Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maszeńka

Tłumaczenie: Eugenia Siemaszkiewicz
Wydawnictwo: Muza
6,89 (320 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
20
8
64
7
103
6
72
5
32
4
5
3
5
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Машенька
data wydania
ISBN
837319598X
liczba stron
142
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
gleba

Inne wydania

"Maszeńka", napisana na emigracji, uchodzi za najbardziej rosyjską powieść Nabokova. Specyficzny klimat książki, pełen niedopowiedzeń, dwuznaczności, mistyfikacji, fascynuje i urzeka czytelnika, który wraz z bohaterem utworu przeżywa jego duchowe rozterki. Ganinowi - bo tak nazywa się ów bohater - ojczyzna z perspektywy ubożuchnego berlińskiego pensjonatu dla rosyjskich emigrantów jawi się...

"Maszeńka", napisana na emigracji, uchodzi za najbardziej rosyjską powieść Nabokova. Specyficzny klimat książki, pełen niedopowiedzeń, dwuznaczności, mistyfikacji, fascynuje i urzeka czytelnika, który wraz z bohaterem utworu przeżywa jego duchowe rozterki. Ganinowi - bo tak nazywa się ów bohater - ojczyzna z perspektywy ubożuchnego berlińskiego pensjonatu dla rosyjskich emigrantów jawi się jako nostalgiczny sen, mit, niezatarte wspomnienie. Jednocześnie zaś przeżyta t a m, w Rosji, miłość młodzieńcza i romantyczna, jest dla niego droższa i realniejsza niż szara, nieprzyjazna teraźniejszość. I nagle okazuje się, że dziwnym zrządzeniem losu bliskie jest spotkanie z ukochaną. Ganin przeczuwa, że pojawienie się prawdziwej Maszeńki - nie tej z wyidealizowanych wspomnień młodości - unicestwi kruchą przeszłość...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 918
bibliofilka | 2012-08-04
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 sierpnia 2012

Nakobov, jaki i cała jego proza, jest pełna paradoksów, aluzji, symboli, dwuznaczności i niedopowiedzeń. Urodzony w Petersburgu" był prawdziwym obywatelem świata, od 1919 roku przebywał na emigracji. “Maszeńka” to jego debiut powieściowy, wcześniej tworzył utwory poetyckie, dramaty, szkice. Utwór powstał w Berlinie w roku 1926. Tu pojawia się paradoks pierwszy – uchodzi za najbardziej rosyjską powieść Nabokova, chociaż pisana w obcym kraju.


Akcja dzieje w pensjonacie dla rosyjskich emigrantów. Znajdowało się w nim sześć pokoi, każdy z nich był oznaczony wydartą ze starego kalendarza kartką – sześć pierwszych dni kwietnia. W pokoju pierwszokwietniowym mieszkał Ałfierow – nauczyciel matematyki, w drugim – główny bohater powieści – Ganin, dawny partyzant, który utrzymywał się z najróżniejszych prac dorywczych (kelner, robotnik, statysta filmowy), w trójce – mieszkała sam gospodyni – pani Dorn – wdowa po kupcu niemieckim, w pokoju czwartym – stary rosyjski poeta Antoni Siergiejewicz Podtiagin, w piątce – Klara “panna o dużych piersiach i cudnych błękitno-brązowych oczach” [str.11], pokoju nr sześć – baletowi tancerze Kolin i Gornocwietow “obaj po kobiecemu skorzy do śmiechu i szczupli, o pudrowanych nosach i umięśnionych łydkach” [str.12].

Ganin – uwodziciel i amant, każdy dzień mija mu tak samo, mdło, na jakiś jałowym nieróbstwie, wyzutym z rozmazanej nadziei. “Należał do gatunku ludzi, którzy umieją dążyć, osiągać, zupełnie jednak nie są zdolni do wyrzeczenia się ani do ucieczki – co w rezultacie na jedno wychodzi”. [str. 25] Wiąże się z Ludmiłą, która ma żółte włosy, maluje usta na fioletowo, co go wręcz obrzydza, “czuł wstręt i smutek, kiedy ubierając się po zawarcie mechanicznej miłości, mrużyła oczy, przez co stawały się nieprzyjemnie kosmate” [str.17] Podczas rozmowy z Ałfierowem odkrywa, że jego żona, która ma na dniach przyjechać do pensjonatu, jest dawną jego miłością – Maszeńką. Zaczyna ją wspominać. “Było to nie po prostu wspomnienie, ale życie o wiele bardziej rzeczywiste, bardziej ‘intensywne’ – jak się pisze w gazetach – niż życie jego berlińskiego cienia. Był to zdumiewający romans, rozwijający się z prawdziwą i czułą ostrożnością”. [str. 65] Ten romans zaczął się jeszcze w przedrewolucyjnej Rosji, potem miał miejsce w listach w czasie wojny domowej i wreszcie zakończył się romansem we wspomnieniach “te dni były, być może, najszczęśliwszym okresem w jego życiu” [str.126]. I właśnie ten ostatni romans okazuje się dal bohatera najwspanialszy.

Trzeba zwrócić jeszcze uwagę na słowo “cień” pojawiające się w "Maszeńce". Można je uznać za pewien klucz, ponieważ występuje bardzo często.

“I kiedy potem położył się do łóżka i słuchał pociągów, przenikających na wskroś przez ten ponury dom, w którym mieszkało siedem rosyjskich zatraconych cieni, całe życie wydawało mu się planem zdjęciowym, podczas którego obojętny statysta ani wie, w jakim uczestnicy widowisku". [str.29]

“ponury dom, w którym mieszkało siedem rosyjskich cieni” [str.29]

“cień jego mieszkał w pensjonacie pani Dorn, on zaś był w Rosji i przeżywał swoje wspomnienia jak rzeczywistość” [str.64]

“Idąc na obiad, nie pomyślał o tym, że ci ludzie, cienie jego wygnańczego snu, będą rozmawiać o jego prawdziwym życiu – o Maszeńce” [str.61]

Życie emigranta jest więc życiem cienia, widma, życiem w poczekalni kolejowej (tutaj ciągły motyw pociągu). A świat wydarzeń sprzed rozpoczęcia akcji, świat Rosji, wydaje się piękniejszy i lepszy. Czyżby przejaw nostalgii, tęsknoty za ojczystym “rajem utraconym”, światem lat młodzieńczych?
“kobiecość, cudna rosyjska kobiecość, mocniejsza jest od wszelkiej rewolucji, zdolna jest przetrwać wszystko – niedole, terror…” [str.23] Ten cytat nie jest jednoznaczny. Mówi o kobiecie, ale i też o Rosji. O tym wszystkim co tkwi we wspomnieniach bohatera, jego urojeniach i snach.

Zakończenie – jak to u Nabokova - jest otwarte. Znajduje się na stacji, czeka na pociąg, którym ma przyjechać jego ukochana ze wspomnień, a on…
“Wszystko wydawało się ustawione jak należy, nietrwałe, odwrócone niczym w lustrze. I tak samo jak stopniowo wznosiło się słońce, a cienie rozchodziły się na swoje miejsca, tak właśnie w tym trzeźwym świetle owo życie wspomnień, którymi żył Ganin, stawało się tym, czym było naprawdę – odległą przeszłością”. [str. 125]

Chylę czoła przed Nabokovem. Znakomity styl. Bogaty język. Oryginalność struktury. Specyficzny klimat, pełen mistyfikacji, aluzji ironii. Zafascynował mnie i uwiódł. Można by tu napisać jeszcze wiele, bo twórczość Nabokova to temat rzeka, na przykład o wątkach biograficznych w powieści czy o nawiązaniach literackich i echach tradycji piśmiennictwa rosyjskiego. Ale powiem krótko – dla mnie geniusz!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe życie

Bardzo głębokie studium ludzkiej psychiki, analiza relacji międzyludzkich i ich kolosalnego wpływu na kształtowanie człowieka. Przez setki stron powie...

zgłoś błąd zgłoś błąd