1Q84 - t. 1

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Cykl: 1Q84 (tom 1)
Wydawnictwo: Muza
7,51 (5034 ocen i 405 opinii) Zobacz oceny
10
395
9
840
8
1 336
7
1 461
6
637
5
218
4
67
3
48
2
21
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
1Q84
data wydania
ISBN
9788374958721
liczba stron
480
język
polski
dodała
Natalia-Lena

Polski przekład "1Q84" autorstwa Anny Zielińskiej-Elliott jest TRZECIM NA ŚWIECIE (po koreańskim i chińskim) tłumaczeniem najnowszej powieści Harukiego Murakamiego - tytuł nawiązuje do "1984" George'a Orwella; po japońsku wyraz "dziewięć" wymawia się jak angielskie Q, a q nawiązuje do słowa "question" - pytanie. Podobnie jak w "Kafce nad morzem" autor rozwija jednocześnie dwa wątki -...

Polski przekład "1Q84" autorstwa Anny Zielińskiej-Elliott jest TRZECIM NA ŚWIECIE (po koreańskim i chińskim) tłumaczeniem najnowszej powieści Harukiego Murakamiego
- tytuł nawiązuje do "1984" George'a Orwella; po japońsku wyraz "dziewięć" wymawia się jak angielskie Q, a q nawiązuje do słowa "question" - pytanie.

Podobnie jak w "Kafce nad morzem" autor rozwija jednocześnie dwa wątki - rozdziały o numerach nieparzystych opowiadają historię kobiety imieniem Aomame, a rozdziały o numerach parzystych historię mężczyzny imieniem Tengo. Oboje w dzieciństwie się znali i wszystko wskazuje na to, że znów spotkają się dwadzieścia lat poźniej. Akcja rozgrywa się w roku 1984, więc, oczywiście, można znaleźć w niej kilka odwołań do powieści Orwella. Dominujące tematy to przemoc i okrucieństwo wobec kobiet oraz działalność sekt religijnych, przedstawionych jako organizacje fanatyczne i niebezpieczne. Wątek ten zdaje się do pewnego stopnia oparty na historii sekty Najwyższej Prawdy Aum, która w 1995 roku dokonała zamachu terrorystycznego w w tokijskim metrze. Autor buduje równoległe światy i wprowadza fantastyczne postaci, jak zawsze w mistrzowski sposób zaciera granice między rzeczywistością a literaturą.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-04-25
Przeczytana: 24 kwietnia 2012

W moim odczuciu "1Q84" - t.1 jest arcydziełem.

Wstawiono już dużo opinii na temat tej książki i wydaje się być niepotrzebną każda kolejna. Dlatego nie opowiem jej treści.
Nie jestem nawet pewna, czy to, co napiszę, będzie odzwierciedlać prawdę o tej książce(wiem, karkołomne wyznanie).
Na pewno jednak będzie odzwierciedlać moje pierwsze odczucia po jej przeczytaniu.
Napisałam swoją opinię dla tych, którzy zerkną na moją wysoką ocenę tej książki, i zastanowią się, dlaczego była ona aż tak wysoka.

Odczucie pierwsze: ZAUROCZENIE NIEJEDNOZNACZNĄ TREŚCIĄ.

Jestem zauroczona niejednoznaczną treścią, niosącą w sobie posmak jakiejś ważnej, ale wiecznie nieodgadnionej Tajemnicy.

"sedno całej sprawy tkwi w tym, że n i e m a s i ę p o j ę c i a.
Wrzucamy kamień do głębokiego stawu. Plusk. Wokół rozbrzmiewa echem głośny dźwięk. Potem wstrzymujemy oddech i czekamy, co wyłoni się z wody."
Czytanie tej książki jest jak przyglądanie się kręgom na wodzie. Stają się coraz większe, wyraźniejsze, aż w końcu znikają zupełnie. Nie ma śladu po ich istnieniu.

Jestem zauroczona budową dwóch przeplatających się rzeczywistości - jednej tzw. realnej i drugiej będącej Tajemnicą.
Jedna jest namacalna, pewna, ale czasami do bólu okrutna.
Druga piękna, ale ulotna i całkowicie niepewna.
Obie są trudne do zrozumienia. Trudne, nie oznacza, że niemożliwe.
Czy warto podjąć trud ich poznania? Według mnie warto.
Nawet jeśli nie odszuka się wielu odpowiedzi. Warto dla samego zobaczenia istnienia tajemnic w ludzkich duszach, domach i...na niebie.

Odczucie drugie: ZAUROCZENIE BUDOWĄ KSIĄŻKI.

Konstrukcja książki jest oparta na dwóch przeplatających się historiach: młodej kobiety, o imieniu Aomame, instruktorki sztuk walki, i młodego mężczyzny,Tengo, utalentowanego matematyka z duszą pisarza.
Przez większą część książki jedynie intuicyjnie wyczuwa się, że tych dwóch bohaterów c o ś "musi" łączyć. Ale tajemnica ich więzi jest odkrywana bardzo powoli i subtelnie.
Ta subtelność również mnie bardzo urzekła.

Odczucie trzecie: POCZUCIE SZALEŃSTWA.

[Aomame i starsza pani] "zaczęły mieć wspólną tajemnicę oraz wspólną misję, łączyło je c o ś podobnego do szaleństwa. Nie, to mogło być szaleństwo w pełnym znaczenia tego słowa. Lecz Aomame nie potrafiła ustalić, gdzie znajduje się linia oddzielająca je od normalności. Poza tym razem ze starszą panią wysyłały na tamten świat mężczyzn, którzy z żadnego punktu widzenia nie zasługiwali na litość."

Jest w tej książce coś z szaleństwa, które się udziela czytającemu(mnie przynajmniej się udzieliło). Bo jeżeli ja, przeciwniczka kary śmierci, zaczynam się zastanawiać nad słusznością likwidowania mężczyzn znęcających się nad kobietami, to zaczyna to przypominać szaleństwo(przynajmniej szaleństwo w moim rozumieniu).

Odczucie czwarte i piąte: SMUTEK i BÓL.

"Każdy dzień mojego życia to piekło. Lecz za nic nie potrafię się z tego piekła wydostać. Bo nie wiem, gdzie miałabym się podziać, nawet gdybym się wydostała. Jestem uwięziona w odrażającej bezsilności."
(słowa z listu kobiety maltretowanej przez swojego męża, która popełniła samobójstwo).

Doświadczałam głębokiego smutku czytając opisy maltretowanych kobiet. Odczuwałam głęboki ból czytając o gwałtach na dziewczynkach...
Ale taki też jest ten nasz "realny" świat. Niestety.

"większość ludzi nie chce wierzyć w prawdę, a w to, co chcieliby, żeby było prawdą. Tacy ludzie niczego nie widzą, nawet jeśli mają oczy szeroko otwarte."
Pytanie do nas, czytających, nasuwa się samo.

Odczucie szóste i siódme: SZACUNEK i WDZIĘCZNOŚĆ.

Jestem pełna szacunku dla pisarza za poruszenie tematu przemocy mężczyzn wobec kobiet i molestowania seksualnego dzieci.
A także tematu sekciarstwa i wynikających z niego zagrożeń, również dla dzieci członków sekt.
Narzucania siłą swojej prawdy innym jest niedopuszczalnym złem.
Szczególnie zaś rażąco okropnym, gdy "wszystkowiedzący", "oświeceni" dorośli narzucają dzieciom podporządkowanie się chorym, niehumanitarnym zasadom, stworzonym przez siebie lub przez jakiegoś szalonego, nikczemnego guru.

Tak, jak niedopuszczalnym złem jest ZAMYKANIE OCZU NA CIERPIENIE INNYCH i nie dostrzeganie wszelkich przejawów przemocy.
"Przemoc nie zawsze przyjmuje formy widoczne dla oka, nie wszystkie rany krwawią."

Dziękuję za tę książkę, panie Murakami, z któregokolwiek pochodzi Pan światów...

Odczucie ósme i ostatnie: POCZUCIE NIEDOSYTU.

Kończąc książkę - mimo bogactwa przeżyć, jakie we mnie wywołała - poczułam niedosyt. I dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że to "tylko" tom 1. To nie koniec podróży po tych dwóch światach :)
I mimo okropieństw, które zobaczyłam w "realnym" świecie(poprzez tę książkę jeszcze wyraźniej), bardzo się ucieszyłam, że to jeszcze nie koniec :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerz spod ciemnej gwiazdy

Trzeci tom barwne opisy obyczajów średniowiecznych rycerzy,turnieje,sokolnictwo pasowanie na rycerza to duży bonus.Romans Lancelota który bardzo koc...

zgłoś błąd zgłoś błąd