Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zrób sobie raj

Seria: Sulina
Wydawnictwo: Czarne
7,6 (2728 ocen i 273 opinie) Zobacz oceny
10
168
9
416
8
841
7
902
6
307
5
66
4
13
3
9
2
3
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7536-223-7
liczba stron
292
słowa kluczowe
reportaż, Czechy
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Snoopy

Ze wstępu autora: "Marzyła mi się książka o moim ulubionym kraju bez napinania się. Żeby nie musiała odzwierciedlać, obiektywizować, syntetyzować. Jestem niechlujnym czechofilem, ta książka nie jest ani kompetentnym przewodnikiem po kulturze czeskiej, ani po Czechach. Nie jest obiektywna. Nie rości sobie pretensji do niczego. Jest wyłącznie o tym, co mnie za fascynowało przez ostatnich 10 lat,...

Ze wstępu autora:
"Marzyła mi się książka o moim ulubionym kraju bez napinania się. Żeby nie musiała odzwierciedlać, obiektywizować, syntetyzować.
Jestem niechlujnym czechofilem, ta książka nie jest ani kompetentnym przewodnikiem po kulturze czeskiej, ani po Czechach.
Nie jest obiektywna.
Nie rości sobie pretensji do niczego.
Jest wyłącznie o tym, co mnie za fascynowało przez ostatnich 10 lat, od kiedy pierwszy raz przyjechałem do tego kraju. Jest wielką notatką z lektur i ze spotkań z ludźmi, których chciałem
tam spotkać.
Słowem, jest o miłości przedstawiciela jednego kraju do innego kraju.
Może jest jeszcze o czymś, ale to już zostawiam Państwu".

 

pokaż więcej

książek: 1575
Marigold | 2012-02-10
Na półkach: Przeczytane

”Podobało mi się” brzmi zbyt banalnie. ”Znakomita” – zbyt nastoletnio-zachwytnio-chwalebnie. ”Ciekawa”? ”Intrygująca”? – jak z recenzji książek awanturniczych lub bardziej czy mniej ambitnych romansów.



Zrób sobie raj to książka przede wszystkim przyjemna – to chyba najlepsze określenie. Dwieście osiemdziesiąt dwie strony tekstu, który powoduje, iż czytelnik się uśmiecha. Nie śmieje się w głos, nie rechocze, nie płacze z radości, tylko właśnie się uśmiecha. Napisana lekko, bez moralizowania, bez zadęcia, bez wielkich zachwytów pod tytułem, jacy oni fajni, a jacy my do bani.



Mariusz Szczygieł prowadzi czytelnika śladami Egona Bondy’ego – czeskiego filozofa, pisarza i poety, który opowiada między innymi, dlaczego Zbyněk Fišer przyjął nazwisko Bondy, dlaczego przeszukuje śmietniki i jak to się stało, że został pisarzem. Dowiadujemy się, jak polski dziennikarz zyskał pewne okno, a wraz z nim kilka opowieści tłumacza z języka polskiego na czeski – Heleny Teigovej. Szczygieł prezentuje też znanego i uznanego fotografa, który zasłynął zdjęciami na tle pewnej odrapanej i brzydkiej ściany. A to nie wszystko, bowiem Zrób sobie raj to zbiór felietonów o religijności (a właściwie jej braku), wizycie papieża, historii (w tym istotnych dla Czechów latach, których ostatnia liczba to osiem), zwyczajach pogrzebowych, sztuce, która przez wielu uznawana jest co najmniej za trudną (w tym o rzeźbie dwóch panów, którzy oddają ”mocz” do postawy fontanny w kształcie Republiki Czeskiej), stosunku Czechów do sztuki (zawsze musi być zabawnie, nawet dramaty reklamowane są jako „gorzkie groteski”), a przede wszystkim o charakteryzującej ten naród pohodzie. W języku polskim charakter słowa oddaje najlepiej chyba określenie „pogoda ducha”, z tym, że w bardzo szerokim znaczeniu – to zupełnie luźny stosunek Czechów do wszystkiego – życia, śmierci, polityki, codzienności, kraju, historii, ba – nawet do hymnu narodowego.



Dlaczego warto przeczytać Zrób sobie raj? Pomijając to, że jest napisana bardzo lekko, sprawnie, z odpowiednią dawką ironii (i autoironii), przede wszystkim dlatego, że to książka do czytania, a nie do przeczytania i że to książka do uśmiechania się, a nie do śmiania, a do takich lubię wracać najbardziej. A poza tym nabrałam ochoty na ponowną wyprawę do Pragi i dalej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młyn do mumii

Wątek kryminalny jest potraktowany marginalnie. Co jakiś czas trochę popchnięty, bez specjalnego zaangażowania. Autor za to skupia się na iście baroko...

zgłoś błąd zgłoś błąd