Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziecko Rosemary

Tłumaczenie: Bogdan Baran
Seria: Fantastyka i Groza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,91 (1585 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
65
9
185
8
236
7
556
6
293
5
165
4
39
3
35
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rosemary's baby
data wydania
ISBN
8308018831
liczba stron
236
słowa kluczowe
antychryst, satanizm, horror, okultyzm
kategoria
horror
język
polski
dodał
Adam

Dziecko Rosemary, kanon współczesnej literatury ,satanicznej'... Ta filmowana, wydawana w wielkich nakładach, ciesząca się niesłabnącym powodzeniem książka stanowi już klasykę w swoim gatunku. Jednakże bardzo nieklasyczną klasykę. Szatan w centrum Nowego Jorku, przywołany przez Irę Levina, ma wszelkie niezbędne atrybuty grozy, ale i groteski. Granica między złem a poczciwością ludzi rozmywa...

Dziecko Rosemary, kanon współczesnej literatury ,satanicznej'... Ta filmowana, wydawana w wielkich nakładach, ciesząca się niesłabnącym powodzeniem książka stanowi już klasykę w swoim gatunku. Jednakże bardzo nieklasyczną klasykę. Szatan w centrum Nowego Jorku, przywołany przez Irę Levina, ma wszelkie niezbędne atrybuty grozy, ale i groteski. Granica między złem a poczciwością ludzi rozmywa się - i może właśnie w tym tkwi źródło rzeczywistej grozy...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 1988

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 297
MonikaOrłowska | 2012-03-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1990 rok

Horrorów nie lubię i nie czytam. Dla tej książki zrobiłam wyjątek, bo zainteresował mnie fragment drukowany w "Przekroju" - tym starym, dobrym, krakowskim. No i gdzie ten horror? Owszem, mamy tu diabła wcielonego, są rogi i kopytka, ale przede wszystkim jest ludzka natura, którą ciągnie do Zła. Szatańskie rekwizyty na bok, tu rządzi psychologia. Uważam, że książka genialnie przedstawia problem zdrady (zwłaszcza psychicznej), manipulacji i fanatyzmu religijnego.
Początkowo Guy i Rosemary są bardzo zgodną parą i rozumieją się bez słów. Uwielbiam scenę, w której Guy symbolicznie odgradza się od całego świata, by zostać z żoną we własnej twierdzy. I nagle diabli (dosłownie) biorą jego uczucie, przywiązanie i lojalność. Jak niewiele potrzeba, by zdradzić najbliższą osobę za powodzenie w życiu zawodowym! Naiwność i pewna niedojrzałość Rosemary tylko wzmacnia ten efekt.
Diaboliczni sąsiedzi państwa Woodhouse mogą wzbudzać śmiech swoimi wierzeniami i praktykami, ale jeśli spojrzeć na nie od strony manipulacji drugim człowiekiem, szkodzenia innym, by spełnić swoje cele - śmiech zamiera w gardle.
Robi wrażenie scena, w której Rosemary jest pewna, że znalazła sojusznika i pomoc w ucieczce, a zostaje ponownie wydana swoim prześladowcom. To pewnie klasyka w horrorze i thrillerze, nie znam się, więc jestem zachwycona.
Ciekawa rzecz, na którą nikt tutaj nie zwrócił uwagi. Rosemary jest katoliczką, która odeszła od Kościoła tak sobie, mimochodem, przez zaniedbanie. Szatan przybywa do Nowego Jorku w dniu pielgrzymki papieża i Rosemary w swojej narkotycznej wizji przeżywa orgazm jak diabli, a jednocześnie ma wyrzuty sumienia, że nie poszła na stadionową mszę. Można się oburzyć na taki koncept, ale można też zauważyć, jak łatwo Zło atakuje osoby letnie religijnie, i wyciągnąć odpowiednie wnioski. "Dziecko Rosemary" w roli katechezy? Ale pojechałam! :D
Ach, jeszcze jedno. Teraz już raczej nie wracam do przeczytanych raz książek, ale dwadzieścia lat temu podczytywałam niekiedy urywki z "Dziecka Rosemary" i za każdym razem po prostu MUSIAŁAM jeść przy tym mus czekoladowy. Niebezpieczna lektura, diabelnie idzie w biodra.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Point of Retreat

GRANICE SĄ PO TO, BY JE PRZESUWAĆ Czytanie romansów to niezwykła rzecz. Chcemy wierzyć, że po przewróceniu ostatniej strony, dalsze życie bohaterów p...

zgłoś błąd zgłoś błąd