Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poza horyzonty

Wydawnictwo: G+J
7,72 (292 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
47
8
69
7
82
6
37
5
12
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7596-096-9
liczba stron
192
język
polski
dodała
Barbara

W 2002 roku Jasiek Mela był zbuntowanym trzynastolatkiem, który - jak wielu chłopaków w tym wieku - wierzył, że wie o życiu już wszystko i do szczęścia potrzebna jest mu jedynie niezależność. 24 lipca schronił się przed deszczem w altance, gdzie był tranformator elektryczny. Przez jego ciało przepłynęło 15 tysięcy volt. W wyniku porażenia prądem stracił lewą nogę i prawe przedramię. W ciągu...

W 2002 roku Jasiek Mela był zbuntowanym trzynastolatkiem, który - jak wielu chłopaków w tym wieku - wierzył, że wie o życiu już wszystko i do szczęścia potrzebna jest mu jedynie niezależność. 24 lipca schronił się przed deszczem w altance, gdzie był tranformator elektryczny. Przez jego ciało przepłynęło 15 tysięcy volt. W wyniku porażenia prądem stracił lewą nogę i prawe przedramię.

W ciągu ośmiu lat, które minęły od wypadku Jasiek zdobył Biegun Północny i Południowy, podróżował po norweskich Lofotach, wspiął się na Kilimandżaro i Elbrus, przebiegł Maraton Nowojorski. Skończył szkołę, zaczął studia. Zrobił prawo jazdy, nauczył się angielskiego. Przeprowadził się z Malborka do Krakowa. Zanim to wszystko się stało, nauczył się samodzielnie poruszać, robić herbatę, kroić chleb, zapinać koszulę. I spotkał ludzi, bez których z pewnością trudniej byłoby mu odzyskać nadzieję. Dziś prowadzi fundację Poza Horyzonty, by dać nadzieję innym.

Jasiek Mela jest chłopakiem, dla którego nie istnieją horyzonty. Idzie tam, dokąd chce i sięga po to, o czym zamarzy. Bo spełnianie marzeń to jego specjalność...

"Życie jest cudem. Zawsze. Nawet, gdy jest cholernie trudne. Ja straciłem bardzo wiele. Oglądałem pożar rodzinnego domu, młodszy brat utonął na moich oczach, a ja sam w wypadku straciłem rękę i nogę. Niby wiele straciłem, ale zyskałem dużo więcej i uważam się za szczęściarza. Staram się doceniać to, co mam, a mam piękne życie. Tak chcę je widzieć i tego życzę każdemu z Was.
Każdy sam decyduje o kolorach swojego życia, każdy ma paletę farb. Polecam kolor niebieski.
Ta książka to zbiór kolorów, które widziałem w życiu. Czasem wydawało mi się, że to same szarości. A teraz? Sami zobaczcie".

Jasiek Mela

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 718
Paulaaaa | 2012-06-05
Przeczytana: 12 maja 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kojarzycie Jaśka? Ja jak zobaczyłam książkę na półce w sklepie nie wiedziałam dokładnie kim jest, ale coś mi świtało w głowie. Dla tych co nie wiedzą: 10 lat temu przez jego ciało przepłynęło 15 tysięcy volt. W tym wypadku stracił prawe przedramię i lewą nogę. Od tego czasu zobaczył wiele przepięknych miejsc, odbył niesamowicie wymagające wyprawy i zaczął pomagać innym. Niestety nie od początku był pełen nadziei i samozaparcia...

Książka mnie po prostu oczarowała. Sięgając po nią myślałam, że będzie to idealna historia chłopaka, który wiele przeszedł, ale nie chce o tym pisać i skupia się na tej pozytywnej stronie życia. Myślałam, że będą to puste słowa nakłaniające ludzi, którzy są niepełnosprawni do wzięcia się za siebie i ruszenia ze swoim życiem naprzód. Na szczęście miło się rozczarowałam!

Jaś zaczyna pisać o wydarzeniach jeszcze sprzed wypadku. Przedstawia siebie jako nastolatka - jaki był on sam i jaki był jego sposób myślenia, czyli "zbuntowany nastolatek, który - podobnie jak wielu chłopaków w jego wieku - wierzył, że wie o życiu już wszystko." Opowiada on o wypadku, o tym co działo się w czasie pobytu w szpitalu, o swojej rodzinie i o nim samym. Nie ukrywa przed nami swoich czarnych myśli z czego strasznie się ucieszyłam, bo chyba nikt nie uwierzy, że osoba, która odniosła takie obrażenia ma non stop uśmiech na twarzy i nie przechodzi chwil załamania. Jasiek nie miał ochoty na nic, można nawet powiedzieć, że się poddał. Na szczęście na jego drodze stanął Marek Kamiński, który wszystko odmienił.

Książka jest jak najbardziej warta polecenia. Cieszę się, że miałam okazję ją przeczytać i pewnie jeszcze nie raz to zrobię! Buduje, motywuje i pokazuje, że nie mamy granic. Jeżeli chcemy coś osiągnąć, to ciężką pracą dotrzemy do celu. Niesie piękne przesłania zarówno dla ludzi niepełnosprawnych jak i tych pozornie pełnosprawnych, którzy mimo że mają więcej możliwości zachowują się jakby nie mogli zrobić nic i wiecznie narzekają. Jeżeli zobaczycie tę książkę w bibliotece - nie wahajcie się, żeby ją wypożyczyć, tak samo na półce w sklepie - od razu ją kupcie, bo naprawdę warto! To jest jedna z najbardziej wartościowych pozycji w mojej całej biblioteczce i ciężko będzie, żeby jakakolwiek inna pozycja przebiła książkę Jaśka!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy śnieg

Do dzisiaj mnie zastanawia dlaczego autorzy kryminałów często wybierają kraje skandynawskie jako miejsce wydarzeń rozgrywających się w lekturze. Z jed...

zgłoś błąd zgłoś błąd