Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zwiadowcy. Okup za Eraka

Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Cykl: Zwiadowcy (tom 7)
Wydawnictwo: Jaguar
8,04 (3694 ocen i 183 opinie) Zobacz oceny
10
764
9
670
8
965
7
799
6
335
5
104
4
38
3
14
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ranger's Apprentice: Erak’s Ransom
data wydania
ISBN
9788376860237
liczba stron
472
słowa kluczowe
John Flanagan, Zwiadowcy
język
polski
dodała
Ag2S

Siódmy tom bestsellerowej serii Johna Flanagana, która sprzedała się na świecie w wielomilionowym nakładzie. Rozgrywający się niedługo po wydarzeniach opisanych w „Bitwie o Skandię”, „Okup za Eraka” jest chronologicznie wcześniejszy niż „Czarnoksiężnik z Północy” oraz „Oblężenie Macindaw”. Marzenie Willa wreszcie się spełniło. Po długiej, pełnej niebezpiecznych przygód nauce, otrzymał wreszcie...

Siódmy tom bestsellerowej serii Johna Flanagana, która sprzedała się na świecie w wielomilionowym nakładzie. Rozgrywający się niedługo po wydarzeniach opisanych w „Bitwie o Skandię”, „Okup za Eraka” jest chronologicznie wcześniejszy niż „Czarnoksiężnik z Północy” oraz „Oblężenie Macindaw”.
Marzenie Willa wreszcie się spełniło. Po długiej, pełnej niebezpiecznych przygód nauce, otrzymał wreszcie odznakę królewskiego zwiadowcy... Araluen zawarł właśnie przymierze z wojowniczymi Skandianami, jednak pakt staje pod znakiem zapytania, gdy przywódca wojowników Północy znika, porwany przez tajemnicze pustynne plemię. Will, Halt, Gilan, Evanlyn, Horace i Svengal ruszają tropem Aridianów, aż na bezlitosną, spaloną słońcem pustynię. Od tego, czy uda im się uwolnić Eraka, zależy przyszłość Araluenu. Ale bezmierne, pozbawione życia piaski rządzą się własnymi prawami, a zasady, które obowiązują na ziemiach koczowników nie są tymi, których nauczył się Will... Obcy na obcej ziemi, bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z porywaczami, ale stawić czoła burzom piaskowym i koszmarnemu gorącu, które przemieniło krainę Aridianów w piekło – piekło, w którym nic nie jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 88
Daria | 2014-02-09
Na półkach: Ulubione
Przeczytana: 09 lutego 2014

Świeżo co jestem po przeczytaniu siódmej z kolei księgi prześwietnej sagi pana Flanagana "Zwiadowcy". Po podróżach na północ Skandii i Araluenu przenosimy się bardziej na południe, gdzie króluje piasek, upał i jeszcze raz upał. A to z powodu niewinnej (z punktu widzenia atakującego oberjarla)wyprawy do Arydii. Zostaje pojmany, ale Arydzi są z natury chętni do przyjmowania okupów. Z niezapowiedzianą wizytą na wesele wkracza ledwo co stojący na nogach Svengal. Po dłuższej naradzie i pozwoleniu króla Duncana Evanlyn, Halt, Will, Gilan i Horace wraz ze Skandianinem wyruszają do Al Shabah z okupem. To oczywiście niesie ze sobą dość liczne konsekwencje, śmieszne utarczki, zwroty akcji no i oczywiście przelewy krwi.

Alyss mogła inaczej postapić no ale coż, co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr.
Za to Evanlyn przeszła samą siebie. Zaczęła myśleć o swojej przyszłości, więc rozpoczęła przygotowania. Niektórzy pisali, że bardzo ich zawiodła. Flirtowała z Selethenem. Była arogancka, obojętna, niecierpliwa. Widać,że albo zapomnieli wskazówek Halta lub od razu ten wątek pominęli. Gdyby się tak nie zachowywała, wtedy połknęłaby haczyk z fałszywym wakirem i rozmowa o okupie mogłaby być uciążliwa i nawet by do niego nie doszło. Gdyby nie była odważna, nie mogłaby wtedy rzucić procą w "kogoś", nie oskarżyłaby wcześniej "kogoś" o oszustwo itd, itp. Na wzmiance o szabli i jej odwadze bardzo przypominała mi Aryę Stark. Pod względem okupu (ostatnie rozdziały) była wręcz Daenerys. Więc mi w niczym nie ubliżyła. Nawet polubiłam ją bardziej od Alyss. (Przepraszam z góry dla niezadowolonych z tej opinii, ale takie mam odczucia, a wolnością słowa nie pogardzam do pewnych granic)

Will jak zawsze wyszedł z opresji od początku do końca. Poszukiwania przyjaciela nie poszły na marne. Przyczynił się do zwycięstwa i zawarcia kolejnych przyjaźni. Pięć lat u boku Halta opłaciły się. Bardzo podziwiam autora za odwagę, że ustawił koło siebie Evanlyn i Alyss, które trzymały tą samą poduszeczkę, nagrodziły nawzajem Willa odznaką, której tak od bardza dawna pragnął, i z prawej, i lewej strony jego policzka dodały coś od siebie. Jednak po tym te spojrzenia rzucane jednej przez drugą... Dobrze, że Crowley zainterweniował :). Ta ceremonia według mnie była jednym, wielkim kabaretem. I wielkie przemówienie Crowleya "i tak dalej i tym podobne..." było bardzo... poważne :D. Chciałabym zobaczyć minę Willa gdy doznał przykrej niespodzianki dotyczącej tańca. Jednak Svengal miał wyczucie czasu. Po tym zajściu najlepiej oglądać barona Aralda, który torował sobie drogę do pana młodego niczym "dzik przeprawiający się przez zarośla" :D

Halt... Pod tą kamienną maską był dumny ze swojego ucznia, wierzył, że po niego i towarzyszy podróży przybędzie, uratuje i razem z nimi zwycięży. Musiał się pogodzić, że niedługo Will wyruszy w szeroki świat, sam będzie podejmował decyzje, po prostu stanie się samodzielnym i pełnoprawnym zwiadowcą. Traktował go jak własnego syna, więc chyba "trochę trudniej" było mu pogodzić się z tą sytuacją.

Wiele w tej części się wydarzyło. Trochę zmian, a i humoru nie zabrakło oczywiście. Tylko jeszcze ostatnie pytanie Horace'a krąży mi po głowie: " Co dziś na śniadanie?"

Jak zawsze : Polecam ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kasprowicz, Przybyszewski oraz ONA... Jadwinia

Bardzo kiepsko sie czyta. Poczatek jest ciekawy, widac ze Autor zadal sobie duzo trudu zdobywajac informacje i przegladajac zrodla. Natomiast druga...

zgłoś błąd zgłoś błąd