Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyny z Hex Hall

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Hex Hall (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,22 (2351 ocen i 265 opinii) Zobacz oceny
10
291
9
322
8
392
7
581
6
394
5
219
4
84
3
47
2
11
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hex Hall
data wydania
ISBN
9788375151220
liczba stron
304
słowa kluczowe
hex hall
język
polski

Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły... Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już...

Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły...
Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już zajęty. A jego dziewczyna, choć śliczna i słodka, potrafi zaleźć za skórę jak mało kto.
Zaczynają się prawdziwe kłopoty.
To dopiero początek niesamowitej opowieści o świecie magii, tajemnic i... pierwszych pocałunków.
Pamiętaj! Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, a niegrzeczne – do Hex Hall... Wybór należy do Ciebie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1686
Mirror_of_soul | 2013-11-16
Przeczytana: 02 czerwca 2013

"Mówiła matka: Nie chodź, o dziecię,
Zbyt blisko szybki, co w oknie świeci,
Bo możesz ujrzeć w szklanej przestrzeni
Twarz wiedźmy bladą, co w twą się zmieni,
Czerwone usta szepczące w ciszę
Zaklęcia, których lepiej nie słyszeć!"

Rachel Hawkins dawniej była nauczycielką w liceum. Postanowiła jednak zostać pisarką i aktualnie właśnie tę funkcję pełni. Jej pierwsza debiutancka powieść „Dziewczyny z Hex Hall” na polskie półki trafiła we wrześniu 2010 roku.

Sophie Mercer nie jest zwykłą dziewczynką. To czarownica, która lubi nadużywać swoich ponadnaturalnych mocy. Właśnie przez te jej niecne magiczne sztuczki, które zazwyczaj wymykają się jej spod kontroli, musi zmieniać szkoły. Miarka przebiera sie, gdy dziewczyna po raz kolejny serwuje sobie kłopoty… Za niekompetentne używanie magii w świecie ludzi zostaje wysłana do tzw. poprawczaka dla istot ponad naturalnych. Szkoła Hekate Hall okazuje się jednak zupełnie inna niż nastolatce się wydawało. Dziewczyna już pierwszego dnia wpada w tarapaty, doprowadzając do złości najpopularniejszą „świętą trójce”, czyli trzy dziewczyny, które potrafią naprawdę zaleźć za skórę. Niestety jej jedyną przyjaciółkę, która ją wspierała, oskarża się o morderstwo. Sophie za wszelką cenę chcę pomóc nowej znajomej. Czy jednak zdoła wygrać z siłami zła? I co ma z tym wspólnego jej prababcia Alice?

"Bycie czarownicą z całą pewnością nie okazało się ani trochę tak fajne, jak się spodziewałam. Na przykład wcale nie mogę latać na miotle (poprosiłam mamę o to, kiedy tylko ujawnił się mój talent, ale ona odmówiła, więc musiałam jeździć autobusem jak inni). Nie mam ksiąg z zaklęciami ani gadającego kota (alergia), a poza tym i tak nie miałabym nawet pojęcia, skąd brać takie składniki jak na przykład oko traszki."

Magia i czarownice? Wiele podobnych książek powstało już w oparciu o tę tematyką. Co oryginalnego przejawia się więc w „Dziewczynach w Hex Hall”? Już dawno słyszałam, że seria ta jest jedną z ciekawszych pozycji dla młodzieży. Chciałam sama się przekonać, czy jest trafnie oceniana. Dlatego postanowiłam po nią sięgnąć.

Książka – jak już wyżej wspomniałam – skupia swą uwagę na czarownicach, choć nie brakuje tu również wampirów, wilkołaków, elfów i innych podobnych stworzeń. Prezentuje historię buntowniczej nastolatki, która co chwilę wpakowuje się w nowe kłopoty, co sprawia, że czytelnik otrzymuje ogromną porcję dobrego humoru. Niewątpliwie autorka wykazała się ciekawym pomysłem na opowieść, jaką zawarła na kartkach tejże książki. Pojawiają się tu także intrygi, tajemnice, miłości, morderstwa i niewytłumaczalne zdarzenia.

Autorka posługuje się prostym językiem, który sprawia, że czas spędzony na lekturze przemija w bardzo szybkim tempie. Nie musimy też głęboko zastanawiać się nad sensem i znaczeniem jakichś słów. To właśnie powoduje, że powieść czyta się w kilka godzin. Nawet celowe przedłużenia akcji nie miały tu racji bytu.

"Czymkolwiek ona jest, ty jesteś taka sama."

Główna bohaterka, jak to nastolatka, bywa ciekawska i pewna siebie. Dodatkowo Sophie lubi sprawiać kłopoty i odznacza się charyzmą, którą dziewczyna troszkę mnie denerwowała, gdy wplątywała się w coś, co z góry było skazane na klęskę.
Ciekawymi postaciami – które aniołkami były wyłącznie na zewnątrz, wewnątrz zaś diabłami – są trzy czarownice rządzące całą szkołą. Dodają szczyptę pikanterii całej powieści, potrafią również pokazać pazurki.
Moją uwagę szczególnie przyciągnął jednak Archer, tajemniczy i złośliwy chłopak, który potrafił zaskoczyć oraz być bardzo uprzejmym i miłym. Poza tym pojawiło się kilka śmiesznych scen z jego udziałem.

W książce dostrzegalny jest też wątek miłosny. Choć jest on niewielki, przypuszczam, że w kolejnych tomach zacznie się bardziej rozwijać. Jednak zastanówmy się, w jakiej książce dla młodzieży nie mamy do czynienia z miłosnymi perypetiami? Zdarza się to rzadko. Choć nie powiem, tutaj ta miłość lukrowa nie jest. Pojawia się raczej uroczy chłopak, do którego zewsząd wzdychają dziewczyny. Zobaczymy jednak, jak to się rozwinie, bo jak na razie wątek ten nie przeszkadza w czytaniu, a raczej dodaje humoru.

„Słysząc ostrzegawcze krzyki mężczyzny i kobiety, rozpaczliwie szukałam w pamięci jakiegoś zaklęcia naprawiającego przegryzione gardło, bo najwyraźniej mogłam takiego zaraz potrzebować. Oczywiście jedynym, które udało mi się wydusić z siebie do pędzącego ku mnie wilkołaka było: "ZŁY PIES!".”

Książka odznacza się wartką akcją i ciekawą fabułą, jednak wydaje mi się, że w niektórych momentach jest ona schematyczna, a wydarzenia – bardzo przewidywalne. Dlatego koniec książki jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Autorka pozostawia w nas niedosyt i ciekawość oraz wiele niewyjaśnionych tajemnic. Co sprawia, że potrafi ona tak doskonale budować napięcie i wzmocnić chęć sięgnięcia po tom drugi?

Powieść czyta się bardzo swobodnie, choć od razu napomknę, że nie jest to lektura dla tych, którzy mają wysokie wymagania względem książek o tej tematyce. Jest to zwykła, prosta opowieść, którą czyta się miło i przyjemnie. Nie trzeba kilkakrotnie powracać do tego samego słowa, by doszukać się drugiego dna. Mnie spodobała się ta książka. Pomimo że nie jest genialna, ma w sobie coś, co zachęca do sięgnięcia po nią. Myślę, że jest warta uwagi, nie należy jednak spodziewać się po niej czegoś szczególnego. Polecam ją głównie młodzieży, jednak i tym starszym, którzy lubią coś lekkiego do poczytania, może przypaść do gustu.
Recenzja została napisana dla portalu literatura.juventum.pl

[http://mirror-of--soul.blogspot.com/]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nowa Fantastyka 421 (10/2017)

Nowa Fantastyka ma już 35 lat! Z tej okazji na samym początku dostajemy zestawienie wstępniaków byłych redaktorów oraz zaproszonych do napisania ich g...

zgłoś błąd zgłoś błąd