Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blondynka w Tybecie

Seria: Dzienniki z podróży
Wydawnictwo: G+J
6,59 (594 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
36
8
70
7
188
6
161
5
83
4
14
3
11
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375961096
liczba stron
160
słowa kluczowe
Beata Pawlikowska, podróże
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa seria książek przygodowych znanej podróżniczki i pisarki, Beaty Pawlikowskiej. Najbardziej niezwykłe zakątki świata, zaskakujące obserwacje, zabawne rysunki i kolorowe fotografie. Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnicę szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam...

Nowa seria książek przygodowych znanej podróżniczki i pisarki, Beaty Pawlikowskiej. Najbardziej niezwykłe zakątki świata, zaskakujące obserwacje, zabawne rysunki i kolorowe fotografie.
Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnicę szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam herbatę z koki, w Brazylii ścigałam pająki, a na Sri Lance buddyjski mnich odprawił nade mną rytuał z wachlarzem. W Tanzanii leciałam spadającym balonem, a w Indiach tropiłam białego szczura. W Kambodży dowiedziałam się, że mam na imię Mały Wiatr, w Meksyku jadłam pieczone świerszcze,
a w Amazonii tropiłam jaguara…

BLONDYNKA W TYBECIE - Herbata z masłem i solą, buddyjskie klasztory, Pałac Potala w Lhasie, kudłate jaki, młynki modlitewne, maślane lampki, chorągiewki na wietrze, historia Dalajlamy, tajemnice reinkarnacji i tybetańskiej kuchni

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1030
martynal11 | 2012-10-26
Przeczytana: 07 czerwca 2012

Od tej właśnie pozycji zaczęła się moja przygoda z książkami pani Pawlikowskiej. Czemu akurat ta? Nie wiem, jak zwykle Martyna weszła do biblioteki bez wyżej określonego celu i znalazła właśnie ją. Był to czas kiedy na blogach dosyć często pojawiały się książki o tematyce podróżniczej. No to wzięłam i zaczęłam czytać.
Temat Tybetu intrygowałam mnie od bardzo dawna- chciałam pogłębić wiedzę na jego temat. Jest to kraj znacznie różniący się od innych państw.Górzysty kraj zajmujący się uprawą roli. Nie mają zawodowej armii, ani drużyny piłkarskiej. W ich kraju panuje spokój ludzie żyją religią.
Jednak przed przeczytaniem książki nie zdawałam sobie sprawy czym żywią się Tybetańczycy, że piją herbatę z masłem i solą, nie zagłębiałam się w zasady buddyzmu, nie studiowałam ich historii. Może słowo "intrygował" jest tutaj nie potrzebnie użyte, ponieważ dla mnie był to region o innych zasadach.
Dzięki pani Pawlikowskiej pogłębiłam swoją wiedzę na temat tej części świata. Zaciekawił mnie fakt, że mieszkańcy tybetu wierzą reinkarnację. Uważają że po śmierci człowiek wróci na ziemię formie w jakiej sobie zasłużył. Jeśli będzie żył źle cofnie się na drabinie reinkarnacji, może pojawić się nawet jako roślina.
Autorka w bardzo subtelny porusza historię tego górzystego kraju. Między innymi fakt najazdu Chin na Tybet,emigracji ich duchowego przewodnika Dalajlamy oraz jak z tym wszystkim radzą sobie rodowici mieszkańcy.
Pokojowe wyzwolenie Tybetu, bo tak nazywają to władze Chin rozpoczęły się 7 października w 1950 roku. Od tego roku Republika chińska zaczęła wprowadzać swoje prawa i zasady. Budowali drogi, zatrudniali Tybetańczyków do wykonywania dla nich pracy, nałożyli na uduchowiony kraj konsumpcyjny tryb życia. Po przeczytaniu całej relacji pani Beaty na ten temat stwierdziłam, że przez inwazję stracił swój urok, stracił coś czego już nie odzyska. Mieszkańcy nie przejmują się, jednak tym wszystkim dalej są głęboko wierzący, dalej bardzo szanują Dalajlamę. Chińczycy żyją swoim trybem,a Tybetańczycy swoim.
Kolejnym plusem są fotografie oraz zabawne obrazki dołączone do książki.Utwór jest napisany przyjemny językiem, pomimo tego nie czyta się jej tak lekko jak inne powieści.
Więc jeśli chcecie bardziej zagłębić się w życie Tybetu.Dowiedzieć się co to są maślane lampki oraz młynki modlitewne. Koniecznie po nią sięgnijcie. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze na rozdrożach

Ciekawa, piękna ale w gruncie rzeczy smutna historia. Bułyczow świetnie skomponował tą książkę. Kiedy poznajemy bohaterów są już w starszym wieku, a n...

zgłoś błąd zgłoś błąd