Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,78 (738 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
81
9
194
8
159
7
183
6
65
5
37
4
6
3
9
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
830802016X
liczba stron
371
słowa kluczowe
dziennik, Gombrowicz, emigracja
język
polski

Inne wydania

Pierwszy tom "Dzienników" Gombrowicza pisanych dla "Kultury" paryskiej. Fascynujący zapis przemyśleń, polemik, lektur, korespondencji największego prowokatora w kulturze polskiej XX w.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 463
Meszuge | 2015-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2015

Złośliwiec i megaloman, którego „Dziennik" przypomina mi „Wykłady o literaturze” Vladimira Nabokova, o których pisałem kiedyś między innymi: Kiedy okazało się, że schemat ten powtarza się w większym albo mniejszym stopniu (często nawet pojawiają się konstrukcje jakby rodem z gry: jest świetny, ale…, wyszło mu znakomicie, ale…), doszedłem do wniosku – zaplanowanego zapewne przez autora i jedynie słusznego – że pisarzem genialnym, którego dzieła nie zawierają żadnego „ale”, jest i był tylko i wyłącznie Vladimir Vladimirovič Nabokov.

Czy Witold Gombrowicz był wybitny, utalentowany i wspaniały? Ależ oczywiście! Takie etykietki mu przyklejono, więc tak jest i nie chodzi mi absolutnie o to, by opinie te i przekonania negować.

Gombrowicz w pierwszym tomie „Dziennika” krytykuje (czasem wręcz drwi i wyśmiewa) komunistów, katolików, Polaków w Polsce, Polaków na emigracji, krytyków, pisarzy, malarzy, poetów, czytelników… Jednych może to zachwycać, innych bawić, jeszcze kogoś złościć. A ja? Ja po prostu nie chcę w tym uczestniczyć – w tym wiecznym niezadowoleniu i nieustającym, podszytym pogardą rozdrażnieniu, to już nie mój świat, świat, do którego nie mam ochoty wracać; za ciemny dla mnie, po prostu, za mroczny. Choć Gombrowicz znakomity. Bo nie chodzi o to, że mi się Gombrowicz z „Dziennika” nie podoba… właśnie nie o to...

Nie znam się, nie rozumiem – ktoś powie – ależ tak! Nie zmusiłem się do lektury innych jego dzieł – jak najbardziej. Jestem dyletant i ignorant – pewnie, że tak! Z całym swym ograniczeniem pójdę może kiedyś na spektakl jakiegoś Gombrowicza i z prymitywnym brakiem zrozumienia podziwiał będę dekoracje, grę aktorów, scenografię… ale na jego świat nie mam już najmniejszej ochoty.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Sport 2

Opinie czytelników


O książce:
Przejęcie

Moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Jestem miło zaskoczony. Kawał dobrego "czytadła". Nie pozostaje mi nic innego jak teraz przeczytać 2...

zgłoś błąd zgłoś błąd