Bakunowy faktor. Tom 1

Tłumaczenie: Sławomir Magala
Seria: Biblioteka Bestsellerów
Wydawnictwo: Muza
8,2 (82 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
22
8
24
7
20
6
2
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The sot-weed factor
data wydania
ISBN
837079579X
liczba stron
734
słowa kluczowe
Sławomir Magala, powieść
język
polski
dodała
bookworm

Amerykańskie "Dzikie Pola" nad Zatoką Chesapeake zaludniają w powieści Bartha piraci i oszuści, księża i prostytutki, Idnianie i plantatorzy, poeci i politycy, awanturnicy i emigranci religijni. Na wszystkich patrzymy oczyma samozwańczego poety, Ebenezera Cooke'a, a obyczaje seksualne księżniczki Pocahontas poznajemy, odcyfrowując dziennik kapitana Smitha. Oczom bardziej wyrafinowanego...

Amerykańskie "Dzikie Pola" nad Zatoką Chesapeake zaludniają w powieści Bartha piraci i oszuści, księża i prostytutki, Idnianie i plantatorzy, poeci i politycy, awanturnicy i emigranci religijni. Na wszystkich patrzymy oczyma samozwańczego poety, Ebenezera Cooke'a, a obyczaje seksualne księżniczki Pocahontas poznajemy, odcyfrowując dziennik kapitana Smitha. Oczom bardziej wyrafinowanego czytelnika nie ujdzie dyskretny pastisz literacki, bogactwo stylów i słownictwa, postmodernistyczna swawola, filozoficzna polemika z mitem nowej Ziemi Obiecanej europejskich emigrantów, mitem początków dziejów i "ojców założycieli".

 

źródło opisu: https://muza.com.pl/

źródło okładki: https://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 501
Agnieszka | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2015

Bakunowy faktor, czyli zaraźliwy optymizm trzydziestolatka.

Dwa razy w mojej czytelniczej karierze przeżyłam cudowny i kompletnie irracjonalny zachwyt imieniem głównego bohatera. Ebenezer Cook pojawia się w pierwszym zdaniu Bakunowego faktora i od razu wiadomo, że ten chłopak absolutnie nie mógł nazywać się inaczej. Mistyczna chwila! U mnie zwieńczona wybuchem śmiechu i ochotą żeby zaklaskać w dłonie. (Podobnej doświadczyłam kiedyś z Dukajowym Hieronimem Berbelkiem)

Przygody Ebenezera śledzimy na prawie półtora tysiącu stron. Laureatowi Marylandu towarzyszą dwie wybranki: dziewicza bliźniacza siostra i zniszczona syfilisem prostytutka, a także diaboliczny przyjaciel, ulubieniec pań i wszechświata Henry Burlingame. Zazwyczaj nie nadaję bohaterom książek konkretnych rysów twarzy, ale Henry jest wyjątkiem i wygląda wypisz wymaluj jak Johnny Depp w Piratach Karaibów.

Cały Bakunowy faktor: powieść uniwersalna, postmodernistyczna, filozoficzna, pornograficzna, awanturnicza, holistyczna, z ducha oświeceniowa, po polsku sowizdrzalska i w ogóle arcydzieło jest niezwykle plastyczny i aż prosi się o sfilmowanie; koniecznie w montypythonowskiej estetyce; Terry Gilliam albo Luc Besson w formie z czasów Piątego Elementu byliby idealni. Prawie wszystko w tej historii jest zarazem śmieszne i przerażające. Często obrzydliwe, okrutne, zazwyczaj niewiarygodnie niewybredne. Może dlatego to wcale nie jest taka łatwa i szybka lektura. W oparach absurdu trudno długo oddychać.

Ta książka powstała w 1958 roku. Warto to sobie uzmysłowić. Dzika Banda Sama Pekinpaha, najważniejszy w kinematografii amerykańskiej antywestern, powstał 11 lat później. W czasie gdy Barth serwuje nam demitologizację wszystkiego (och ta słodka Pocahontas) i całkowite w niej równouprawnienie, FBI szuka brudów w życiu Martina Luthera Kinga a przyzwoite kobiety pracują tylko do momentu gdy znajdą męża.

Barth nie miał wtedy jeszcze 30 lat. Zastanawiałam się jak bardzo się obawiał, że przesadził. I nie tylko z powodu poglądów zawartych w książce. Barth balansuje na cienkiej linie. Z jednej strony plagiat: (wiadomo i łatwo to wyczytać że Barth pokaźnie czerpie z literatury oświeceniowej, podobno głównie z angielskiej -nie znam - z pewnością również z francuskiej) Typowy dla epoki motyw pan-sługa prowadzi nam tu fabułę. Niesamowita scena podcierania tyłka przez Ebenezera jest bezczelną kalką z Rablaisego. Z drugiej kicz - mnie urzekły zwłaszcza dwie sceny: zdobycie przez piratów okrętu przewożącego do Nowego Świata wyłącznie prostytutki i Johna Smithsa z załogą lądowanie w hrabstwie Dorset.

Bakunowy Faktor to bezwzględnie arcydzieło. Ale decyduje o tym chyba coś więcej niż fakt że Barth umie pisać, wie co chce powiedzieć i mistrzowsko nadaje temu formę. Coś więcej niż fakt jak w niewiarygodnej wielości aspektów wyprzedza epokę. Jest w Bakunowym Faktorze olbrzymi ładunek optymizmu i entuzjazmu. Trudno znaleźć w literaturze dla niego porównanie. Życie jest krótkie, zazwyczaj pechowe, rządzi nim przypadek i plotka. I wszyscy wiemy jak się kończy. Ale jest dziełem sztuki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Uprowadzona

Tomasz Radochoński www.nowalijki.com.pl ------------------------------------------- Charlie Donlea wciąż może uchodzić za nowe nazwisko na rynku wyda...

zgłoś błąd zgłoś błąd