Nie oglądaj się w stronę Sodomy

Tłumaczenie: Andrzej Selerowicz
Wydawnictwo: Dom Księgarski i Wydawniczy Fundacji Polonia
6,21 (63 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
8
7
15
6
17
5
9
4
3
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The City and the Pillar
data wydania
ISBN
8385080015
liczba stron
216
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Tymomateusz

Książka o Ameryce lat 40. XX wieku. Główny bohater dorastając odkrywa swój homoseksualizm, opuszcza rodzinny dom na prowincji i podróżuje po świecie, by w końcu trafić w kręgi nowojorskiej bohemy.

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 522
Straszydło-Dydłoń | 2016-02-04
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Kiedy książka Vidala "The Town and the Pillar" (osobiście wolę oryginalny tytuł) ukazała się pod koniec lat 40. XX wieku, wywołała spore kontrowersje w Ameryce. Patrząc z perspektywy czasu można stwierdzić, że bardzo dobrze zapowiadała nadchodzące zmiany w obyczajowości USA, a co za tym idzie - rewolucję seksualną. Ba! stanowiła niezły kij wbity w mrowisko, ponieważ odczarowywała bez skrupułów amerykańską fabrykę snów, Hollywood.
Można polemizować czy i dziś ta powieść jednego z najbardziej szczerych pisarzy amerykańskich potrafi bulwersować. Pewnie nie aż tak - jakby nie było minęło ponad 50 lat. Jednakże ekscytujące pozostaje w niej coś innego.
Vidal chłodno, niemal kronikarsko, opisuje wchodzenie w dorosłość młodego homoseksualisty, ukazując go nie tylko jako nieukształtowanego (bo ten proces dopiero postępuje), ale przede wszystkim jako antypatycznego bubka, stojącego o jeden krok od socjopatii. Nie ocenia go, nie krytykuje, ale czytelnik raczej nie stanie się jego sympatykiem. Ale czy w tej powieści w ogóle da się kogoś lubić? Wszyscy uprawiają swoje gry, mniej lub bardziej świadomie. Albo, jak główny bohater, przez większość czasu pozwalają się nieść prądowi, wykazując się oportunizmem. Przyznam szczerze, to sztuka tak poprowadzić narrację, by niczego nie sugerując czytelnikowi wmówić mu, że, na przykład, mamy do czynienia z autentycznymi przygodami autora.
Ponadto, siłą tej powieści jest bezpardonowe rozprawienie się ze społecznością gejowską. Nie ma zmiłuj - menażeria typów środowiskowych przedstawiona ze znawstwem (choć sam autor zapewniał, że do tego mu było daleko) pozostaje do naszych czasów najlepszą charakterystyką zaklętego kręgu homoseksualnej bohemy: ciotki-plotkarki, sublimujący się, heteronormatywni, biseksualni z ciekawości czy - jak byśmy dziś ich określili - gay-for-pay. Ci, którzy szukają miłości - głównie do siebie - oraz ci, którzy zrobią wszystko, by utwierdzić się w swojej życiowej przegranej. A każdy odszczepieniec narażony jest na ostracyzm i pogardliwą opinię z kategorii "nie-nasz".
I to jest, moim zdaniem, najmocniejszy atut książki. Pomimo tylu lat zachowania społeczne, które przedstawił autor pozostają bez zmian, pomimo wszelkich rewolucji socjologicznych. I Stonewall nie ma tu nic do rzeczy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Amerykańscy bogowie

Hmm.. Z początku nie mogłam się wciągnąć. Trochę jakbym gubiła niektóre wątki.. Nie wiem czy winą było to że ja nie mogłam się skupić czy też coś tam...

zgłoś błąd zgłoś błąd