Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bociany zawsze wracają do gniazd

Wydawnictwo: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza
7,07 (76 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
17
7
27
6
9
5
5
4
2
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8320317118
liczba stron
287
słowa kluczowe
Bocian, gniazdo
język
polski
dodała
dona

Jest to książka o nastoletniej Agnieszce, której rodzice rozstają się. Razem z matką dziewczyna musi opuścić luksusowy dom i przeprowadzić się na wieś do swoich dziadków. Będąc młodą osobą, buntuje się, chce za wszelką cenę wrócić do ojca i do wygodnego życia. Źle się czuje w nowym miejscu, pisze do taty listy, żeby ją stamtąd zabrał. W końcu rodzic po nią przyjeżdża. Ale czy Agnieszka wciąż...

Jest to książka o nastoletniej Agnieszce, której rodzice rozstają się. Razem z matką dziewczyna musi opuścić luksusowy dom i przeprowadzić się na wieś do swoich dziadków. Będąc młodą osobą, buntuje się, chce za wszelką cenę wrócić do ojca i do wygodnego życia. Źle się czuje w nowym miejscu, pisze do taty listy, żeby ją stamtąd zabrał. W końcu rodzic po nią przyjeżdża. Ale czy Agnieszka wciąż chce wrócić do poprzedniego życia? Moim zdaniem książka ta doskonale obrazuje różnice między mieszkaniem na wsi i w mieście. Na początku bohaterka nie może przystosować się do nowego otoczenia, jednak z czasem docenia jego uroki. Uważam, że powieść ta pomaga określić hierarchię życiową i dostrzec, co w życiu jest naprawdę ważne.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (154)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 746
Koralina | 2015-11-05
Przeczytana: 04 listopada 2015

„Bociany zawsze wracają do gniazd” to książka kipiąca wieloma skrajnymi emocjami…

Wśród tych negatywnych prym wiodą złość, niechęć oraz pogarda – wszystkie spowodowane wielką bezradnością głównej bohaterki, Agnieszki Miłobędzkiej wobec zaistniałej sytuacji, którą trudno zaakceptować, bo burzy cały dotychczasowy porządek.

A jeśli do tej mieszanki emocji dołożona zostanie jeszcze bujna wyobraźnia układająca zawiłe scenariusze w głowie zbuntowanej i bardzo zranionej nastolatki, skutki mogą być opłakane…

Trudno przecież pogodzić się z rozstaniem rodziców - poprzedzonym nieustannymi kłótniami, a skutkującym przeprowadzką z wielkiego miasta na wieś do skromnego domu dziadków. Oczy zaczynają być ślepe, dostrzega się tylko to, co uroi i podpowie nieposkromiona w porę złość…

Na szczęście „bociany zawsze wracają do gniazd”…

książek: 5181

Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenia, wywołała mnóstwo emocji pozytywnych, wzruszeń.
Historia opowiada o nastoletniej Agnieszce, którzy rodzice się rozstali i nie mieszkają już razem, dziewczynie brakuje bardzo ojca tęskni strasznie, cierpi z powodu rozstania rodziców.
Razem z matką musi się wyprowadzić z miasta na wieś do swoich dziadków, przywyknąć do wiejskiego życia, zamieszkać tam, lecz Agnieszka przyzwyczajona jest do luksusów, wygód i wygodnego życia jakie miała.
Pragnie żeby ojciec przyjechał zabrał ją do siebie, pisze do niego długie listy koresponduje z nim w stałym kontakcie jest.
Bardzo zachwyciła, poruszyła mnie ta powieść, pełna ciepła i miłości.
Najważniejsze wartości to rodzina, miłość trzeba zawsze pielęgnować, dbać o to.
Przepiękna, ciepła I poruszająca historia czytałam z zapartym tchem, spodobała mi się od pierwszej strony ta powieść przeczytałam z przyjemnością.

książek: 1267
Patu | 2013-04-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 08 sierpnia 2011

Płakałam. Prawie cały czas płakałam. Płakałam.
Książka piękna. Niepowtarzalna.
10+, ale tak właściwie dla każdego.
Pokazuje jak bardzo ważna jest rodzina.
Pokazuje, że wszyscy potrzebują domu, bezpiecznego azylu.
Pokazuje dojrzewanie pewnej dziewczynki.
Pokazuje, że gdy ktoś nas kocha - nie przestaje.
Pokazuje, że do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć.
Pokazuje, że miłość to... miłość. I pozostanie Miłością bez względu na wszystko.
Bardzo polecam.

książek: 0
| 2011-10-31
Na półkach: Przeczytane

Podczas lektury tej książki, musiałam mieć przy sobie opakowanie chusteczek. Płakałam mnóstwo razy i to wcale nie przez pozytywne emocje. Powieść pokazuje problemy, z którymi nie potrafimy sobie poradzić a także jak często niszczymy coś dobrego w naszym życiu. Ktoś o słabych nerwach może wymięknąć. Ja wielokrotnie ją odkładałam, robiłam odstępy od czytania, żeby nie wpaść w doła i się nie zapłakać. Bardzo poważna i momentami ciężka lektura jednakże o szczęśliwym zakończeniu.

książek: 641
Superchrupka | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane

Literatura młodzieżowa, dziewczyńska nieco, ale nieprzesadnie, czasem upraszczająca, ale też zaskakująco dosadna. Trudne tematy, trudne emocje. Niby mamy lato (tym, co spędzali wakacje "u babci na wsi" powinno zapachnąć zbożem), i mamy też nastolatkę - spodziewać się więc można letniego zauroczenia, przygody, wakacyjnego anturażu w pełnej krasie. Ale nie u Ostrowskiej. Zamiast tego jest rozwód rodziców, gniew, bunt, złość, złe wspomnienia, walka, która toczy się w głowie, aż wreszcie nienawiść - żywa, straszna, przejmująca. Najpierw ledwie kiełkuje, a potem wybucha z impetem, uderza w bohaterów i czytelnika. Książka angażująca i drażniąca jednocześnie. Łatwa i niełatwa zarazem. Wciąż młodzieżowa, ale inaczej. Chętnie wrócę do tej autorki.

książek: 659
Kashmir | 2013-02-03
Przeczytana: 29 stycznia 2013

Ewa Ostrowska po raz kolejny pokazuje nam swój kunszt literacki.
Ta książka,powinna być lekturą obowiązkową,i to nie tylko dla młodzieży...Pokazuje,co w życiu jest najważniejsze;sprawia,że każdy kto ją przeczyta,zatrzyma się na chwilę,pomyśli o życiu i swoim stosunku do niego. Nie liczy się to,co się ma,ale to,jakim jest się człowiekiem.....I co najważniejsze,przypominamy sobie,że pozory mogą mylić i nie wszystko jest takim,na jakie wygląda......
Przepiękna książka,autorka znowu daje czadu!!!!!

książek: 82
_zaczarowana_ | 2014-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książkę tę trzymałam na półce długie miesiące a nawet lata. Nie mogłam się do niej przemóc. I tytuł i okładka nie zachwycały. Głupia ja poddałam się pierwszemu, jak się okazało mylnemu wrażeniu. Otworzyłam ją na pierwszej stronie; przeczytałam kartkę i zamknęłam ją z powrotem.
Zamknęłam, bo poczułam łzy w oczach. Pomyślicie 'już?', pierwsza strona a ona już ma zamiar płakać jak dziecko? Tylko, że poczułam się jak u dziadka. Mojego ukochanego dziadzia, którego już kilka lat nie mam. Ckliwie, prawda?
Ta książka wywołuje różne, czasem bardzo sprzeczne emocje. Wściekłość na ojca, podziw dla matki, miłość do dziadków i litość dla Agnieszki. Przynajmniej dla mnie. Agnieszka nie była zagubiona. Ona chyba bała się zrozumieć. Wtedy przecież wszystko miałoby sens.. Miałoby sens ględzenie dziadka, popłakiwanie po kątach babki i ciągłe reprymendy matki.
Dziadek. Kochany, troskliwy, bardzo cierpliwy. Kwintesencja dobrego ducha. Miłość w czystej postaci. Cudowny człowiek..
Agnieszka....

książek: 446
sqiki | 2012-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2012

Książka pokazuje bardzo dobrze w jakiej sytuacji jest postawione dziecko gdy jego rodzice się rozwodzą. "Wybierz mnie, wybierz mnie". To słyszy od krzyczących na siebie rodziców. Oprócz tego mówią do niego tylko "Prawda, że mam rację,(imię dziecka)?" O nic nie pytają, tylko sami wybierają. Sprawiają, że dziecko jest zdezorientowane i same nie wie czego chce. Jest to okropne i godne pożałowania, a jednak całkowicie prawdziwe.

książek: 166
viola | 2011-02-17
Na półkach: Przeczytane

Jako kilkunastoletnia dziewczyna czytałam tę książkę wiele razy i polecam ją młodym czytelnikom. Nieźle skonstruowana i wciągająca opowieść o tym, jak trudno znaleźć dla siebie miejsce (tu i w przenośni i dosłownie) w życiu. Uniwersalna, mimo, że akcja dzieje się w czasach, dla dzisiejszych nastolatków, pewnie już zamierzchłych ;)

książek: 693
Sylwia | 2012-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2012

Czytałam ją jako nastolatka i bardzo mi się podobała.

zobacz kolejne z 144 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd