Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kiedy dzieje się cud

Tłumaczenie: Anna Skrok
Wydawnictwo: Otwarte
7,18 (169 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
24
8
29
7
54
6
20
5
18
4
3
3
4
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Before I Wake
data wydania
ISBN
978-83-7515-051-3
liczba stron
352
słowa kluczowe
cuda, życie, nadzieja
język
polski
dodała
Violy

Potrącona przez samochód trzyletnia Sherry zapada w śpiączkę. Pozbawieni nadziei rodzice postanawiają odłączyć córkę od respiratora. I wtedy zdarza się cud, pierwszy z wielu. Dziewczynka zaczyna samodzielnie oddychać. Wkrótce okazuje się, że zawieszona między życiem a śmiercią Sherry posiada niezwykłą moc uzdrawiania chorych. Pod jej domem gromadzą się pielgrzymi. Są jednak tacy, którzy zrobią...

Potrącona przez samochód trzyletnia Sherry zapada w śpiączkę. Pozbawieni nadziei rodzice postanawiają odłączyć córkę od respiratora. I wtedy zdarza się cud, pierwszy z wielu. Dziewczynka zaczyna samodzielnie oddychać. Wkrótce okazuje się, że zawieszona między życiem a śmiercią Sherry posiada niezwykłą moc uzdrawiania chorych. Pod jej domem gromadzą się pielgrzymi. Są jednak tacy, którzy zrobią wszystko, by nie dopuścić do kolejnych cudów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1304
Monika | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Nie każdy przyznaje się do wiary w cuda, ale wielu na nie czeka i ma cichą nadzieję, że taki malutki się przydarzy. Powieść Roberta J. Wiersemy wpisuje się właśnie w taki schemat – oczekiwania i wiary w najbardziej nieprawdopodobne.

Sherry jest oczkiem w głowie rodziców, długo wyczekiwanym i upragnionym dzieckiem. Dlatego też tak trudno jest im się pogodzić ze śpiączką, w jaką dziewczynka zapada po potrąceniu przez ciężarówkę. Kiedy tracą nadzieję i każą ją odłączyć od respiratora, dziewczynka zaczyna oddychać. Ten pierwszy cud przyniesie ze sobą lawinę niekontrolowanych zdarzeń. Okaże się bowiem, że przebywający w towarzystwie dziewczynki zostają cudownie uleczeni, a pod jej dom zaczną przychodzić tłumy pielgrzymów. Czy jednak rodzina Sherry będzie w stanie znieść całą sytuację? Czy relacje między nimi pozostaną niezmienione w obliczu takich wydarzeń?

Wiersema funduje ciepłą i rodzinną historię, której akcja toczy się, co prawda, od kwietnia do grudnia, ale apogeum wydarzeń przypada na czas adwentu i Bożego Narodzenia. Dominującym motywem jest stara jak świat, walka dobra ze złem. W to wszystko wplątane zostały wątki religijne, wątpliwości natury moralnej oraz te dotyczące samej wiary w Boga. Podane one zostały jednak w sposób łatwy i przystępny, nie trzeba posiadać ogromnych zasobów wiedzy filozoficznej, by zrozumieć wszystkie wątki.

Muszę jednak przyznać, że postaci występujące w książce są mało wyraziste. Każdy jest przedstawiany z pozytywnej strony (oprócz głównego czarnego charakteru), nawet mężczyzna, który opuszcza swoją żonę, by związać się z młodszą od niej kobietą. Brakowało mi wyraźnego rozróżnienia i zarysowania charakteru bohaterów, tym bardziej że napisana historia daje podwaliny do zbudowania fantastycznych rysów ich osobowości. Mamy przecież przeżywającego wyrzuty sumienia kierowcę, postaci biblijne pokutujące za swoje grzechy, cierpiącą z powodu choroby dziecka matkę, czy też ludzi, którym przywrócono zdrowie. Niestety, być może z powodu zbyt dużej liczby bohaterów, ich opis został zminimalizowany, na czym traci cała powieść. Nie można zżyć się z żadnym z nim, przeżywać ich emocji. A to jednak stanowi dla mnie esencję każdej dobrej powieści.
"Kiedy dzieje się cud" wyróżnia się swoją konstrukcją – w książce przytaczane są artykuły z gazet, które bardziej lub mniej subiektywnie opowiadają o wydarzeniach, których przyczyną jest mała Sherry. Jest to ciekawy zabieg, ponieważ pozwala zobaczyć w jaki sposób społeczeństwo poprzez media reagowało na dziejące się cuda.

Powieść Roberta J. WIersemy to historia ciepła i rodzinna, idealna na świąteczny, a także poświąteczny czas. Przypomina o tym, że w każdym z nas tli się iskierka dobra, a czy na początku roku każdy nie chce być lepszy, choćby tylko ociupinkę?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Zaintrygowana opisem z okładki spodziewałam się ciekawej pozycji pomiędzy kryminałem a fantastyką, tymczasem dostałam historię kościoła katolickiego i...

zgłoś błąd zgłoś błąd