Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Dzieciństwo w pasiakach

Dzieciństwo w pasiakach

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau
data wydania
ISBN
978-83-60210-34-5
liczba stron
165
język
polski
typ
papier
dodała
Honorata Gumna
7,84 (264 ocen i 28 opinii)

Opis książki

Warszawa, lata czterdzieste, wojenne, ubiegłego wieku, podstawiony pociąg towarowy do załadunku ludzi. Ścisk, tłok, płacz, to są dzieci, pedzone przez hitlerowców do wywózki. Nie wiedza jeszcze gdzie będą wiezione. Wreszcie pociąg rusza, jada. W tłoku, własnych odchodach, bez przystanków, podroż trwa dobę. Po makabrycznych godzinach spędzonych w pociągu, dojechali, zaciekawieni, próbują...

Warszawa, lata czterdzieste, wojenne, ubiegłego wieku, podstawiony pociąg towarowy do załadunku ludzi. Ścisk, tłok, płacz, to są dzieci, pedzone przez hitlerowców do wywózki. Nie wiedza jeszcze gdzie będą wiezione. Wreszcie pociąg rusza, jada. W tłoku, własnych odchodach, bez przystanków, podroż trwa dobę. Po makabrycznych godzinach spędzonych w pociągu, dojechali, zaciekawieni, próbują dowiedzieć się, gdzie są, ktoś krzyknął w oddali, Boże, to Auschwitz. To jest ich cel, przeznaczenie, na jak długo nie wiadomo. Tutaj zaczyna się ich prawdziwe piekło. Przejście przez łaźnie, wstęp do tego co ma się dziać dalej, baraki, zbijane z desek, z pryczami do leżenia, również tłok, wszechobecny zaduch. Zakazy, zakazy wszystkiego, za jakiekolwiek przewinienie, śmierć. Brak żywności, np. obiady robione są z brukwi i wody, czasami z dodatkiem kawałeczka chleba. Bicia dzieci są na porządku dziennym. Śmierć zbiera swoje żniwo. Po tygodniach i miesiącach spędzonych w obozie z oddali zaczynają się odzywac wojenne pomruki. Małymi kroczkami zbliża się wolność. Zaczyna się stopniowa ewakuacja obozu, likwidacja, co ważniejszych obiektów obozowych, żeby zatrzeć ślady dzikej nieludzkiej działalności. Nareszcie nadchodzi ten dzien, dzien wolności.

 

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 318
Monoftongizacja | 2013-09-29
Na półkach: Przeczytane, 2013.
Przeczytana: 29 września 2013

Książka, która przedstawia obóz w Oświęcimiu oczami młodego człowieka, który był zmuszony spędzić tam najlepsze i najbardziej beztroskie chwile swojego życia. Książka ta na pewno nie jest łatwa i przyjemna w czytaniu. Książki tej nie można czytać w biegu, ale trzeba usiąść w ciszy i spokojnie się nad nią zastanowić. Autorowi tej książki, a jednocześnie jej bohaterowi niewątpliwie należą się wyrazy szacunku za to, że był w stanie spisać swoje wspomnienia,które często trudno wyrazić słowami.

książek: 579
Ewa-Książkówka | 2011-05-17
Przeczytana: 17 maja 2011

Codziennie wieczorem, w wielu domach przychodzi czas na rytuał opowiadania czy też czytania bajek dzieciom. Dziewczynkom, najczęściej te z miłosnym wątkiem w tle - o Kopciuszku, który poznaje ukochanego na balu lub Śpiącej Królewnie budzącej się ze snu dzięki czarodziejskiej mocy pocałunku królewicza.
Chłopcom zaś, często bardziej przypadają do gustu opowieści o dzielnych rycerzach niebojących się niczego i z uporem dążących do wyznaczonego dlań celu.
Wszystkie bajki świata mają za zadanie m.in. pobudzenie rozkwitającej wyobraźni oraz zabranie w podróż do świata marzeń…A bajki są różne…

„Rano budzimy się, ale jest jakoś inaczej, nie było dzwonu na wstawanie, kapo nie krzyczy i każdy się porządnie wyspał. Patrzymy, a tu nie ma Niemców ! Więc idziemy do bramy – otwarta ! No i potem szybko biegniemy na stację i do domu, a tam już są rodzice, ściskamy się i całujemy, i jemy śniadanie, i drugie śniadanie, i obiad…”*
To tylko część opowieści jaką dzielił się młody chłopiec ze swoim...

książek: 1397
Kornelia | 2011-07-16
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2011

Ilekroć czytam literaturę obozową, zawsze porusza mnie do głębi i odsłania okrucieństwa, jakie miały tam miejsce z innej perspektywy. Ilu ocalałych, tyle historii, tylu świadków, którzy najchętniej wyrzuciliby te wspomnienia z pamięci, dzieją się jednak nimi na kartach książek takich jak ta. Każda z nich na nowo budzi świadomość tego, co miało miejsce w ubiegłym stuleciu i nie pozwala zapomnieć o ofiarach!

Ta książka jest jednak szczególna, gdyż pokazuje życie i śmierć za drutami widziane i przeżywane oczami dziecka. Dzieci, które rozdzielono z rodzicami, obdarto z dzieciństwa i odebrano godność na równi z dorosłymi. Dzieci, które tak samo upokarzano, bito i mordowano z zimną krwią. Codzienne obcowanie ze śmiercią stało się dla nich niemal czymś normalnym, a sami nastoletni chłopcy nie potrafili sami siebie nazwać już dziećmi. Codziennością stała się dla nich walka o przetrwanie, zdobycie pożywienia, by choć na chwilkę nie czuć tego "wściekłego ciągnięcia i pieczenia w brzuchu"....

książek: 53
Mariola | 2014-03-17

Nie jest to pierwsza książka o tematyce obozowej, którą czytałam. Jest to natomiast pierwsza książka o dzieciach, które przeżyły ten koszmar.
Książki opowiadające o Oświęcimiu, czy innych obozach są drastyczne, wstrząsające, traumatyczne dla samego czytelnika... Ale jeszcze żadna, naprawdę żadna książka nie doprowadziła mnie do łez tak jak ta... Wspomnienia te, niby napisane prostym, dziecięcym językiem mocno chwytają za serce. Do lektury tej książki trzeba zasiąść z namysłem, bo nie jest to kolejna "modna" pozycja do przeczytania.

książek: 2893
aleksnadra | 2013-11-23
Przeczytana: 16 listopada 2013

"Aby nasze dzieci nigdy nie musiały patrzeć na świat zza obozowych drutów"

"Dzieciństwo w pasiakach" Bogdana Bartnikowskiego to świadectwo chłopca, który przeżył obóz zagłady Auschwitz. Przeczytałam dużo książek, które dotykają tematu II wojny światowej, gett, obozów, Holokaustu. Jednak do tej pory nie miałam do czynienia z wyłączną relacją dziecka z tego zatrważającego, haniebnego czasu i miejsca. To co odczuwałam podczas lektury tej książki jest niczym w porównaniu z tym, co przeżył ten chłopiec, jego rodzice, przyjaciele, koledzy, sąsiedzi, współwięźniowie.

Transport bydlęcym wagonem z rozhisteryzowanym tłumem dorosłych i niczego niespodziewających się dzieci to dopiero początek tej najdłuższej ścieżki z życiowych doświadczeń. Potem była już tylko eskalacja perfidii, nienawiści, brutalności, przemocy i bestialstwa.
Dzieci zostały siłą oderwane od matek, stłoczone w jednym baraku pod opieką zdegenerowanych kryminalistów. Choć oni sami byli więźniami obozu, to władza dana im...

książek: 1155
natalia | 2013-08-02
Przeczytana: 01 sierpnia 2013

Niezwykle trudno jest oceniać takie książki...Bo cóż będzie znaczyć to osiem czy dziesięć gwiazdek przy ogromie opisywanej tragedii oczami dziecka? Autor opisuje bardzo dosadnie spostrzeżenia kilkunastoletniego chłopca dotyczące codzienności obozowej. Najbardziej niewyobrażalne pośród wszystkich okrucieństw jest jednak dla mnie to, że niektórzy faktycznie doczekali wolności i z obozu wyszli. Żywi, nie ulatując przez komin pracującego bez ustanku krematorium. Czytając literaturę obozową utwierdzam się w przekonaniu, że człowiek jest w stanie znieść o wiele więcej niż mu się wydaje i jeśli tylko ma w sobie wolę życia, przetrwa najgorsze. Lecz jak później żyć, mając w głowie setki przerażających obrazów, którymi było się świadkiem? Na to pytanie jeszcze nie dostałam odpowiedzi, będę szukać dalej, sięgając po kolejne historie.

książek: 171
Monika | 2013-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2013

Auschwitz, kapo, komando, krematorium, głód, śmierć... Choć minęło tyle lat, tym słowom nadal towarzyszą: przerażenie, strach, bezsilność. Książki o tematyce obozowej zapadają w pamięci. Nie pozwalają przejść obojętnie obok tego, co działo się w obozach śmierci. Każda z nich pokazuje nam dramaty ludzi, ludzi którzy urodzili się nie w tym miejscu i nie w tym czasie.

"Dzieciństwo w pasiakach" jest spojrzeniem na rzeczywistość obozową oczyma dziecka. Dzieciństwo to najpiękniejszy okres w życiu każdego małego człowieka. To czas zabawy, beztroski i śmiechu. Jednak nie wszystkim dzieciom dane było to przeżyć. Dzieciom, które dorastały podczas wojny dzieciństwo kojarzyło się ze śmiercią, strachem, przemocą, głodem i walką o przetrwanie. Te, które trafiły do obozów zagłady zostały oddzielone od rodziców. Musiały, tak jak dorośli, obcować ze śmiercią, walczyć o przetrwanie, kombinować, kraść. Spały w przeludnionych barakach, dostawały głodowe porcje żywnościowe, były poddawane...

książek: 2236
Wiedźminka | 2011-12-15
Na półkach: Przeczytane, Z wojną w tle
Przeczytana: 15 grudnia 2011

Wyobrażasz sobie spędzić Wigilię w obozie ? Wśród głodu, chorób, ze świadomością że twoi bliscy poszli na pewną śmierć do gazu ?

Czytając tę książkę nie mogłam się pogodzić z tym, że tyle zła i szkód wyrządziła wojna. Dzieci pędzone jak bydło, rozdzielone ze swoimi rodzicami jak mogły sobie poradzić w obozie ? Najsławniejszym, owianym najgorszą sławą - Auschwitz. Oby takie książki były przestrogą dla innych pokoleń ..

książek: 1824
Karmel | 2013-03-06
Przeczytana: 06 marca 2013

Wojna, obóz, zagłada widziana oczami dziecka. Jak szybko te dzieci musiały dorosnąć, o czym marzyły, czego im brakowało i co było dla nich najcenniejsze. To wszystko znajdziecie w tej małej książeczce, naprawdę. Polecam.

książek: 325
patrysza | 2010-12-07
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Zdecydowanie moja ulubiona książka. Historia wzruszająca do łez. Książka bez wątpienia godna polecenia.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Robin Hobb
    63. rocznica
    urodzin
    Człowiek jest jeszcze bardziej samotny, jeśli wie, że gdzieś tam w świecie dobrze się wiedzie bez niego, przyjaciołom i rodzinie.
  • Mike Resnick
    73. rocznica
    urodzin
    - Nazwij mnie jeszcze raz TOTAM, a piekło zamarznie, zanim znajdę ci te dane - ostrzegł komputer.
  • Howard Pyle
    162. rocznica
    urodzin
    Kiedy byłem zamożny, przyjaciele przechwalali się przy moim stole, jak to mnie kochają. Ale gdy dąb pada w lesie, horda świń ucieka, aby jej nie przygniotło.
  • Julian Przyboś
    114. rocznica
    urodzin
  • Tadeusz Manteuffel
    113. rocznica
    urodzin
  • Gregg Olsen
    56. rocznica
    urodzin
    Żaden człowiek, a przede wszystkim żaden nastolatek, nie jest normalny ani się taki nie czuje. Każdy nosi coś w rodzaju maski, która nie pozwala ludziom dostrzec tego, co – albo kto – pod nią się kryje.
  • Janusz Sławiński
    81. rocznica
    urodzin
  • Teodor Parnicki
    107. rocznica
    urodzin
    Mówicie: temu a temu należy się miano dostojne prawdy dziejowej, tamtemu zaś miano też wprawdzie dostojne, przecież dostojnością odmiennego rodzaju: oto zmyślenia poetyckiego. Przeczę. Poezja różni się od historii formą, nie zaś tym, że jedna z dwu opowieści bliższa jest prawdy dziejowej, druga zaś... pokaż więcej
  • Yū Watase
    45. rocznica
    urodzin
  • Albert Espinosa
    42. rocznica
    urodzin
    Czy mogłem tak za nią tęsknić, jeśli jej nie znałem? Istota ludzka jest pełna magii, nie do opisania. Czułem coś wyjątkowego, kiedy wracałem do niej w myślach.
  • Klaus Hagerup
    69. rocznica
    urodzin
    Po raz pierwszy w życiu zrozumiałem, czym jest książka. Książka to magiczny świat, pełen malutkich znaczków, które potrafią ożywić zmarłych, a żywym zapewnić życie wieczne
    (s. 146).
  • Jan Dobraczyński
    21. rocznica
    śmierci
    Nigdy nie mów do Boga: 'Tylko nie to', przyjmij pokornie to, co On uznał dla nas za najlepsze
  • Anna Achmatowa
    49. rocznica
    śmierci
    Requiem, Epilog I Doświadczyłam, jak twarz się zapada, Jak strach nagle wyziera spod powiek, Jak na twarzy cierpienie układa Twarde linie pismem klinowym, Jak się włosy z brązowych i czarnych Spopielałe, srebrne nagle stają, Uśmiech więdnie na pokornych wargach, Lęk się w każdym półuśmiechu czai. J... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd