Sarajewska sevdalinka

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Krasnogrudy". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Pogranicze
6,58 (24 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
3
7
12
6
2
5
3
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dnevnik selidbe
data wydania
ISBN
83-904750-2-2
liczba stron
120
słowa kluczowe
sarajewo, bosnia i hercegowina
język
polski
dodał

Książka Karahasana jest o tym, co świat utracił, tracąc Sarajewo. Jest opisem miasta, którego różnorodność jest słabością i siłą. Tak długo, jak wszystkie sprzeczne jego elementy: muzułmański i prawosławny, katolicki i żydowski, współistniały ze sobą w napięciu, które stanowiło o istocie miasta, tak długo Sarajewo istniało i kwitło. Wystarczyło, by jeden z nich się wycofał, a miasto runęło jak...

Książka Karahasana jest o tym, co świat utracił, tracąc Sarajewo. Jest opisem miasta, którego różnorodność jest słabością i siłą. Tak długo, jak wszystkie sprzeczne jego elementy: muzułmański i prawosławny, katolicki i żydowski, współistniały ze sobą w napięciu, które stanowiło o istocie miasta, tak długo Sarajewo istniało i kwitło. Wystarczyło, by jeden z nich się wycofał, a miasto runęło jak domek z kart.

[www.pogranicze.sejny.pl]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 65
Gosia Kobus | 2017-10-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2017

Dževad Karahasan - Sarajewska Sevdalinka.
Na początku chciałabym wyjaśnić czym jest sevdalinka. W Bośni ta ludowa muzyka ma długą i bogatą tradycję. Sevdalinka to ludowa skarga miłosna , jeśli przyjąć by najprostsze tłumaczenie. To muzyka, pełna tęsknych nut , melancholii a teksty traktują głównie o miłości.
W oryginale tytuł tej niewielkiej książeczki to Dnevnik selidbe - Dziennik przesiedlenia , ale polski tytuł zdecydowanie bardziej oddaje jej rzeczywisty wydźwięk.
Książka to nie tylko obraz wojennego Sarajeva , ale też wspaniale opowiedziana historia miasta i jego różnorodności. Autor mówi porównuje Sarajevo do Jerozolimy , gdzie wielokulturowość i mieszanka wyznań funkcjonują obok siebie we wzajemnej tolerancji. Joanna Stovrag w swojej " Chwili na miłość" mówi "Sarajewo było niczym alegoria kuli ziemskiej". I tego miasta najbardziej żal. I ta wielokulturowość stała się pośrednią przyczyną upadku tego miasta.
Miasto to rozszarpywano po kawałku, każdy kto stamtąd uciekał zabierał ze sobą , swoje tradycje.
A przecież przez wieki , żyli tu we wzajemnym szacunku , Muzłumanie , prawosławni, katolicy i Żydzi. Żydzi to uciekinierzy z Hiszpanii czasów Izabeli. I mimo, że tu odnaleźli swój nowy dom , znowu musieli uciekać.
Nie każdy uciekał, ci którzy zostali , każdego dnia zmagali się z barkiem wody, jedzenia czy potwornym zimnem. Patrzyli jak każdego dnia ich ukochane miasto popada w ruinę , jak obraca się pył. A jednak trwali w tym mieście i wciąż mieli nadzieję, że jeszcze wszystko będzie dobrze.
Kiedy czytasz , że stojąc w kolejce po wodę umiera człowiek , a inni po prostu zazdroszczą mu tego , że wreszcie uciekł z tego piekła ale trwał do końca w tym smutnym mieście , to nasuwa się pytanie dlaczego nie uciekli wcześniej, gdzieś daleko. I chyba tego nikt z zachodniego świata nie potrafił zrozumieć. Warto sięgnąć po tę książkę. Choć przyznam szczerze, że czyta ją się ciężko. Mimo, że niewielka wymaga pełnego skupienia i pochylenia się nad nią na dłużej.
Ta książka to po prostu pieśń o mieście utraconym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W dżungli podświadomości

Wodolejstwo, chwilami bełkot, jakieś dziwne teorie, podobne do tych które w mojej głowie pojawiają się po 3 piwie. Nie wierze że można taką książkę na...

zgłoś błąd zgłoś błąd