Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

I nie było już nikogo

Tłumaczenie: Roman Chrząstowski
Seria: Kolekcja Gazety Wyborczej - XX wiek
Wydawnictwo: Mediasat Poland
7,92 (7061 ocen i 642 opinie) Zobacz oceny
10
1 032
9
1 524
8
1 766
7
1 794
6
609
5
240
4
57
3
31
2
4
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
And then there were none
data wydania
ISBN
8389651580
liczba stron
160
słowa kluczowe
morderstwo
język
polski
dodała
schizma

Inne wydania

Powieść ta, uważana za jedną z najlepszych w dorobku Agathy Christie, znana była dotąd polskim czytelnikom pod tytułem „Dziesięciu Murzynków”. Na życzenie wnuka pisarki (a zarazem prezesa Agatha Christie Ltd, spółki dysponującej prawami autorskimi) został on zmieniony i dostosowany do zasad poprawności politycznej. Z tego właśnie powodu Murzynków zastępujemy Żołnierzykami. Dziesięć obcych...

Powieść ta, uważana za jedną z najlepszych w dorobku Agathy Christie, znana była dotąd polskim czytelnikom pod tytułem „Dziesięciu Murzynków”. Na życzenie wnuka pisarki (a zarazem prezesa Agatha Christie Ltd, spółki dysponującej prawami autorskimi) został on zmieniony i dostosowany do zasad poprawności politycznej. Z tego właśnie powodu Murzynków zastępujemy Żołnierzykami.
Dziesięć obcych sobie osób otrzymuje niespodziewanie zaproszenie na odizolowaną od świata Wyspę Żołnierzyków. Na każdego z gości czeka w pokoju tekst starego dziecinnego wierszyka. Niebawem się okaże, że i los czeka ich ten sam, ale kto im go zgotował i czym sobie na to zasłużyli?

 

źródło opisu: Kolekcja Gazety Wyborczej, 2004

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 98
Łukasz Mika | 2016-03-16
Na półkach: Przeczytane, Klasyka, Kryminał
Przeczytana: 25 lutego 2016

I nie było już Murzynków.
Nie było małych Indianiątek.
W końcu nie było też żołnierzyków.
W zasadzie... nie było już nikogo.

Niezależnie od tego, ile różnych tytułów miała wcześniej książka "I nie było już nikogo..." zdecydowanie warto zapoznać się z tym kryminalnym dziełem Agaty Christie.

Po skończeniu innej, ponad 600-stronicowej lektury, w trakcie której w pewnym momencie zrobiłem dłuższą przerwę, potrzebowałem czegoś cieńszego i krótszego w obyciu. Nie spodziewałem się, że „I nie było już nikogo” – niepozorna, nieco ponad 150-stronowa pozycja – stanie się czymś więcej, niż tylko przerywnikiem w poważniejszych książkach. Jakże się myliłem...

Do tej pory unikałem kryminałów, zarówno w kinie jak i w literaturze. Nie interesowały mnie, nie ciekawiły zagadki i ich rozwiązania, wydawało mi się to wszystko dość błahe. I pewnie gdyby nie to, że szukałem czegoś krótkiego, jeszcze długo nie sięgnąłbym po „I nie było”. Jak dobrze czasem pójść na łatwiznę!

Książka wciąga praktycznie od samego początku, może poza wyjątkiem wstępu – ale co to za wstęp, skoro całość ma zaledwie kilkadziesiąt stron? Później naprawdę ciężko się od niej oderwać, do tego stopnia, że zapomina się o podstawowych potrzebach jak jedzenie i picie. Ze spokojem da się ją skończyć w jeden dłuższy wieczór z kawałkiem urwanej nocy. O czym jest fabuła? O dziesiątce obcych sobie osób, kobiet i mężczyzn, zaproszonych przez nieznanego gospodarza na intrygującą i owianą tajemnicą wyspę, gdzie toczy się akcja. Więcej nie zdradzę, bo sam nie lubię wiedzieć zbyt dużo przed rozpoczęciem. Warto jednak zwracać uwagę na figurki... No właśnie, figurki Murzynków? Indian? Tu pojawia się problem. Z początku, w 1939 roku gdy Christie opublikowała powieść, były to Murzyniątka, lub jak kto woli małe Murzynki - w oryginale "Ten little niggers". Po zabiegach cenzorów (poprawność polityczna...) w tytule zawarto Indianiątka (Murzyn w Indianina? Przecież to lepsze niż Michael Jackson!). W moim wydaniu - klasyka XX wieku Gazety Wyborczej - były to Żołnierzyki. Autorka ugięła się i w końcu zmieniła koncepcję tytułu na „And then there were none”, czyli nasze „I nie było już nikogo”. Szkoda, na jej miejscu zrobiłbym: „10 głupich cenzorków”. Nieważne. Najważniejsze jest to, że te kosmetyczne zmiany nie wpływają na fabułę – w końcu to tylko niegroźne figurki....

Czytając emocje są, można też sprawdzić swoją żyłkę detektywistyczną. Książkę rozpamiętywałem dłużej niż ją czytałem, co o czymś świadczy. Co ciekawe, Stowarzyszenie Pisarzy Literatury Kryminalnej (istnieją - serio!) uznało tę pozycję za 19 tytuł na liście 100 najlepszych kryminałów wszech czasów.

Wygląda więc na to, że na tym jednym kryminale nie poprzestanę. Po prostu WOW.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szkolne Życie! #8

SZKOLNY ROZŁAM Znalezienie bezpiecznego miejsca w świecie opanowanym przez zombie nie wydaje się szczególnie łatwe. Ale, jak przekonały się bohate...

zgłoś błąd zgłoś błąd