Bezpowrotnie utracona leworęczność

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,67 (728 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
66
8
105
7
232
6
170
5
85
4
21
3
21
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-0802-909-4
liczba stron
248
język
polski
dodała
monotema

"Tak mówi teoria, której raczej nie ma, pośpiech jest zasadą początku żywota, pierwsze widoki jak błyskawice trzaskają w nieopierzonej głowie, nikomu nie spieszno do badania, jaka jest zasada końca, nikomu nie spieszno do końcowego widoku, choćby nawet tym widokiem miała być czeska striptizerka. Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi". Być może "niespieszność" jest najlepszym...

"Tak mówi teoria, której raczej nie ma, pośpiech jest zasadą początku żywota, pierwsze widoki jak błyskawice trzaskają w nieopierzonej głowie, nikomu nie spieszno do badania, jaka jest zasada końca, nikomu nie spieszno do końcowego widoku, choćby nawet tym widokiem miała być czeska striptizerka. Ujrzeć czeską cycatkę i umrzeć - tak się tylko mówi". Być może "niespieszność" jest najlepszym pojęciem określającym "Bezpowrotnie utraconą leworęczność". Ten niespieszny ton gawędy sprawia, że książka Jerzego Pilcha przekracza ramy autobiografii, stając się także opowieścią o zbiorowym powojennym losie inteligenta.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1760
Czechożydek | 2017-02-18

Uczta dla erudyty.
Nim zabrałam się za tę książkę, przeczytałam gdzieś na jakimś blogu kilka zdań na temat samego Pilcha. Dowiedziałam się, że jest nudny, że się powtarza, międli w kółko ten sam temat i tym podobne. Nie dałam się zniechęcić - stwierdziłam, że sama się przekonam, czy Pilch jest tragiczny, czy nie.
Otóż nie jest.
W przypadku "Bezpowrotnie utraconej leworęczności" trzeba się przebić przez pierwsze 30-40 stron, by przyzwyczaić się do stylu pisarza. Potem idzie z górki.
Możecie mi wierzyć - czas poświęcony na czytanie nie będzie czasem straconym.
Polecam - raz, że jest to uczta dla erudytów (to takie ciągłe mruganie do czytelnika i "pozdro dla kumatych"), dwa, odebrałam tę książkę jako intymne świadectwo życia ewangelika i pisarza w Polsce. Miałam wrażenie, że Pilch siedzi tuż obok i opowiada mi o swoim życiu przy herbacie.
Poza tym jak mogła mi się nie podobać książka, gdzie mowa o mańkucie zmuszonym do pisania prawą ręką? Ja, na szczęście i dzięki mojej przytomnej matce, uniknęłam losu Pilcha we wczesnym dzieciństwie. Do dzisiaj piszę lewą ręką i jestem z tego powodu cholernie dumna.
Polecam, polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Molloy

Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś książka sprawiła mi tyle bólu podczas czytania. Bólu niemal fizycznego gdy sięgałem po nią. I naprawdę nie pamiętam...

zgłoś błąd zgłoś błąd