Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bóg Einsteina

Wydawnictwo: Złote Myśli
5,94 (34 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
5
7
9
6
5
5
2
4
1
3
4
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7582-979-2
liczba stron
154
słowa kluczowe
Tadeusz Niwiński, wiara
język
polski
dodała
niewazsie

Wiara lub niewiara w Boga, wyznawanie konkretnej religii z założenia powinny nam służyć i pomagać. Powinny wyryć solidny system wartości, którym kierowanie się w życiu ma doprowadzić do harmonii i szczęścia. Niestety, nie zawsze tak jest. Niekiedy wiara zamiast wspomagać, blokuje otwartość naszego umysłu, karmiąc nas strachem i manipulując podstawowymi instynktami. Bardzo często też spotyka...

Wiara lub niewiara w Boga, wyznawanie konkretnej religii z założenia powinny nam służyć i pomagać. Powinny wyryć solidny system wartości, którym kierowanie się w życiu ma doprowadzić do harmonii i szczęścia. Niestety, nie zawsze tak jest. Niekiedy wiara zamiast wspomagać, blokuje otwartość naszego umysłu, karmiąc nas strachem i manipulując podstawowymi instynktami.

Bardzo często też spotyka się ludzi, którzy upierają się przy swoich wyznaniach, uznając je za jedyne słuszne. Nie dosyć, że sabotuje to ich rozwój i realizację marzeń, psuje energię otoczenia, w którym się znajdują, to może być także czynnikiem wywołującym najgorsze z ludzkich uczuć – niechęć, pogardę, nienawiść. Czyli dokładne przeciwieństwo religii, którą wyznają. Jak to wszystko objąć umysłem? Jak zrozumieć Boga i to, kim on jest?

Zapoznaj się ze spojrzeniem Tadeusza Niwińskiego. Nie będzie on nachalny, nie będzie tworzył nowej wiary ani uznawał siebie za proroka. Przekaże Ci swoje trzeźwe i zdroworozsądkowe spojrzenie na religię, wiarę i to, jaki może mieć ona wpływ na Twój sukces. Jesteś tym, w co wierzysz. Więc jeśli nie podoba Ci się do końca to, kim jesteś teraz i jakie odnosisz rezultaty, może warto zajrzeć wgłąb siebie i zweryfikować to, w co wierzysz i jak wierzysz? Czy odważysz się na taki krok?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 10
at47 | 2016-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2016

Autor wzrusza się swoimi pomysłami i wiedzą - jego prawo. Jednak pomysł nazwania bogiem natury czy racjonalności świata jest poznawczo miałki i nie daje raczej nic poza - nierzadko prowadzące do sprzeczności - manipulacje definicjami. Książka oczywiście zawiera wiele odwołań do nauki. Taka sobie amatorszczyzna, niech będzie, od początku widać, że na nauce za wiele się nie zna, zwłaszcza na filozofii nauki. Ale czasami przekracza dopuszczalne granice.
Na przykład atak na Teorię Wielkiego Wybuchu. Myślałem, że przestarzała (bo trochę jest), że może nadużywana w interpretacjach światopoglądowych (bywała) czy coś podobnego. Ale nie! Autor w ogóle odrzuca kosmologię jako naukę, wyśmiewa możliwość badania Wszechświata kilkanaście miliardów lat wstecz. Pewnie nie ma pojęcia o tym, że pierwsze modele kosmologiczne były tworzone przez Einsteina (i ocenione przez niego samego jako największa pomyłka jego życia z racji przyjęcia stałej kosmologicznej). Dziś to jak najbardziej uprawniona dziedzina nauki, zwłaszcza, że w latach 1960-tych pojawiły się możliwości empirycznego testowania tych modeli. Do tego Niwińki związał Teorię Wielkiego Wybuchu z ateistami. Pewnie gdzieś to znalazł (choć to dziwne, bo już raczej teiści mili pokusy, żeby ją wykorzystywać w swoich argumentacjach), ale bez sensu odrzucać czysto naukową teorię z tego powodu, że ktoś tam ją interpretuje po swojemu.
To tylko kilka uwag na gorąco, pomniejszych błędów jest tam tyle, że każdy coś dla siebie znajdzie...
Przyznam się, że jestem dopiero w trakcie czytania i nie wiem, czy dokończę - a jeśli już, to pewnie z tego powodu, że czytanie takich głupot w książce, która zapewne miała redaktorów, recenzentów i jak widać, niemało czytelników, jest ciekawym doświadczeniem :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Aced. Uwikłani

Najprościej jak można "poradzimy sobie z tym Ry. Tak jak kiedyś. Zawsze damy sobie radę. To co nas łączy-mówi pełnym emocji głosem i przerywa, ż...

zgłoś błąd zgłoś błąd