Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,43 (149 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
23
8
33
7
58
6
8
5
11
4
2
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376481067
liczba stron
632
kategoria
historia
język
polski
dodał
piotrex

Inne wydania

"Bitwa o Monte Cassino" Melchiora Wańkowicza uznawana jest za największe dzieło pisarza, które wystawia wielki pomnik bohaterskim żołnierzom generała Andersa. Książka czytana w wielu domach jak biblia narodowa utrwaliła legendę tej bitwy w Polsce, była pocieszeniem w dniach powojennych. Dzieło to ma trwałe miejsce w kanonie klasyki reportażu wojennego. Wersja skrócona książki przez wiele lat...

"Bitwa o Monte Cassino" Melchiora Wańkowicza uznawana jest za największe dzieło pisarza, które wystawia wielki pomnik bohaterskim żołnierzom generała Andersa. Książka czytana w wielu domach jak biblia narodowa utrwaliła legendę tej bitwy w Polsce, była pocieszeniem w dniach powojennych. Dzieło to ma trwałe miejsce w kanonie klasyki reportażu wojennego. Wersja skrócona książki przez wiele lat była lekturą szkolną. Niniejsza edycja jest pełnym wydaniem książki wielokrotnie skracanej i cenzurowanej.

W obecnym wydaniu "Bitwy o Monte Cassino" przedrukowujemy dwa unikalne teksty - przedmowę samego gen. Władysława Andersa oraz posłowie gen. Zygmunta Bohusza-Szyszki - z mało znanego wydania skrótu książki "Było to pod Monte Cassino" (nakładem Komitetu Obchodu Dziesięciolecia Bitwy o Monte Cassino, Londyn 1954).

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 259
grzech-pierworodny | 2011-10-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 28 maja 2011

Gdy czytasz interesująca książkę, na temat który jest ważny dla Ciebie, zdarza Ci się nie przespać nocy. Obowiązki dnia codziennego wydają się błahe. W telewizji już nie pokazują nic ciekawego, a pies może kolejną godzinę poczekać na przyrzeczony spacer.

Nie możesz się doczekać kiedy znów będziesz mógł pogrążyć się w świecie o którym czytasz. Jesteś oddany książce w 100%.

A teraz zastanówmy się czy można być obiektywnym i pisać bez emocji o wojnie w której się uczestniczy? Czy można przedstawiać suche fakty o żołnierzach z którymi się jeszcze godzinę temu rozmawiało, a w tej chwili są już zabici? Czy można oceniać obiektywnie działania dowódców, którzy pod obstrzałem, bez łączności musieli prowadzić natarcia? W jaki sposób przedstawić heroiczne czyny zwykłych prostych ludzi? Bez emocji, patosu?

Napisałem wstęp w ten sposób , ponieważ autor książki o której chcę opowiedzieć został posądzany o subiektywizm, o wyolbrzymianie i przekoloryzowanie faktów. A tymczasem książka jest wspaniałym reportażem, który w sposób obrazowy przedstawia kolejne natarcia i ofensywy jakie miały miejsce przy zdobywaniu wzgórza klasztornego.

W książce znajdują się dziesiątki fotografii które doskonale uzupełniają i tak obszerne opisy działań wojennych. Wspaniałą cechą Wańkowicza jako pisarza, jest fakt, że przedstawiając wydarzenia nie ogranicza się do podania suchych danych statystycznych.

Pokazuje żołnierzy jako ludzi z krwi i kości, których los rzucił na wojenne ścieżki. Książka niestety nie ma głównego bohatera. Nie ma czasu na bliższe poznanie żołnierzy z którymi miał styczność Wańkowicz. Nierzadko giną nie dochodząc nawet do pozycji wyjściowych.

Wojna ukazana w książce jest okrutna , zgniła i bez skrupułów. Niejednokrotnie przyjaciel musiał zasłaniać się martwym przyjacielem, by przeżyć. Niejednokrotnie żołnierz musiał leżeć na gnijącym trupie żołnierza z poprzednich natarć. Pourywane kończyny, rany postrzałowe czy wnętrzności wypływające z podbrzusza to rzeczywistość z jaką musieli się zmagać żołnierze w dniach 11 -19 maja 1944.

Do momentu rozpoczęcia polskiej ofensywy siły alianckie straciły w 3 głównych natarciach 54 tysiące ludzi. Czwarte natarcie 2 Korpusu przyniosło śmierć prawie tysiąca żołnierzy.

Ofiarność i poświęcenie z jakim walczyli nasi żołnierze, powinny być przykładem dla każdego Polaka, szczególnie w dzisiejszych czasach kiedy cieszymy się niczym niezmąconą wolnością.

Powinniśmy mieć świadomość, że ktoś kiedyś ofiarował swoje życie by przyszłe pokolenia mogły spokojnie w zaciszu swojego domu pisać blogi ;)

Całą książkę czyta się bez wytchnienia, dowiadując się wielu nieznanych faktów. Dla mnie osobiście szokiem była informacja znajdująca się na końcu książki, gdzie autor wspomina o uroczystości rozpoczęcia odbudowy miasta Cassino. W 11 miesięcy po zdobyciu przez 2 Polski Korpus wzgórza Monte Cassino wraz z przyległymi szczytami, władze włoskie zaprosiły przedstawicieli wszystkich sił alianckich oprócz Polski. W zastępstwie Polaków pojawił się…ambasador ZSRR.

Jednak zdrady Polski w okresie II Wojny Światowej to już całkiem odrębny temat.

Kolejna sprawą o której myślałem podczas czytania książki, jest brak filmu który przedstawiałby losy nie tylko samej bitwy na linii Gustawa ale także historii całego 2 Korpusu. Od początków w łagrach na Syberii aż do roku 1947 w którym Korpus rozwiązano. Szukając trochę w internecie natknąłem się na informacje, że próby realizacji takiego filmu miały miejsce. W 2004 roku pojawiła się wiadomość ,iż panowie Konecki i Saramonowicz (!) mają gotowy scenariusz do filmu o roboczym tytule „5-9-3”. Film nie miał być adaptacją książki Wańkowicza , a historią opowiadającą losy 3 żołnierzy zaraz po wojnie. Sama bitwa miała być ukazana w retrospekcjach.Mamy 2011 rok więc wiadomo, że filmu nie udało się dokończyć.

Kończąc swój wywód chciałbym tylko wrócić na chwilę do książki. Polecam przeczytanie „Bitwo o Monte Cassino” w wydaniu III tomowym, ponieważ nowsze mają formę jednej książki i z tego co mi wiadomo zostały okrojone.



P.S. Mam takie wielkie szczęście iż mój pradziadek uczestniczył w walkach o Monte Cassino. Wojnę przeżył, wrócił z Wielkiej Brytanii i doczekał spokojnej starości.

Został mi po nim Krzyż Walecznych, właśnie za walkę o wzgórze klasztorne

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia bez cenzury 2. Polskie koksy

Książka po prostu rewelacyjna. Jednym z powodów jest to, że daty ograniczone są do minimum, bo przecież to nie one są najważniejsze w historii. Przez...

zgłoś błąd zgłoś błąd