Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Za murami Awinionu

Tłumaczenie: Agnieszka Kwiatkowska
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Romans Historyczny". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,24 (33 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
12
6
7
5
7
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Avignon
data wydania
ISBN
978-83-7648-107-4
liczba stron
416
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Goszka

W roku 1346 Awinion był w pełni rozkwitu. Rządził tam papież Klemens VI, który troszczył się o swoje miasto, mając na względzie wszechstronną harmonię, tolerancję i dobrobyt. Podczas gdy w Europie narastały nastroje antysemickie, on oferował Żydom azyl. Powieść „Za murami Awinionu” barwnie maluje losy jednej z żydowskich rodzin, zamieszkałej w awiniońskim getcie. Poznajemy Blanchette,...

W roku 1346 Awinion był w pełni rozkwitu. Rządził tam papież Klemens VI, który troszczył się o swoje miasto, mając na względzie wszechstronną harmonię, tolerancję i dobrobyt. Podczas gdy w Europie narastały nastroje antysemickie, on oferował Żydom azyl.

Powieść „Za murami Awinionu” barwnie maluje losy jednej z żydowskich rodzin, zamieszkałej w awiniońskim getcie. Poznajemy Blanchette, śliczną młodą kobietę, która dobrze wie, czego chce, jej matkę, wścibską plotkarę imieniem Lea, wspaniałego szwagra Thorosa i męża Astruca. Życie tych bohaterów jest nierozdzielnie związane z losami chrześcijan: oczarowanego urokami miasta Gui’a - ulubionego pazia papieskiego kardynała, czy Saint-Amanta, najbardziej znanego kobieciarza w mieście, rozpustnika, skonfliktowanego z samym papieżem.

Jest w tej powieści strach i nadzieja, miłość i nienawiść. Żydzi i chrześcijanie Awinionu trwają obok siebie, jednakowo niesieni nurtem życia metropolii. Kiedy w mieście pojawia się zaraza, wszyscy mieszkańcy stolicy chrześcijaństwa rozpoczynają walkę o przetrwanie. Czy sympatie, więzi, miłość, przetrwają tę próbę?

Książka „Za murami Awinionu” stanowi świadectwo absolutnie wyjątkowego fragmentu historii Europy. A przy tym opowiada o miłości dochodzącej do głosu ponad wszelkimi podziałami.

Marianne Calmann

Brytyjska pisarka, autorka dwóch powieści „The Carriere of Carpentras” i „Za murami Awinionu”; jest członkiem prestiżowej awiniońskiej Académie de Vaucluse.
(Od Wydawcy)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1536
Grey | 2012-10-21
Przeczytana: październik 2012

Kupując książki na wyprzedaży zetknęłam się z ,,Za murami Awinionu". Czarująca okładka, zachęcający opis i nad czym tu się zastanawiać... trzeba brać, póki można.

Fabuła:
W czasach rządu papieża Klemensa VI, dla którego ważna była miłość, tolerancja i dobrobyt miasta, w którym stacjonował w Europie narastały nastroje antysemickie. Żydom nie wiodło się dobrze dlatego ci co mogli uciekali pod opiekuńcze skrzydła papieża wprost do Awinionu. Tam też nie żyło się najlepiej, ale wyznawcy Mesjasza przynajmniej mogli spać spokojnie.

Akcja książki toczy się głównie na ,,Ulicy,, tak Żydzi nazywają swoją część miasta, do której Chrześcijanie nie mają dostępu. Autorka pozwala nam również poznać życie Klemensa, jego pomocników i niektórych z kardynałów. Nie powiem, żeby mnie to zadowoliło, gdyż ciągłe przeskakiwanie od bohatera do bohatera męczyło mnie, często się gubiłam i nie wiedziałam o kim teraz mowa. W dodatku sporadyczne, ale poplątane zapowiedzi wydarzeń, myliły mnie i łapały w sidła niewiedzy. W którymś momencie na dobre pogubiłam się w powieści i przez kilka dni nawet nie spojrzałam w jej kierunku.

Do wad ,,Za murami Awinionu" mogę zaliczyć również brak żywiołowości. Lektura jest po prostu smętna. Marianne Calmann nie potrafi zbudować napięcia, czy spowodować by czytelnik ze wzruszenia uronił łezkę.

Jednak duży plus za to, że autorka odważyła się pokazać ciemną stronę ,,pokornych,, Chrześcijan. Jak pławią się w luksusach i grzeszą na wszystkie możliwe sposoby, a w tym samym czasie ludzie w mieście umierają, Żydzi nie mają co włożyć do garnka, a hospicja pękają w szwach od trędowatych. ,,Ksiądz musi wysłuchać spowiedzi nawet od człowieka dotkniętego zarazą - napisał.- Dotrzymać towarzystwa choremu i odprowadzić zmarłego do grobu". [ str.344] A czy tak właśnie było, czy jest? Ja jestem pełna wątpliwości w cnotliwość niektórych ludzi.

Przykre jest to, że czytając taką powieść człowiek uświadamia sobie, że zawsze o wszystko obwinia się słabszego. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego tak jest. A skutki. Kto je potrafi przewidzieć, chyba nikt. Czy nikt nie przewidział tego, że gdy zrzuci się winę na Żydów o wywołanie zarazy, która siała spustoszenie przez długi czas to będą masowo zabijani na przykład przez podpalenie stodoły do której się ich wcześniej zagoniło. A może to była tylko wymówka, by pozbyć się ich raz na zawsze?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obelisk kładzie się cieniem

Pierwsze strony książki i już trup (jak w Sandomierzu). Do domu wraca w trumnie mama Flawii, zaginiona dziesięć lat wcześniej, a na peronie pod pocią...

zgłoś błąd zgłoś błąd