Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzieciństwo w pasiakach



Wydawnictwo: Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau
7,85 (285 ocen i 33 opinie)
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60210-34-5
liczba stron
165
język
polski
dodała
Honorata Gumna

Warszawa, lata czterdzieste, wojenne, ubiegłego wieku, podstawiony pociąg towarowy do załadunku ludzi. Ścisk, tłok, płacz, to są dzieci, pedzone przez hitlerowców do wywózki. Nie wiedza jeszcze gdzie będą wiezione. Wreszcie pociąg rusza, jada. W tłoku, własnych odchodach, bez przystanków, podroż trwa dobę. Po makabrycznych godzinach spędzonych w pociągu, dojechali, zaciekawieni, próbują...

Warszawa, lata czterdzieste, wojenne, ubiegłego wieku, podstawiony pociąg towarowy do załadunku ludzi. Ścisk, tłok, płacz, to są dzieci, pedzone przez hitlerowców do wywózki. Nie wiedza jeszcze gdzie będą wiezione. Wreszcie pociąg rusza, jada. W tłoku, własnych odchodach, bez przystanków, podroż trwa dobę. Po makabrycznych godzinach spędzonych w pociągu, dojechali, zaciekawieni, próbują dowiedzieć się, gdzie są, ktoś krzyknął w oddali, Boże, to Auschwitz. To jest ich cel, przeznaczenie, na jak długo nie wiadomo. Tutaj zaczyna się ich prawdziwe piekło. Przejście przez łaźnie, wstęp do tego co ma się dziać dalej, baraki, zbijane z desek, z pryczami do leżenia, również tłok, wszechobecny zaduch. Zakazy, zakazy wszystkiego, za jakiekolwiek przewinienie, śmierć. Brak żywności, np. obiady robione są z brukwi i wody, czasami z dodatkiem kawałeczka chleba. Bicia dzieci są na porządku dziennym. Śmierć zbiera swoje żniwo. Po tygodniach i miesiącach spędzonych w obozie z oddali zaczynają się odzywac wojenne pomruki. Małymi kroczkami zbliża się wolność. Zaczyna się stopniowa ewakuacja obozu, likwidacja, co ważniejszych obiektów obozowych, żeby zatrzeć ślady dzikej nieludzkiej działalności. Nareszcie nadchodzi ten dzien, dzien wolności.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Ciebie również zainteresować

  • Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi
  • Miłość przychodzi z deszczem
  • Oddech smoka. Morderstwa na Sodermalmie
  • Chłopaki niech płaczą
  • Wbrew sobie
  • Tabloid. Śmierć w tytule
  • Głuchy telefon
  • Wakacje
  • Bieg po życie
  • Tango dla oprawcy
  • Biblioteka pana Lemoncella
  • Inteligencja osobowościowa. Jak osobowość wpływa na nasze życie
Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi
David Foster Wallace

8,5 (2 ocen i opinii)
Miłość przychodzi z deszczem
Mila Rudnik

7,35 (17 ocen i opinii)
Oddech smoka. Morderstwa na Sodermalmie
Lars Bill Lundholm

6,76 (17 ocen i opinii)
Chłopaki niech płaczą
Paweł Piotrowicz , Olaf Lubaszenko

7,5 (6 ocen i opinii)
Wbrew sobie
Katarzyna Kołczewska

8,22 (9 ocen i opinii)
Tabloid. Śmierć w tytule
Piotr Głuchowski , Marcin Kowalski

6,83 (24 ocen i opinii)
Głuchy telefon
Arne Dahl

7,33 (3 ocen i opinii)
Wakacje
Nina Majewska-Brown

7,48 (31 ocen i opinii)
Bieg po życie
Lopez Lomong

8,71 (14 ocen i opinii)
Tango dla oprawcy
Daniel Chavarria

6,8 (5 ocen i opinii)
Biblioteka pana Lemoncella
Chris Grabenstein

8,1 (10 ocen i opinii)
Inteligencja osobowościowa. Jak osobowość wpływa na nasze życie
John D. Mayer

0 (0 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (991)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 835
denudatio_pulpae | 2015-07-22
Przeczytana: październik 2013

Tego, co działo się w obozach, nie był w stanie pojąć nawet dorosły umysł, więc jak miały poradzić sobie z tym okrucieństwem dzieci?
Dla oprawców były to istoty nieprzydatne jeżeli nie były w stanie pracować, bite i poniżane każdego dnia, głodne i brudne, były świadkami okrucieństw, jakich dziecięce oczy nigdy być nie powinny.

"Ale raz byłem nawet szczęśliwy, że nie mam tu nikogo. Poszedłem z Andrzejem do siódmego bloku i zobaczyłem jego ojca. Znałem go przecież z wolności, jeszcze z domu. I gdy zobaczyłem, jak siedział, zarośnięty, brudny, w pasiaku, jak biegał na gwizdek kapo, jak prężył się przed nim na baczność, z mycką przy udzie, i dostał potem w twarz, wtedy pomyślałem, że dobrze, że nie mam tu nikogo, że mój ojciec jest inny, nie jest i nigdy nie będzie w obozie, nie zobaczę go takim, jak ojca Andrzeja. Ale... chciałbym czasem mieć tu kogoś bliskiego, jak inni."

W książce prawie na każdej stronie można przeczytać słowa, które zapadają w pamięć.

książek: 325
Wizzi | 2013-09-29
Na półkach: Przeczytane, 2013.
Przeczytana: 29 września 2013

Książka, która przedstawia obóz w Oświęcimiu oczami młodego człowieka, który był zmuszony spędzić tam najlepsze i najbardziej beztroskie chwile swojego życia. Książka ta na pewno nie jest łatwa i przyjemna w czytaniu. Książki tej nie można czytać w biegu, ale trzeba usiąść w ciszy i spokojnie się nad nią zastanowić. Autorowi tej książki, a jednocześnie jej bohaterowi niewątpliwie należą się wyrazy szacunku za to, że był w stanie spisać swoje wspomnienia,które często trudno wyrazić słowami.

książek: 1295
Priada | 2015-06-03
Przeczytana: 30 maja 2015

Straszne...kiedy czytałam co dzialo się w obozach śmierci serce się ściska, szczególnie kiedy dotyka coś takiego dzieci...
Co czuje małe dziecko, kiedy wszędzie otacza go śmierć, jak uczy się, że musi działać i robić wszystko, aby przetrwać.
Książka wstrząsa, bo mowa w niej o doświadczeniach na ludziach i o bestialstwie.
Straszna i aby nigdy więcej takich rzeczy nie było na ziemi.

książek: 615
Ewa-Książkówka | 2011-05-17
Przeczytana: 17 maja 2011

Codziennie wieczorem, w wielu domach przychodzi czas na rytuał opowiadania czy też czytania bajek dzieciom. Dziewczynkom, najczęściej te z miłosnym wątkiem w tle - o Kopciuszku, który poznaje ukochanego na balu lub Śpiącej Królewnie budzącej się ze snu dzięki czarodziejskiej mocy pocałunku królewicza.
Chłopcom zaś, często bardziej przypadają do gustu opowieści o dzielnych rycerzach niebojących się niczego i z uporem dążących do wyznaczonego dlań celu.
Wszystkie bajki świata mają za zadanie m.in. pobudzenie rozkwitającej wyobraźni oraz zabranie w podróż do świata marzeń…A bajki są różne…

„Rano budzimy się, ale jest jakoś inaczej, nie było dzwonu na wstawanie, kapo nie krzyczy i każdy się porządnie wyspał. Patrzymy, a tu nie ma Niemców ! Więc idziemy do bramy – otwarta ! No i potem szybko biegniemy na stację i do domu, a tam już są rodzice, ściskamy się i całujemy, i jemy śniadanie, i drugie śniadanie, i obiad…”*
To tylko część opowieści jaką dzielił się młody chłopiec ze swoim...

książek: 1447
Kornelia | 2011-07-16
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2011

Ilekroć czytam literaturę obozową, zawsze porusza mnie do głębi i odsłania okrucieństwa, jakie miały tam miejsce z innej perspektywy. Ilu ocalałych, tyle historii, tylu świadków, którzy najchętniej wyrzuciliby te wspomnienia z pamięci, dzieją się jednak nimi na kartach książek takich jak ta. Każda z nich na nowo budzi świadomość tego, co miało miejsce w ubiegłym stuleciu i nie pozwala zapomnieć o ofiarach!

Ta książka jest jednak szczególna, gdyż pokazuje życie i śmierć za drutami widziane i przeżywane oczami dziecka. Dzieci, które rozdzielono z rodzicami, obdarto z dzieciństwa i odebrano godność na równi z dorosłymi. Dzieci, które tak samo upokarzano, bito i mordowano z zimną krwią. Codzienne obcowanie ze śmiercią stało się dla nich niemal czymś normalnym, a sami nastoletni chłopcy nie potrafili sami siebie nazwać już dziećmi. Codziennością stała się dla nich walka o przetrwanie, zdobycie pożywienia, by choć na chwilkę nie czuć tego "wściekłego ciągnięcia i pieczenia w brzuchu"....

książek: 58
Mariola | 2014-03-17

Nie jest to pierwsza książka o tematyce obozowej, którą czytałam. Jest to natomiast pierwsza książka o dzieciach, które przeżyły ten koszmar.
Książki opowiadające o Oświęcimiu, czy innych obozach są drastyczne, wstrząsające, traumatyczne dla samego czytelnika... Ale jeszcze żadna, naprawdę żadna książka nie doprowadziła mnie do łez tak jak ta... Wspomnienia te, niby napisane prostym, dziecięcym językiem mocno chwytają za serce. Do lektury tej książki trzeba zasiąść z namysłem, bo nie jest to kolejna "modna" pozycja do przeczytania.

książek: 3182
aleksnadra | 2013-11-23
Przeczytana: 16 listopada 2013

"Aby nasze dzieci nigdy nie musiały patrzeć na świat zza obozowych drutów"

"Dzieciństwo w pasiakach" Bogdana Bartnikowskiego to świadectwo chłopca, który przeżył obóz zagłady Auschwitz. Przeczytałam dużo książek, które dotykają tematu II wojny światowej, gett, obozów, Holokaustu. Jednak do tej pory nie miałam do czynienia z wyłączną relacją dziecka z tego zatrważającego, haniebnego czasu i miejsca. To co odczuwałam podczas lektury tej książki jest niczym w porównaniu z tym, co przeżył ten chłopiec, jego rodzice, przyjaciele, koledzy, sąsiedzi, współwięźniowie.

Transport bydlęcym wagonem z rozhisteryzowanym tłumem dorosłych i niczego niespodziewających się dzieci to dopiero początek tej najdłuższej ścieżki z życiowych doświadczeń. Potem była już tylko eskalacja perfidii, nienawiści, brutalności, przemocy i bestialstwa.
Dzieci zostały siłą oderwane od matek, stłoczone w jednym baraku pod opieką zdegenerowanych kryminalistów. Choć oni sami byli więźniami obozu, to władza dana im...

książek: 757
rottka | 2015-03-10
Na półkach: 52 w 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 marca 2015

Czytałam wiele wspomnień z okresu wojny, spisanych w dziecięcych pamiętnikach. Getta, tułaczka po obozach, okupacyjna rzeczywistość - każda z tych historii to dla małego człowieka dramat, który ciężko sobie wyobrazić. Jednak w większości przypadków dzieci te miały u swego boku rodziców. Jak ogromną było to pociechą, nawet w obliczu piekła wojny, można się przekonać po lekturze "Dzieciństwa w pasiakach". Jest to książka wyjątkowa, ponieważ przedstawia życie w obozie koncentracyjnym z perspektywy dzieci rozdzielonych z rodzicami. Niewyobrażalny strach, głód, zimno, praca ponad siły, fizyczna przemoc, ból. Wszechobecna śmierć. I niewysłowiona tęsknota za mamą, tatą, którzy często znajdowali się gdzieś w pobliżu, ale nieosiągalni, bo oddzieleni płotami pod napięciem, drutami kolczastymi, ścianami baraków. Czy może być większa tortura, niż rozdzielenie matki i dziecka?
Książkę czytałam już sama będąc matką, wywarła na mnie ogromne wrażenie. Dzieci, które próbują być dzielne,...

książek: 74
Natalia | 2015-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2015

Tematyka obozowa zawsze wywoływała we mnie skrajne emocje. Odkąd pamiętam interesowałam się literaturą tego typu jednak po zakończeniu liceum nie miałam styczności z takimi książkami. Aż przypadek chciał, że znów trafiły w moje ręce. Wydaję mi się, że nie można klasyfikować tych książek na dobre i złe... one wszystkie są po prostu godne uwagi i moim zdaniem każdy powinien przeczytać chociaż jedną czy dwie. "Dzieciństwo w pasiakach" jest pierwszą taką książką, którą czytałam o dzieciach w obozie. Bezbronne, nie mające opieki i bardziej narażone na niebezpieczeństwo... a jednak przetrwały. Ile wiary i nadziei musi mieć taki młody człowiek, żeby przeżyć te wszystkie obozowe okropności. Tyle już czytałam na ten temat a dalej nie mogę uwierzyć, że człowiek człowiekowi zgotował taki los.
Ta książka zostanie głęboko w mojej pamięci... Zachęcam do czytania tematyki obozowej. Pamiętajmy o tym co się wydarzyło i miejmy nadzieje, że nigdy więcej się nie powtórzy.

książek: 1226
natalia | 2013-08-02
Przeczytana: 01 sierpnia 2013

Niezwykle trudno jest oceniać takie książki...Bo cóż będzie znaczyć to osiem czy dziesięć gwiazdek przy ogromie opisywanej tragedii oczami dziecka? Autor opisuje bardzo dosadnie spostrzeżenia kilkunastoletniego chłopca dotyczące codzienności obozowej. Najbardziej niewyobrażalne pośród wszystkich okrucieństw jest jednak dla mnie to, że niektórzy faktycznie doczekali wolności i z obozu wyszli. Żywi, nie ulatując przez komin pracującego bez ustanku krematorium. Czytając literaturę obozową utwierdzam się w przekonaniu, że człowiek jest w stanie znieść o wiele więcej niż mu się wydaje i jeśli tylko ma w sobie wolę życia, przetrwa najgorsze. Lecz jak później żyć, mając w głowie setki przerażających obrazów, którymi było się świadkiem? Na to pytanie jeszcze nie dostałam odpowiedzi, będę szukać dalej, sięgając po kolejne historie.

zobacz kolejne z 981 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd