Małżeństwo po szkocku

Tłumaczenie: Jolanta Tippe
Seria: Biblioteczka pod Różą
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,59 (80 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
7
8
4
7
16
6
27
5
10
4
6
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Scottish Marriage
data wydania
ISBN
8385661190
liczba stron
192
słowa kluczowe
Małżeństwo, po szkocku
język
polski
dodała
dona

Barwna i pełna zabawnych sytuacji opowieść o perypetiach młodej dziewczyny, która w dramatycznych okolicznościach połączona zostaje "szkockim" węzłem małżeńskim z bogatym, dumnym i nieprzystępnym angielskim lordem. Czy inteligencja i poczucie humoru głównej bohaterki wystarczą, aby podbić jego serce?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
książek: 210
Jagrys | 2017-08-03
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Książeczka, od której zaczęła się moja słabość do romansów. Więcej, narzuciła pewien poziom, który niewielu romansom udaje się przeskoczyć.
Co w niej takiego niezwykłego? Otóż, była to pierwsza książka typu "romans", w której oszczędzono mi scen erotycznych. Bogowie! Romans bez "momentów" i wycierania się po łóżkach? Tak! Chcę takich więcej! I na palcach ręki cieśli można policzyć, ile takich romansów jest.
Lektura sama w sobie nie powala. Książka utrzymana jest w tonie wiktoriańskich romansów: dużo opisów, dialogi gdy jest to absolutnie niezbędne. Na pierwszy rzut oka wydaje się przez to dość monotonna. Trzeba się w nią wczytać, żeby zaczęła wciągać. A że wciąga bardzo szybko, cóż... Początek jest dość, hmm... naiwny? Za to później zaczyna się robić interesująco. Ada nie jest spolegliwą kukiełką z socjety, która tylko ładnie wygląda. Panna, jak na ówczesne standardy odebrała bardzo niekonwencjonalne wychowanie, posiada osobowość i charakter. Maplethorpe nie ma z nią łatwego życia. Chociaż, nie ukrywam, że społecznicowe zapędy Ady bywało, że irytowały mnie niewymownie. Ale skoro lord-małżonek nie narzeka, to i nie mnie krytykować, prawda?
Zatem co my tu mamy? Dwoje ludzi, którzy prawem kaduka i lokalnego obyczaju (przepraszam Szkocję za nazwanie jej "lokalną") zostają związani węzłem małżeńskim. I o tym właśnie jest ta opowieść. O poznawaniu się, uczeniu siebie nawzajem. A że rezolutna żonka wprowadza w uporządkowany świat Vincenta chaos? Przecież to romans! Prosty, niewymagający, za to w dobrym guście i błyskiem w oku. I właśnie za tą prostą elegancję "Małżeństwo po szkocku" lubię najbardziej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielki Marsz

Szacun dla autora za podjęcie się takiej opowieści gdzie z pozoru przecież nic się nie może dziać.A jednak ciężko się oderwać.

zgłoś błąd zgłoś błąd