Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Państwo

Tłumaczenie: Jan Kłos
Wydawnictwo: Fijorr Publishing
7,86 (57 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
19
7
13
6
6
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'Etat
data wydania
ISBN
83-89812-12-6
liczba stron
48
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodała
AGNIESZKA

"(...) Bastiat stawia niezwykle ważną kwestię, od rozstrzygnięcia której zależą wybory ideologiczne. Słusznie krytykując i mnogość i nieuniknioną w tej sytuacji sprzeczność oczekiwań wobec państwa, wzywa do zastanowienia, czy państwo, ze względu na to, czym jest naprawdę, jest w ogóle zdolne do ich spełnienia" (ze wstępu Stanisława Michalkiewicza)"

 

Brak materiałów.
książek: 281
Krzysztof1993 | 2015-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2015

„ (…) Wszelako nigdy jeszcze nie widziano i nigdy się zobaczy, a i nie sposób sobie tego wyobrazić, żeby państwo oddawało społeczeństwu więcej, niż mu zabrało (...)”

Po Bastiacie nie możemy się spodziewać niczego innego, jak krytykowania wszechobecnego państwa.

Jednak tu również w znakomity sposób ukazał istotę myślenia gatunku zwanego przez wielu - „homo sovieticus”, którego najdokładniej określić można jednym, jedynym słowem – daj (u starszych osób: dej). Jeśli dać wiarę sondażom, polski homo sovieticus” kategorycznie wymaga, ażeby państwo organizowało mu „darmową opiekę medyczną”, „darmowe szkolnictwo”, utrzymywało hojne zasiłki czy dotowało nierentowne gałęzie przemysłu. Gdy spytać się w następnym pytaniu, czy nasz bohater jest orędownikiem wysokich podatków, zdecydowanie odpowiada, że NIE!! „Homo sovieticus” nie rozumie, że wszechobecne państwo do zaspokajania wszystkich jego zachcianek potrzebuje pieniędzy. Jego pieniędzy. Wszak ów twór powstał z tzw. „umowy społecznej” i zobowiązaliśmy się je utrzymywać. Ponadto te zachcianki, które raczy nam ono dostarczać, w bardziej efektywny sposób mógłby dostarczać rynek. Wie to każdy, kto ogarnia mechanizm kształtowania się cen, i czego są one wyznacznikiem w gospodarce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło między oceanami

Ta książka trafiła do mnie całkiem przypadkiem i postanowiłam zobaczyć o co wszędzie tyle zachodu. Czytając opis nie spodobało mi się to, że dzieje si...

zgłoś błąd zgłoś błąd