Pierwsza osoba liczby mnogiej

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,06 (101 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
20
8
33
7
21
6
10
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
First Person Plural: My Life As a Multiple
data wydania
ISBN
8372984271
liczba stron
327
język
polski
dodała
Ania Mika

"Co się ze mną dzieje? Czuję się opętany. Bełkoczę do lustra. W środku nocy siedzę pod fortepianem. Czyjś głos, wychodzący z moich ust, odczytuje tablice drogowe". Kiedy Cameron West wypowiedział te słowa, był trzydziestoparoletnim współwłaścicielem dobrze prosperującej firmy, szczęśliwym małżonkiem i ojcem kilkuletniego syna. "Głos" należał do Davy'ego, pierwszej z dwudziestu czterech...

"Co się ze mną dzieje? Czuję się opętany. Bełkoczę do lustra. W środku nocy siedzę pod fortepianem. Czyjś głos, wychodzący z moich ust, odczytuje tablice drogowe". Kiedy Cameron West wypowiedział te słowa, był trzydziestoparoletnim współwłaścicielem dobrze prosperującej firmy, szczęśliwym małżonkiem i ojcem kilkuletniego syna.
"Głos" należał do Davy'ego, pierwszej z dwudziestu czterech odrębnych osobowości, które się ujawniły w ciągu kilku miesięcy i wspominały o makabrycznych przypadkach wykorzystywania seksualnego, o których West do tej pory nic nie wiedział. Ośmioletni Clay jąkał się i był zawsze spięty; dwunastoletnia Dusty, delikatna i życzliwa, nie mogła pogodzić się z faktem, że mieszka w ciele mężczyzny w średnim wieku; pogodny Bart wspierał wszystkich na duchu... jeszcze dwadzieścia jeden innych osobowości - każda z własnymi cechami charakteru, manieryzmami i wspomnieniami. W Pierwszej osobie liczby mnogiej West przejmująco relacjonuje swoje próby zrozumienia, jak funkcjonuje jego pokawałkowany umysł i zaleczenia głębokich ran na duszy. Opisuje też, jak rozpaczliwie trzymał się cienkiej nici łączącej go z żoną Rikki, synem Kyle'em i w miarę normalnym życiem. Oprócz trzymającej w napięciu fabuły otrzymujemy również bezprecedensowy wgląd w fascynujące działanie psychiki człowieka z osobowością mnogą, widzimy, jak poszczególne alter ego współpracują ze sobą i z tymi "na zewnątrz". Pierwsza osoba liczby mnogiej to rozdzierająca, dowcipna i w sumie napawająca nadzieją opowieść, dzięki której dowiadujemy się o potędze samoobrony ludzkiego umysłu i trzymać kciuki za powrót do normalnego życia Westa.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 474
Adrianna Strzyżewska | 2011-12-08
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 grudnia 2011

Książka, która z powodzeniem może być fantastyką choć niestety dla wielu ludzi na całym świecie nie jest. Pojęcie osobowości mnogiej nie było mi jak dotąd bliżej znane, a po obejrzeniu filmu "Inkarnacja" mogę przyznać, ze znalazło się w kręgu zainteresowań. I tak trafiłam w koszu książek za grosze w Matrasie na pana Camerona Westa, który napisał o swoim przypadku.
Bardzo ciekawy sposób wprowadzenia czytelnika w świat wielopoziomowej osobowości, zmuszający do skupienia już od pierwszych stron. Autor a zarazem główny bohater wyparł z podświadomości dramatyczne zdarzenia ze swojego życia, tworząc z nich "osoby". I tak mamy okazję poznać dzieci, młodzież i dorosłych zamieszkujących jedno ciało i próbujących pogodzić się z faktem, że ciało dorosłego mężczyzny nosi w sobie nastoletnią Dusty czy ośmioletniego Claya.
Stajemy razem z bohaterem przed lustrem i odpowiadamy na pytanie: czy jestem wariatem? Przechodzimy przez fazę odrzucenia, grabie negacji, terapie, pobyt w szpitalu, okaleczanie, upadki i wzloty.
Książka dla każdego, kto interesuje się ludzką psychiką, postrzeganiem własnej osoby. Serdecznie polecam bo warto wzbogacić się o taką lekturę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gdańsk - miasto od nowa. Kształtowanie społeczeństwa i warunki bytowe w latach 1945-1970

Pomimo, że nie mieszkam już w Gdańsku, książka była dla mnie bardzo osobistą lekturą. Rzetelnie napisana porusza tematy zwykle nieobecne w powszec...

zgłoś błąd zgłoś błąd