Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystko wolność. 75 departament

Wydawnictwo: Twój Styl
5,69 (58 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
6
7
9
6
13
5
11
4
11
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7163-438-3
liczba stron
190
słowa kluczowe
proza polska, powieść polska
język
polski
dodała
alga

Każdy ma swoją historię i swoją prawdę. Nie mnie oceniać, czy jest ona wiary/godna, ponieważ jak w nauce, tak i w życiu żyjemy w chwili aktualnie obowiązującej pomyłki. Jedni snując swą opowieść, opowiadają o świecie, inni o sobie. Zacznę od tego, że Paryż, który stanowi osobny departament o numerze 75, jest jednocześnie stolicą regionu o nazwie Ile-de-France i kraju znanego nam pod nazwą...

Każdy ma swoją historię i swoją prawdę. Nie mnie oceniać, czy jest ona wiary/godna, ponieważ jak w nauce, tak i w życiu żyjemy w chwili aktualnie obowiązującej pomyłki.
Jedni snując swą opowieść, opowiadają o świecie, inni o sobie.
Zacznę od tego, że Paryż, który stanowi osobny departament o numerze 75, jest jednocześnie stolicą regionu o nazwie Ile-de-France i kraju znanego nam pod nazwą Francja.
Zacznę od tego, że żyję w mieście, w którym wszyscy pieprzą wszystkich.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Książkowe Twój Styl, 2007

źródło okładki: http://www.wszystkowolnosc.blogspot.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 241
Katmat | 2012-08-26
Na półkach: Przeczytane, 2012

Wyjątkowo kiepska książka. W stylu narzekań na to, jaki świat jest zły i niesprawiedliwy. Mniej więcej do połowy zapisane są historie o wstrętnych i podłych facetach i biednych, niesprawiedliwie i przedmiotowo traktowanych kobietach. I owszem, autorka nikogo nie ocenia (jak ktoś zaznaczył w recenzji na okładce), ale przedstawia relacje na zasadzie: patrzcie, to jest Franek. Franek zabrał Ani lizaka. A potem powiedział, że jest głupia. I Ani zrobiło się przykro, bo dostała lizaka od tatusia, którego nigdy nie ma w domu. A Franek zjadł lizaka. Jak tak można?
W drugiej połowie książki autorka jakby się otrząsa i zapisuje kilka spostrzeżeń nie bijących po oczach pretensjami. Całe szczęście w moim mieście jest sieć kawiarń, w których można wymienić książkę na kawę. Widzę, że to będzie jedyny pożytek z tej rzeczy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wspólnik

Książkę dał mi do ręki mój kochany kuzyn.Pomyślałam czemu nie? Są wakacje spróbujmy coś z innej półki.Przeczytałam ją z zainteresowaniem mimo,że już o...

zgłoś błąd zgłoś błąd