Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,54 (430 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
58
8
115
7
146
6
57
5
13
4
4
3
1
2
0
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324014156
liczba stron
208
kategoria
historia
język
polski
dodała
Ag2S

Władysław Bartoszewski po raz pierwszy tak szczegółowo i szczerze opowiada o pobycie w piekle Auschwitz. Partnerami w tej trudnej rozmowie są Piotr M. Cywiński i Marek Zając. 22 września 1940 roku do obozu koncentracyjnego Auschwitz trafił tzw. drugi transport warszawski. Wśród pięciu i pół tysiąca więźniów, którzy podczas apelu usłyszeli od komendanta obozu, że "komin to jedyna droga...

Władysław Bartoszewski po raz pierwszy tak szczegółowo i szczerze opowiada o pobycie w piekle Auschwitz. Partnerami w tej trudnej rozmowie są Piotr M. Cywiński i Marek Zając. 22 września 1940 roku do obozu koncentracyjnego Auschwitz trafił tzw. drugi transport warszawski. Wśród pięciu i pół tysiąca więźniów, którzy podczas apelu usłyszeli od komendanta obozu, że "komin to jedyna droga ucieczki", znalazł się osiemnastoletni Władysław Bartoszewski. Oznaczony numerem 4427 syn urzędnika bankowego trafił do miejsca, gdzie - jak sam mówi - "przestaliśmy na przykład roztrząsać, czy to straszne i niehumanitarne, że biją. W naszym rozumieniu najważniejsze były konkrety: dostać w mordę czy nerki? Lepiej w mordę, byle tylko nie kijem, żeby nie pękła czaszka". Rozmowę uzupełniają wybrane przez Władysława Bartoszewskiego i od dawna nie wznawiane teksty uświadamiające, czym były obozy koncentracyjne, m.in. opowiadanie Apel Jerzego Andrzejewskiego, broszura ojca Augustyna Za drutami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, W piekle Zofii Kossak i spisany przez Halinę Krahelską Pamiętnik więźnia. Mój Auschwitz to książka, która nie pozwala zapomnieć o jednej z największych zbrodni w dziejach ludzkości.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 643
Fuzja | 2012-08-30
Na półkach: Przeczytane

„Auschwitz było jednakowe dla wszystkich, jednocześnie każdy z więźniów przebywał we własnym, indywidualnym Auschwitz”

Władysław Bartoszewski jest dla wielu człowiekiem legendą. Znany jako polityk, wspaniały pisarz, dziennikarz a także historyk, nie wszystkim znany jako były więzień obozu Auschwitz. Jest on doskonałym przykładem osoby, której wydarzenia i przeżycia zgromadzone podczas II Wojny Światowej nie zmieniły w moralny wrak. Bartoszewski, którego nie ominęły trudy i cierpienia jakie przyniosła za sobą wojna, pozostał człowiekiem i przez wiele lat nabierał przeświadczenia, że przeżył po to by dać świadectwo zbrodniom niemieckim dokonywanym na więźniach obozów.

„Mój Auschwitz” to książka przedstawiająca wspomnienia Bartoszewskiego z pobytu w obozie pracy. Trafił tam mając zaledwie osiemnaście lat, wtedy kiedy Auschwitz nie był jeszcze fabryką zagłady, a brutalnym acz „zwykłym” obozem pracy dla tzw. więźniów politycznych. Książka jest podzielona na dwie części. Pierwsza to zapis rozmowy Piotra Cywińskiego i Marka Zająca z Władysławem Bartoszewskim, druga to zbiór broszur drukowanych w okresie wojennym, oraz opowiadań powstałych już po wojnie.

Wywiad przeprowadzony z bohaterem, jest bardzo ciekawy i wnosi wiele informacji na temat obozowego życia oraz tego jak wyglądał świat Bartoszewskiego po opuszczeniu jego murów. Czytelnik może wyczuć, że redaktorzy są przygotowani do rozmowy i doskonale rozumieją postawy rozmówcy. Niektóre fragmenty chwytają za serce, inne są w stanie poszerzyć wiedzę miłośników historii na temat działania obozu w Oświęcimiu. Co więcej, rozmowa ta prezentuje w bardzo barwnym świetle charakter rozmówcy. Bartoszewski prezentuje się w niej jako osoba bardzo inteligentna, niezmiernie wyrozumiała, ale także posiadająca ogromny dystans do siebie i swoich przeżyć.

Część druga natomiast wypada w porównaniu z pierwszą nieco słabiej. Oczywiście antologia wnosi wiele światła w umysły zainteresowanych wiedzą z tego zakresu czytelników, jednak to na co można zwrócić szczególną uwagę to fakt, szeregu powtórzeń jakie znajdują się w owych tekstach. Trochę niefortunnie zebrano owe dzieła, gdyż wiele z nich mówi o tym samym, a wnikliwy czytelnik zauważy zupełne kopiowanie fragmentów w dwóch ostatnich. I choć wpływa to na jakość całości książki, to jednak nie można powiedzieć, że jest to książka niewarta uwagi. Cieszę się, że jestem jej dumną posiadaczką, gdyż Auschwitz, jako obóz koncentracyjny, był tematem powszechnie wałkowanym, mało kto jednak wspomina o nim jako o katorżniczym obozie pracy, w którym ludzie umieralni nie w krematoriach, ale z wycieńczenia, wysiłku podejmowanego podczas ciężkiej pracy oraz z głodu. Wspomnienia Władysława Bartoszewskiego są kopalnią wiedzy na temat przeżyć z za obozowych krat i szczerze polecam tę pozycję wszystkim, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej nie tylko o samym obozie Auschwitz, ale także o postaci która je przedstawia.

Moja ocena: 4+/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Faza szósta: Światło

Od dziś powiększam grono fanów tej serii.Dołączam również moją pozytywną opinię do wielu innych. Ta seria po prostu musi się podobać, choć było wiele...

zgłoś błąd zgłoś błąd