refleksji. Choćby żal przebijający w słowach Ducha, zmęczonego wieczną pokutą - "Śmierć musi być bardzo piękna. Leżeć w miękkiej brunatnej ziemi, mając trawę, szumiącą ponad głową, i wsłuchiwać się w ciszę. Nie mieć jutra, ani wczoraj. Zapomnieć o czasie, zapomnieć o życiu i mieć zupełny spokój".

książek: 137
Ultramarynowa | 2017-03-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok

Pierwszy raz spotkałam się z twórczością Lorda Paradoxa, gdy miałam jakieś 14, 15 lat i od tego czasu jestem jego wierną wielbicielką. "Upiór rodu Canterville" był właśnie tym pierwszym spotkaniem, a teraz po latach przeczytałam go (z czystą przyjemnością) po raz kolejny. "Upiór..." jest przede wszystkim parodią powieści gotyckiej, opowiadaniem lekkim i lapidarnym, doskonale wyważonym. Czytając "Upiora..." ciężko co chwilę nie chichotać, bo oto otrzymujemy ducha, osławionego upiora, który przez lata terroryzował całą rodzinę Canterville (świetnie się przy tym bawiąc), pewnego swej potęgi, pociesznego, starego niedojdę, do którego ciężko nie czuć sympatii, a z drugiej strony światłą, nowoczesną amerykańską rodzinę Otisów, która w duchy bynajmniej nie wierzy. I która uważa przykładowo, że świetnym sposobem na grzechocące łańcuchy pokutnika jest naoliwienie powyższych łańcuchów specyfikiem zwanym "Smarem wschodzącego słońca"...
To wręcz wybuchowe spotkanie dwóch światów, dwóch...

książek: 446
africansun | 2012-09-10
Przeczytana: 10 września 2012

"Upiór rodu Canterville'ów" zaskoczył mnie swoją innością. Jest to utwór z wielką dozą śmiechu. Tytułowy duch jest fantastycznie wykreowany.
Odniosłam wrażenie, że Wilde trochę wyśmiewa nację amerykańską, gdyż uważają, że u nich wszystko jest lepsze i jest dużo wcześniej niż w Europie.
Kiedy rodzina Otisów pierwszy raz spotyka ducha szeleszczącego w nocy łańcuchami, nie przestraszyła się go, jedynie pan domu zaproponował upiorowi maść na zardzewiały metal. Już w tym momencie widać, że książka nie będzie taka, jaką się kiedykolwiek wcześniej czytało.
Bardzo podobały mi się momenty, kiedy duch rozmyślał nad swoim przebraniem i wyliczał ile to osób i jak zginęło przez dany ubiór :).

Drugie opowiadanie na razie zostawiłam sobie na później.


"Zaśmiał się więc najstraszliwszym swoim śmiechem, aż zatrzęsła się stara powała; nie zdążyło jednak jeszcze przebrzmieć przeraźliwe echo, gdy otworzyły się drzwi i na progu ukazała się pani Otisowa w jasnoniebieskim szlafroczku.
— Zdaje mi się,...

książek: 1016
Natsu | 2014-09-07
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Krótkie opowiadanie o duchu i rodzinie amerykańskiego ministra Otisa, która wprowadziła się do posiadłości, w której straszy. Niezwykle humorystyczne są tam kpiące sytuacje obśmiewające straszliwość upiorów. Wilde z opowiadania grozy zrobił po prostu coś zabawnego, zamiast jak większość pisarzy jego epoki, opiewać sferę okultyzmu, zjaw nie z tego świata bojaźnią, on stworzył historię ducha, który przez lata przerażał domowników do bladości i śmierci, a tym razem natrafia na ludzi, którzy sobie robią po prostu z niego jaja, i zamiast on im dokuczać, to chłopaki ministra dają mu nieźle w kość zastawiając na niego pułapki, nie przejmując się jego stukaniami i wyśmiewając plamę, która jest imitacją krwi :) Jedyną osobą, która się nad nim lituje jest córka ministra, która pomaga mu odejść w spokoju do innego świata.

książek: 496
Noemi | 2013-10-19

Rewelacyjnie złośliwe poczucie humoru, nieco leciutkiej groteski, a wszystko to okraszone ładnym językiem i klimatem ponurego zamczyska.
Po tylu latach nadal żadne z opowiadań się nie zdezaktualizowało, wręcz przeciwnie - dzięki temu, że świat jest taki, a nie inny i że podejścia do określonych konwencji literackich się zmieniają, utwory Wilde'a mogą nam się wydać jeszcze zabawniejsze.
Błyskotliwe i cudne, a do tego akurat ta seria Wydawnictwa Literackiego (z czasów, gdy nie wychodziły tym jeszcze miernoty typu Michalak) wyjątkowo udana.

książek: 821
Rakszasi | 2015-07-16
Przeczytana: 16 lipca 2015

Pierwszą co przeczytałam twórczości Oscara Wilda był Portret Doriana Graya, bardzo spodobał mi się pomysł jak i zagmostkowi psychologiczne utworu. Z przyjemnością sięgnęłam po to opowiadanie razem z opowiadaniem Zbrodnia lorda Artura Savile, które nie przeczę bawiły mnie. W opowiadaniu o upiorze bawiły mnie sposoby dokuczania mu przez bliźniaków, a także oryginalne nazwy specyfików. W opowieści o lordzie najbardziej jego pokrętne rozumowanie i ślepa wiara w to co powiedział chiromanta, ale jak to mówią życie lubi się odpłacać, co tutaj jest dość trafne. Z przyjemnością mogę polecić, oba opowiadania do przeczytania, i sięgnąć z oczekiwaniem następnych jakie uda mi się dostać w moje ręce.

zobacz kolejne z 900 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Biblioteka Borgesa

Co by tu przeczytać? Czasem, pomimo istnienia wielu źródeł inspiracji i czytelniczych rekomendacji, takich jak chociażby lubimyczytać.pl, i tak odczuwamy pewien niedosyt informacyjny. Poszukujemy nowych tytułów, nowych poleceń, nowych pomysłów. Hmm... dlaczego by nie zwrócić się o pomoc do dawnych czytelników? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd