Upadek gigantów

Cykl: Stulecie (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,99 (2093 ocen i 243 opinie) Zobacz oceny
10
301
9
475
8
608
7
466
6
156
5
50
4
15
3
17
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fall of Giants
data wydania
ISBN
9788376591735
liczba stron
1072
język
polski
dodała
Ag2S

Powieść otwierająca monumentalną epicką trylogię, najnowsze dzieło autora „Filarów ziemi” i „Świata bez końca”, rozgrywająca się na tle burzliwych, kształtujących XX wiek wydarzeń, pełna napięcia opowieść o losach pięciu rodzin – amerykańskiej, niemieckiej, rosyjskiej, angielskiej i walijskiej. Wydarzenia opisane w „Upadku gigantów” przybliżają okres pierwszej wojny światowej, rewolucji...

Powieść otwierająca monumentalną epicką trylogię, najnowsze dzieło autora „Filarów ziemi” i „Świata bez końca”, rozgrywająca się na tle burzliwych, kształtujących XX wiek wydarzeń, pełna napięcia opowieść o losach pięciu rodzin – amerykańskiej, niemieckiej, rosyjskiej, angielskiej i walijskiej. Wydarzenia opisane w „Upadku gigantów” przybliżają okres pierwszej wojny światowej, rewolucji październikowej i obrazują powstanie ruchu sufrażystek.
Wybuch pierwszego ogólnoświatowego konfliktu zbrojnego na zawsze zmienia życie bohaterów. Gdy trzynastoletni Billy Williams uczy się, jak być mężczyzną, w brutalnym świecie wojennych okopów, jego siostra trafia do domu arystokratki, Maud Fitzherbert, kobiety uwikłanej w niebezpieczny romans z niemieckim szpiegiem. Nieszczęśliwie zakochany Gus Devar, młody student prawa, otrzymuje szansę na wspaniałą karierę w Białym Domu. Inaczej potoczą się losy Grigorija i Lva Peshkovów, osieroconych braci, których planu emigracji do mitycznej Ameryki przekreśla wojna. „Upadek gigantów” to historia o miłości, nienawiści, poczuciu obowiązku i zdradzie. Pełna napięcia i zwrotów akcja przenosi się z Waszyngtonu do Petersburga, z korytarzy najważniejszych światowych instytucji, do zacienionych buduarów, gdzie możni świata knują kolejne intrygi. Napisana w oparciu o rzetelne badania, pełna zapadających w pamięć bohaterów, najnowsza powieść Folletta to nie tylko znakomita książka obyczajowo-przygotowa, ale również swoisty przewodnik po historii XX wieku.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1402

Świat do dzisiaj zadaje sobie pytanie...Po co to wszystko? Dlaczego świat i miliony ludzi w tym uczestniczące musiało przez to przejść...? Czy nie można było tego załatwić w inny sposób? Mniej drastyczny, okrutny, a bardziej rozumny...
Czy naprawdę tak wiele istnień ludzkich musiało przelać swoją krew, oddać to, co mają najcenniejsze...ŻYCIE!!! Tak wiele cierpienia, tak mnóstwo okrucieństwa, bólu, strachu, przerażenia... Po, co to wszystko? Nie można było inaczej?
Przez głupotę, brak kompetencji, wyszkolenia, odpowiedniego przygotowania, nieudolności zginęły miliony ludzi, zmuszony odgrywać rolę mięsa armatniego. Zawsze najbardziej cierpią cywile, Bogu ducha winni ludzie, którzy muszą walczyć, bo jakieś dupki rządzący danym krajem, nie moglą odmówić sobie przyjemności uczestnictwa w całym konflikcie....
Rośnie umyśle każdego normalnego, wrażliwego człowieka niebywała zlość za taką bezmyśloność...

**************

Było wiele momentów inspirujących, chwytających za serce, szarpiących za duszę..., z których można było wynieść wiele wartości, pełnych mądrości refleksji, przemyśleń...

...jak chociażby krótka scena rozgrywająca się w Rosji pomiędzy Grigorijem Peszkovem, a pewną kobietą, która zaczepiła go na ulicy, żeby oddać mu się za pieniądze bądź trochę jedzenia...
Grigorij, prosty człowiek, który miał marzenia, by zmienić swą przyszłość. Przeznaczenie tak zawirowało jego ścieżkami i planami, iż prysły jak bańka mydlana. Wylądował na froncie wojennym ( I wojna światowa ). Po pewnym czasie wrócił na stare śmieci. Zastał swój kraj w jeszcze większym chaosie, kompletnie zrujnowany, zagubiony, pod każdym względem poplątany. Jednak nie to jest najważniejsze. Mniejsza również o sytuację polityczną i społeczną Rosji. Tu bardziej chciałbym podkreślić jego zachowanie. Postąpił jak na człowieka przystało. Swoją postawą, ukrytą w niej osobowością, moralnością, charakterem wzbudził moją wielką sympatię dla niego. Mimo, że Rosjanin, to chyba spośród wszystkich postaci, to on zrobił na mnie największe wrażenie.
Ale wracając do tamtej kobiety, bo zaczynam już przynudzać. Otóż w tamtej scence prowadzi go ona na zaplecze sklepu znajdującego się pod jej mieszkaniem, w którym jest jej rodzina, schorowany mąż i dziecko. Po dość długim czasie spędzonym na wojnie, on jako zdrowy, normalny mężczyzna pragnie bliskości i zbliżenia z kobietą. Większość mężczyzn wykorzystała by okazję, ale nie on. Zanim zrezygnował z okazji, dał jej bochenek chleba, w ramach zapłaty za usługę. Ona od razu zaniosła go szybko na górę swojej rodzinie, by w końcu coś zjedli. Natomiast on będąc już na miejscu zorientował się w sytuacji, ocenił okoliczności i uznał, że nie godnym jest wykorzystanie tej kobiety. Obudziła się w nim wrażliwości, współczucie i postanowił, że nie będzie od siebie dokładał tej rodzinie dodatkowej krzywdy.
Zamienił z tą kobietą trochę słów i poszedł przed siebie...
...
To scena niby niepozorna, niby niewielka, ale to przecież nie ilość, wielkość ma znaczenie, wartość, lecz jakość. To jest najważniejsze. Mimo tego, że wobec postaci Grigorija i tak miałem wiele sympatii, to ta scena przesądziła chyba o tym, że to chyba moja ulubiona postać w tej całej wielowątkowej pierwszej części tej trylogii. Jego dalsze losy, rozwój wydarzeń, który nastąpił, jeszcze bardziej mnie w tym przekonaniu utwierdził. Całe życie miał pod górkę, nieustannie gonił swoje marzenia, mając ja na wyciągnięcie ręki. Jednak przeznaczenie wciąż podkładało mu kłody pod nogę. Najlepsze jest to, że on się nie poddawał i mimo okoliczności, ludzi, którzy próbowali mu we wszystkim przeszkadzać on pozostał człowiekim i mimo przeszkód, ciągle dążył do swych celów, życiowych założeń. Jaką rolę odegra w kolejnych częściach, czas pokaże.
To zaledwie jedna scena z setki, jak nie tysiąca. Z pewnością każdy czytający tę książkę dostrzeże i zauważy, jakąś inną..., o wiele bardziej dla niego wartościowszą...

****************

Ten papierowych rozmiarów gigant wymagał od autora gigantycznego przygotowania, wysiłku, poświęcenia przeogromnej ilości czasu. Żeby to wszystko ogarnąć, opanować tak wielką treść, trzeba mieć tak potążną wiedzę, tak ogromne zaplecze. To nie należy do rzeczy łatwych. Ken Follet w większości swoich książek porusza się na dwóch, jak widać ważnych dla niego wydarzeniach historycznych, a mianowicie na I i II Wojny Światowej. "Upadek gigantów" stanowi jedynie pierwszą częścią otwierającą tę trylogię. Całość rozpisana jest na ponad 3000 tysiącach strony, co świadczy o jednym...Ken Follet wie o czym pisze. Swoją pisarską twórczość poświęcił na coś konkretnego, ukierunkował to wszystko. Więc można mieć pewność, że do tematu ma odpowiednią wiedzę, a co za tym idzie, rzetelność treści, w rzeczy samej...
Istotnym faktem, który warto dodać jest to, że Follett w moim odczuciu, idealnie rozłożył proporcje tej całej polityczn-społecznej otoczki i wydarzeń odbywających się w ogniu bitwy, sporów, zamieszek, itp... Było i trochę tego i tamtego.

W czytaniu najbardziej intrygującą i magentyczną rzeczą jest podróżowanie. Zabieramy swoje myśli w niezwykłe miejsca, znajdujące się w naszej wyobraźni. Poruszamy się w czasie i przestrzeni. Nie straszne są nam największe, najodleglejsze zakątki, a przeszłość nie ma przed nami żadnych tajemnic.
"Upadek gigantów" zabiera nas do 1914 roku, gdy I wojna zaczyna rozkwitać w umysłach wielkich tamtego świata. Poznajemy wszystko krok po kroku, przesuwając się po poszczególnych etapach wojny, ale i także tego, co do niej doprowadziło...Książka jest naprawdę ciekawa i wiele się na temat I wojny dowiedziałem. Ma ogromną wartość, a czas, który jej poświęciłem nie był w żaden sposób stracony. Druga część ciekawi mnie jeszcze bardziej, ponieważ poznać będę mógł w niej kulisy II wojny światowej, tego jak Hitler małymi kroczkami doprowadził do największej i najkrwawszej wojny w historii. Ciekawe ile osób mu w tym pomogło i czy rzeczywiście całą winę słusznie zrzucono na niego...? Myślę, że druga część rozbije w moim umyśle wiele znaków zapytania i zamieni je w gotowe odpowiedzi...

Tak naprawdę, te wszystkie informacje, które dostajemy, o których słyszymy, które docierają w jakiś sposób do opinii publicznej są półprawdą, niedopowiedzeniem, zmyśloną bajeczką, bądź totalnym kłamstwem. Śmiem twierdzić, że to, co działo się kiedyś i teraz, za kulisami wielkich wydarzeń odbyło się w zupełnie inny sposób, niż to podano do wiadomości. Takie globalne wydarzenia, które są na ustach całego świata nie są rządzone, przez tych, których słychać i widać najgłośniej i najwyraźniej. Osoby, które mają rzeczywistą, prawdziwą władze, ukrywają się w cieniu i pokazują palcem aktorom, którze w tej zagmatwanej i poplątanej sztuce, jaką jest historia odgrywają swoją rolę.
Prawdą pozostaje to, w co człowiek jest w stanie uwierzyć? A każdego przecież można oszukać, zaszczepić w umyśle taką prawdę, która będzie najbardziej wygodna...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żona na zamówienie

Zosię poznaliśmy w pierwszym tomie Niny Majewskiej-Brown "Mąż na niby". Jej mąż prowadził podwójne życie. Przyszło się rozstać. W drugim tom...

zgłoś błąd zgłoś błąd