Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zatoka ostów

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Latarnik
5,58 (53 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
2
7
8
6
12
5
14
4
4
3
5
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60000-24-3
liczba stron
194
język
polski
dodał
Pretender

Zatoka ostów to powieść pachnąca latem, morzem, wakacjami w Grecji i... zakazaną miłością. Gdy życie nie pozwala być sobą, przypadek może uchronić lawinę zdarzeń, której nie da się zatrzymać, i po przejściu której już nic nie będzie takie jak dawniej. Wyobraźmy sobie kraj, w którym nie ma gejów. To znaczy taki kraj, w którym geje muszą udawać heteryków. To bez wątpienia państwo totalitarne, w...

Zatoka ostów to powieść pachnąca latem, morzem, wakacjami w Grecji i... zakazaną miłością. Gdy życie nie pozwala być sobą, przypadek może uchronić lawinę zdarzeń, której nie da się zatrzymać, i po przejściu której już nic nie będzie takie jak dawniej. Wyobraźmy sobie kraj, w którym nie ma gejów. To znaczy taki kraj, w którym geje muszą udawać heteryków. To bez wątpienia państwo totalitarne, w którym możliwa jest tylko jedna orientacja seksualna. Zatoka Ostów opowiada właśnie o takim heteromatriksie, który został zaszczepiony w umyśle głównego bohatera. Piotr żyje pod wpływem terroru heteroseksualnej tożsamości, którą wciąż musi konstruować, potwierdzać, choć tak naprawdę, w głębi duszy, czuje, że jest gejem. Odkrywa to powoli, stopniowo. Zdążył jednak zabrnąć o krok za daleko. Stworzył wokół siebie cały system pozorów, które utrzymują heteroseksualny świat: ożenił się, ustatkował, zdobył pozycję. Przekroczenie normy równałoby się z osunięciem w czyste szaleństwo.

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1159
Dociekliwy_Kotek | 2011-11-23
Przeczytana: listopad 2011

Mamy zatem dobijającego trzydziestki dziennikarzynę dużej gazety. Bohater ma emocjonalność nastolatka wchodzącego w trudny okres dojrzewania: nie cieszy go nic, wszystko zda mu się melancholijne, przygnębiające, niewarte zachodu. Nastoletnia emocjonalność, kto wie, czy nie patologiczna, przejawia się również w kompletnym braku wrażliwości i empatii, w absolutnym i nieskończonym egocentryzmie i koncentrowaniu się na swoich dość przyziemnych potrzebach, co też najlepiej widać w stosunku tegoż bohatera, Piotra, do jego niechcianej i niekochanej żony, Ewy. Ewa mogła być postacią z krwi i kości, ale autor niestety nie stanął na wysokości zadania, czyniąc z niej tło dla uczuciowych perypetii Piotra, perypetii mdłych jak i cała ta książka.
Piotr miał szanse stać się jedną z ciekawszych postaci polskiej literatury, jeśli nie pięknej w ogóle, to przynajmniej spod znaku LGBTQ, tymczasem facet jest tak idealnie pozbawiony charakteru, że to aż niemożliwe. Szczególnie irytujące są jego początkowe problemy w życiu małżeńskim: Piotr zostawić żony nie potrafi, czeka tylko, aż sama podejmie za niego decyzję, ograniczając się jedynie do dąsania się jak gimnazjalista. Rozumiem, że autor był mizoginistą albo nie potrafił przekonująco przedstawić powodów rozstania, ale płomienne uczucie do poznanego w Grecji Anglika Jeffa tak samo nie przekonuje, mdłe, nudne i bez wyrazu.
Żeby było ciekawiej, wydarzenia w Zatoce Ostów rozgrywają się równolegle do strajków robotniczych i wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce - wydarzenia te są zaledwie tłem (muszę dodawać, że nudnym, mdłym i nużącym?) i niczego do tej szmirowatej powieści nie wnoszą. Poza tym, że Piotr może powzdychać, jakim jest patriotą, który nie może zostawić swojego kraju, bo bardzo go kocha, a miłość ta przejawia się w spacerowaniu po Tatrach i zrywaniu prawnie chronionych szarotek.

Jeśli jestem za coś wdzięczna krytykom, historykom, wydawcom, czytelnikom, komukolwiek, to za to, że, zgodnie z posłowiem, dzieląc los wielu pisarzy, po 89 roku popadł w zapomnienie.
I tam też powinien pozostać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiek Krwi

Ucieszyłam się gdy znalazłam tę książkę w bibliotece. Zapowiadała się super lektura. I była. Dlaczego 7 gwiazdek? Ponieważ kilka rozdziałów jest "...

zgłoś błąd zgłoś błąd