Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzień kolibra

Wydawnictwo: Akapit Press
4,63 (71 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
12
6
11
5
14
4
14
3
10
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-88790-13-7
liczba stron
159
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
Olena

Nagroda polskiej sekcji IBBY - Książka Roku 1997 Bohaterem jest nieśmiały, niezdarny dziewięciolatek, pozostawiony samemu sobie przez kochających, ale zajętych własnymi sprawami rodziców. Samotny i atakowany przez łobuzów z podwórka, zaprzyjaźnia się z sąsiadem, odsuniętym przez rodzinę starszym panem. Obaj muszą przezwyciężyć trudności, każdy własne, i odzyskać godność, by w końcu zbliżyć się...

Nagroda polskiej sekcji IBBY - Książka Roku 1997 Bohaterem jest nieśmiały, niezdarny dziewięciolatek, pozostawiony samemu sobie przez kochających, ale zajętych własnymi sprawami rodziców. Samotny i atakowany przez łobuzów z podwórka, zaprzyjaźnia się z sąsiadem, odsuniętym przez rodzinę starszym panem. Obaj muszą przezwyciężyć trudności, każdy własne, i odzyskać godność, by w końcu zbliżyć się do siebie. Podobnie jak Korczak, Przybylska pochyla się tu nad wrażliwym i bezradnym dzieckiem, za partnera dając mu podobnego dorosłego.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 345

Ocena, która wyraża więcej niż tysiąc słów i zarazem świetnie pasuje do tej książki. 2/10.

Wartości, które czytelnikowi przekazuje (chociaż lepszym określeniem byłoby „usiłuje przekazać”) ta pozycja z pewnością docenią dorośli, a mozoł i trud, jaki sprawia brnięcie poprzez kolejne strony tej cieniutkiej książeczki sprawiają, że idealnie pasowałaby do kanonu lektur szkolnych. Bo grunt to wartości, nie przyjemność z czytania, w wielu przypadkach.

Akcja książki toczy się ociężale i od razu przychodzi mi do głowy porównanie do słonia. Nie użyję go jednak, słonie wbrew pozorom potrafią być rącze! Lepszym wyborem będzie porównanie jej do ukwiału, ukwiały poruszają się z (zawrotną) prędkością około 2 centymetrów na godzinę - ot, ciekawostka, element dydaktyczny (zapewne ciekawszy niż te zawarte w „Dniu kolibra”)! A dialogi zaś w niewielkim tylko stopniu ustępują reszcie tekstu nudnego jak mecz golfa czy rozgrywka szachowa (oczywiście nie obrażając golfistów i szachistów! Podziwiam Was, po prostu te sporty wychodzą poza moje kompetencje). Przecież to nic, że są tak chaotycznie skonstruowane, że można się było w nich naprawdę zgubić. To nic, że pędziły na złamanie karku. To nic! Pewnie w dobrzej wierze, by nieco przyspieszyć akcję.


Ale wszyscy wiedzą, co jest wybrukowane dobrymi chęciami, prawda?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Submarino

Jedna z mocniejszych książek jakie wpadły w moje ręce. Genialnie pokazane życie od tej szarej, smutnej strony, mocne relacje międzyludzkie, uzale...

zgłoś błąd zgłoś błąd