Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Cienie

Tłumaczenie: Alicja Marcinkowska
Cykl: Dotyk ciemności (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,5 (2100 ocen i 226 opinii) Zobacz oceny
10
183
9
211
8
213
7
473
6
404
5
305
4
136
3
107
2
34
1
34
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dark Touch: Shadows
data wydania
ISBN
9788324137596
liczba stron
247
słowa kluczowe
cienie, fantastyka, demony
język
polski
dodała
AleksandraO7

Początek tajemniczych, romantycznych i pełnych humoru przygód śmiertelnej dziewczyny - jedynej, która może pokonać demony panoszące się w modnym kurorcie. Ale nie samą walką ze złem człowiek żyje… Eve jest ładna, popularna, mieszka we wspaniałej rezydencji w Hamptons, kocha zakupy i designerskie ciuchy. I nie ma większych zmartwień poza tym, że zdarza jej się przekroczyć wyznaczony przez...

Początek tajemniczych, romantycznych i pełnych humoru przygód śmiertelnej dziewczyny - jedynej, która może pokonać demony panoszące się w modnym kurorcie.
Ale nie samą walką ze złem człowiek żyje…

Eve jest ładna, popularna, mieszka we wspaniałej rezydencji w Hamptons, kocha zakupy i designerskie ciuchy. I nie ma większych zmartwień poza tym, że zdarza jej się przekroczyć wyznaczony przez rodziców limit na karcie kredytowej. Do czasu…
Pewnego dnia w jej liceum zjawia się dwóch nowych chłopców.
Luke, który zmienia dziewczyny jak rękawiczki, od razu wpada jej w oko.
Tajemniczy, małomówny Mal działa na nią jak magnes.
Obaj są fantastyczni, a wybór trudny. Zwłaszcza kiedy Eve odkryje, że nieprzypadkowo przybyli do miasta, w którym nagle zaczyna roić się od demonów

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 587
Nelaime | 2012-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2012

O Amy Meredith nigdy nie słyszałam. Myślę, że powodem jest to, że dopiero niedawno zadebiutowała ona na rynku swoją powieścią „Cienie”, bo dopiero w 2010 roku. Książka nie przyciągnęłaby mojego wzroku, bo ani nie znam jej autora, ani opis nie był szczególnie zachęcający. Jeżeli mam być szczera, to do przeczytania tej oto pozycji, przekonała mnie okładka. Uważam, że jest naprawdę niesamowita! Czego nie mogę, niestety powiedzieć o „Cieniach”.

Na samym początku poznajemy dwie nastolatki – Jess oraz Eve, najlepsze przyjaciółki. W ich życiu następuje bardzo ważny moment, ponieważ nadeszła pora na zmianę szkoły i pójście krok dalej – do liceum. Obie dziewczyny są bardzo podekscytowane tym etapem i ciekawe, kogóż to spotkają w nowym otoczeniu. Nie mogą uwierzyć swojemu szczęściu, kiedy okazuje się, że tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego do Hamptons wprowadzają się dwaj przystojniacy. A tymczasem w okolicy będą stopniowo działy się dziwne rzeczy. Część społeczności liceum zacznie zachowywać się dość dziwnie. Będą miewać koszmary, problemy ze spaniem, sny na jawie, a następnie skończą w szpitalu psychiatrycznym.

Bohaterowie są naprawdę beznadziejni. Spójrzmy na Jess i Eve. Obie piękne, bogate i popularne. Nie mają żadnych zmartwień, chyba że chodzi o fryzurę lub ciuchy. Interesuje ich tylko moda, zakupy i oczywiście chłopcy. Są płytkie, nieciekawe i głupiutkie. Eva do swoich cech może zaliczyć również niezdarność. Wydawały się puste, nie interesowało je nic poza utrzymaniem swojej reputacji.

Chłopcy, którzy wpadli w oko Eve też nie są wcale lepsi. Luke to blondyn z długą grzywką, syn pastora – czyli musi być oczywiście niegrzecznym, zbuntowanym nastolatkiem. Skacze z kwiatka na kwiatek. Jess i Eve martwią się, że za niedługo będzie musiał zmienić szkołę, ponieważ zacznie brakować mu nowego "towaru", w postaci dziewczyn. Mal jest całkowicie inny. Małomówny, tajemniczy, mroczny, trzyma się na uboczu, zaintrygował Eve. Czym? Tym, że wlepiał w nią te swoje przepiękne oczka. Natomiast Luke, chociaż z początku wzbudził zainteresowanie bohaterki, wkrótce zaczął ją irytować. Także los sam zdecydował, za którego chłopaka Eve się weźmie.

Postacie w ogóle nie przypadły mi do gustu, więc łudziłam się, że autorka nadrobi to całą fabułą. Z każdą kolejną kartką miałam nadzieję, że Pani Meredith się otrząśnie i zacznie pisać coś naprawdę dobrego. Niestety. Pomysł nie za ciekawy i oryginalny, tak jak cała książka, jednak można było wszystko lepiej wykonać. Każda akcja była dla mnie bardzo przewidywalna, nawet sam koniec, czym pisarka chciała najprawdopodobniej wpędzić w zdumienie – ze mną się nie udało.

Dialogi czasem naprawdę śmieszyły, w tym dobrym sensie, jednak niekiedy miałam ochotę odłożyć powieść na bok przez te wszystkie bzdury w wypowiedziach.
W każdym rozdziale odkrywamy coś innego, tajemniczego jednak na mnie nie zrobiło to żadnego szału. Ani trochę nie przywiązałam się do bohaterów, nie interesował mnie ich los, a zakończenie niestety z góry było dla mnie wiadome.

Jeżeli kiedyś przypadkiem nadzieję się na kontynuację, to całkiem możliwe, że zabiorę ją z sobą do domu. Dlaczego? Będę miała nadzieję, że autorka trochę poprawiła i swój styl, i pomysł na książkę. Może wyjdzie z tego coś dobrego?

Tak więc kolejny raz przekonałam się w stwierdzeniu, że nie wiadomo jak piękna byłaby okładka, wcale nie gwarantuje świetnej lektury!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarny humor czyli o kościele na wesoło. Cz.2

Krótko i na temat - śmieszniejsza od części pierwszej. Mniej teorii więcej zabawnych przykładów z życia.

zgłoś błąd zgłoś błąd