Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lenin: Prorok raju, apostoł piekła

Tłumaczenie: Maciej Antosiewicz
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Wielcy histori". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Amber
6,27 (22 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
6
6
7
5
4
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ленин: Новая Биография
data wydania
ISBN
83-241-2437-3
liczba stron
502
słowa kluczowe
Włodzimierz Lenin
kategoria
historia
język
polski
dodał
Krzysiek W

Natchniony inspirator epokowego przewrotu, wizjoner nowej szczęśliwej cywilizacji – wyobrażenie o wodzu rewolucji przez dziesięciolecia miało jeden wymiar: kanonizowanego świętego, wielkiego, genialnego, niedościgłego. Bezkrytyczne bałwochwalstwo przejawiała nie tylko radziecka historiografia. Duchowy pokarm leninizmu był obowiązujący dla każdego obywatela ZSRR. Lenin w oślepiającym blasku...

Natchniony inspirator epokowego przewrotu, wizjoner nowej szczęśliwej cywilizacji – wyobrażenie o wodzu rewolucji przez dziesięciolecia miało jeden wymiar: kanonizowanego świętego, wielkiego, genialnego, niedościgłego. Bezkrytyczne bałwochwalstwo przejawiała nie tylko radziecka historiografia. Duchowy pokarm leninizmu był obowiązujący dla każdego obywatela ZSRR. Lenin w oślepiającym blasku swej świętości wydawał się człowiekiem, któremu okrutny los nie pozwolił dokończyć wzniosłego dzieła. Wierzono, że jego dziedzictwo wypaczył Stalin, obracając świetlane obietnice bolszewików – sprawiedliwość, pokój, wolność w idealnym świecie – w okrucieństwo, strach i zniewolenie.

A jednak to właśnie Lenin uznał, że ten nowy świat można zbudować tylko przemocą. Pragnął ziemskiego szczęścia dla ludzi – przynajmniej tych, których nazywał proletariatem – uważał jednak za normalne budowanie owego szczęścia na krwi i przymusie. To on powołał do życia wszechpotężną CzK, niszczył cerkwie, zapoczątkował systematyczną eksterminację kułaków, wydał wyrok na carską rodzinę...

Dmitrij Wołkogonow, historyk, generał armii radzieckiej, dyrektor Instytutu Historii Wojskowości, autor słynnej trylogii Wodzowie (Lenin to po Stalinie i Trockim tom ostatni), jako specjalny pełnomocnik prezydenta Jelcyna miał dostęp do archiwum Lenina – najświętszego sanktuarium komunistów, gdzie spoczywały nigdy nieopublikowane pisma i notatki tego, który wywarł bodaj największy wpływ na historię XX wieku. Dlaczego ukryto ślady działalności człowieka, którego miliony ludzi czciły jak Boga? Czy dlatego że wśród owych tysięcy zatajonych dokumentów są również takie, które odzierają jego wizerunek z nimbu boskości – jak notatka z 1917 roku: „W tajemnicy przygotować terror: koniecznie i pilnie.”

Nie myśliciel i prorok, a brutalny jakobin, kopiący głęboki grób dla milionów ofiar w imię ułudy świetlanej przyszłości. Nie geniusz, a przekleństwo swojej epoki. To Lenin, nie Stalin był twórcą radzieckiego totalitaryzmu – taką prawdę o ikonie XX wieku odsłania Wołkogonow i na własnym przykładzie człowieka, który przeszedł bolesną ewolucję – od ortodoksyjnego marksisty do zdecydowanego przeciwnika bolszewickiej dyktatury – rozważa, dlaczego w ludzkich umysłach bastion leninizmu bronił się najdłużej. Dlaczego przez dziesiątki lat po śmierci Lenina mit ojca rewolucji przesłaniał postać ojca terroru, który skonstruował bezwzględną machinę ucisku na nieznaną wcześniej skalę, a życie ludzkie zmienił w nieważny czynnik statystyczny.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2355
kinzetka | 2013-10-04
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 2001 rok

Jeśli czytelnik pragnie dowiedzieć się czegoś o Stalinie, Leninie czy Trockim, to tylko u Wołkogonowa. Ten autor pisze mądrze, obiektywnie (a o to jest trudno, szczególnie jeśli chodzi o naukę tak subiektywną jak historia) i rzetelnie. Nie stawia on Lenina na cokole, ani nie obala jego pomnika. Odwrotnie - stara się prześledzić i ukazać wszystkie fakty dotyczące "wodza" rewolucji październikowej. Co najważniejsze - książka napisana jest takim językiem, iż mimo jej bibliograficznego charakteru, historię życia i działalności Lenina czyta się jak najlepszą powieść sensacyjną. Wołkogonow był mistrzem nie tylko w szperaniu w radzieckich archiwach, był także mistrzem pióra.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwiazdy, które spłonęły

Nie ukrywam, że literatura obyczajowa jest moim ulubionym gatunkiem na równi z fantastyką. W tej kwestii nie mam wątpliwości. Właśnie dlatego pochło...

zgłoś błąd zgłoś błąd