Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Państwo

Tłumaczenie: Jan Kłos
Wydawnictwo: Fijorr Publishing
7,8 (44 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
13
7
11
6
5
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'Etat
data wydania
ISBN
83-89812-12-6
liczba stron
48
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodała
AGNIESZKA

"(...) Bastiat stawia niezwykle ważną kwestię, od rozstrzygnięcia której zależą wybory ideologiczne. Słusznie krytykując i mnogość i nieuniknioną w tej sytuacji sprzeczność oczekiwań wobec państwa, wzywa do zastanowienia, czy państwo, ze względu na to, czym jest naprawdę, jest w ogóle zdolne do ich spełnienia" (ze wstępu Stanisława Michalkiewicza)"

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (120)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1605

Świetne obnażenie natury państwa. Autor przekonuje nas, że ludzie porzucili bezpośrednią napaść na bliźniego na rzecz napaści pośredniej. Państwo to emocjonalny filtr do odsączania poczucia winy, narzędzie do zagłuszania jakichkolwiek podrygów empatii i instytucja do uśmierzania bólu, związanego z niskim poczuciem własnej wartości , spowodowanym nieradzeniem sobie z rzeczywistością. Ponadto niweluje oczywiście ryzyko odwetu. Państwo, można by rzec, realizuje ukryte pragnienie barbaryzmu.
Bastiat zauważa też, że by poszerzać zakres swej władzy i nie spotykać się z oporem obywateli przed nowymi podatkami, państwo żyje na koszt przyszłych pokoleń, zadłużając się. W tej materii nic się nie nie zmieniło w świecie od XIX wieku, tak jak nie zmieniło się obiecywanie "nowego" i robienie "starego". Tak niestety będzie, bo ludzie to duże dzieci. Nie rozumieją, że istnieje tylko wybór pomiędzy państwem, które jest bardzo aktywne i dużo im zabiera, albo między państwem, które mało im zabiera,...

książek: 762
Wojciech | 2013-08-09
Przeczytana: 09 sierpnia 2013

Książka trafia w samo sedno sprawy, czym jest państwo. Krótko rzeczowo i na temat. Można ją "łyknąć" na śniadanie. Chociaż miałem wrażenie, że czegoś brakuje i po jej skończeniu odczułem pewien niedosyt. Jest tak naprawdę o połowę krótsza nie licząc przedmowy i wprowadzenia, ponieważ wydana została w dwóch językach. Oprócz naszego jest oryginalny - francuski. Oba języki występują na przemian - jedna strona polski, kolejna francuski.

Ale wracając do treści, dobrze jest ją przeczytać jako uzupełnienie innej książki omawianego autora - Prawo. Mam wrażenie, że w ten oto sposób lepiej trafi do czytelnika. Spostrzeżenia jak zwykle są trafne i dają do myślenia czym jest socjalizm oraz jak wyglądają obiecanki rządu. Na podsumowanie idealnie nadają się te oto słowa autora:
"Państwo to wielka fikcja, dzięki której każdy usiłuje żyć kosztem innych".

Polecam każdemu, kto chce nieco wyrobić sobie zdanie o dzisiejszym ustroju i formie prezentowanej przez nasze władze.

książek: 124
Asassini | 2014-01-16
Na półkach: Przeczytane

Krótki esej obnażający paradoks współczesnej polityki. Nie można dawać, wcześniej nie zabierając. Państwo ma dwie ręce, jedna do brania, a druga do dawania. Ręka do dawania jest uzależniona od tej co bierze od nas pieniądze w wszelkiego rodzaju podatkach, a potem łaskawie daje część ściągniętych pieniędzy w imię dobra ludzi, którzy tym sposobem oddają odpowiedzialność za swoje życie i tym samym negują zasadę, że człowiek jest kowalem swojego losu i, że kto nie pracuje niechaj i nie je.

Z pewnością sięgnę do dalszych jego prac.

książek: 626
Imachuemanch | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Miażdżąca krytyka nowożytnie pojmowanego państwa.

książek: 221
Krzysztof1993 | 2015-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2015

„ (…) Wszelako nigdy jeszcze nie widziano i nigdy się zobaczy, a i nie sposób sobie tego wyobrazić, żeby państwo oddawało społeczeństwu więcej, niż mu zabrało (...)”

Po Bastiacie nie możemy się spodziewać niczego innego, jak krytykowania wszechobecnego państwa.

Jednak tu również w znakomity sposób ukazał istotę myślenia gatunku zwanego przez wielu - „homo sovieticus”, którego najdokładniej określić można jednym, jedynym słowem – daj (u starszych osób: dej). Jeśli dać wiarę sondażom, polski homo sovieticus” kategorycznie wymaga, ażeby państwo organizowało mu „darmową opiekę medyczną”, „darmowe szkolnictwo”, utrzymywało hojne zasiłki czy dotowało nierentowne gałęzie przemysłu. Gdy spytać się w następnym pytaniu, czy nasz bohater jest orędownikiem wysokich podatków, zdecydowanie odpowiada, że NIE!! „Homo sovieticus” nie rozumie, że wszechobecne państwo do zaspokajania wszystkich jego zachcianek potrzebuje pieniędzy. Jego pieniędzy. Wszak ów twór powstał z tzw. „umowy społecznej” i...

książek: 57
Łukasz | 2016-11-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2016
książek: 148
HazlemDukleypb | 2016-11-22
Na półkach: Refleksje, Ulubione, Przeczytane
książek: 4
pepe66 | 2016-11-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 30
hunter | 2016-10-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok
książek: 6
Wojciech | 2016-07-27
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 110 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd