Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

A teraz możesz już iść

Tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
Seria: Jej Portret
Wydawnictwo: Rebis
2,8 (41 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
2
6
3
5
2
4
5
3
6
2
3
1
19
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
And now you can go
data wydania
ISBN
8373014934
liczba stron
238
słowa kluczowe
życie, trauma, napad
język
polski
dodał
whitepunk

Wyrazista, emocjonalnie poruszająca i szlachetnie zwięzła opowieść o następstwach - jednych przewidywalnych, innych całkiem nieoczekiwanych - spotkania dotychczas asertywnej młodej kobiety z lufa pistoletu. 21-letnia Ellis idzie przez nowojorski park i nagle ktoś mierzy do niej z pistoletu: grozi śmiercią. Wychodzi ze zdarzenia bez szwanku, a mimo to psychologicznie jej świat chwieje się w...

Wyrazista, emocjonalnie poruszająca i szlachetnie zwięzła opowieść o następstwach - jednych przewidywalnych, innych całkiem nieoczekiwanych - spotkania dotychczas asertywnej młodej kobiety z lufa pistoletu. 21-letnia Ellis idzie przez nowojorski park i nagle ktoś mierzy do niej z pistoletu: grozi śmiercią. Wychodzi ze zdarzenia bez szwanku, a mimo to psychologicznie jej świat chwieje się w posadach. Przez następne tygodnie Ellis nie daje spokoju całemu swojemu otoczeniu: policji, wielbicielom, którzy próbują ją ratować, uniwersyteckiej terapeutce, która daje jej do zrozumienia, że nosi zbyt kuse sweterki. A jednak życie toczy się dalej: Ellis angażuje całe swe serce i inteligencję w zrozumienie tego, co się stało, i na nowo, a może w ogóle po raz pierwszy, sięga w głąb siebie i dostrzega też otaczających ja ludzi i świat w całkiem nowym świetle.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5846
Natalia | 2013-03-28
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 28 marca 2013

Rzadko zdarza się, by książka tak mnie zawiodła, że nie byłabym w stanie znaleźć żadnej jej zalety, nawet na siłę, żeby tylko nie wystawić najgorszej możliwej oceny. Do tej pory, o ile dobrze pamiętam, tylko dwóm powieściom bez zastanowienia dałam jedynki - zarówno w skali szkolnej, jak i dziesięciostopniowej. Ten niechlubny zaszczyt przypadł „Cyfrowej Twierdzy” Dana Browna oraz „Hotelowi Paradise” Marthy Grimes. Teraz zasłużoną jedynkę dostaje ode mnie także „A teraz możesz już iść” Vendeli Vida. Po męczarniach z powieściami tych autorów z pewnością nie sięgnę już po nic, co wyszło spod ich piór, choćby nawet jakiś psychopata czy inny szaleniec zmuszał mnie do tego, przykładając do czoła lufę pistoletu i grożąc śmiercią. Ale właśnie o tym jest ta książka.

"Była druga piętnaście po południu, drugiego grudnia, kiedy w parku Riverside podszedł do mnie mężczyzna z pistoletem." A to miał być tylko niespieszny spacer do internatu! Początkowo sparaliżowana ze strachu Ellis musiała usiąść na parkowej ławce z uzbrojonym mężczyzną. Kiedy ten zaczął mówić o chęci popełnienia samobójstwa i swoim nieszczęsnym życiu, dziewczyna… wyrecytowała mu kilka wierszy. Cóż miał zrobić niedoszły samobójca - zaskoczony, że wybrana przez niego ofiara okazała się wariatką, podziękował jej grzecznie i uciekł gdzie pieprz rośnie.

To wydarzenie zmieniło życie dwudziestojednoletniej Ellis. Zaczęło się zmienianie facetów jak rękawiczki, dyskusje z psychoterapeutką, rezygnacja z noszenia bielizny, kupowanie na potęgę książek i sweterków, wąchanie oddechu znajomych, pomaganie studentom w oszustwach, sprzątanie w środku nocy i rozpamiętywanie owego wydarzenia w parku. Sama naprawdę nie mam pojęcia, co bym zrobiła, znalazłszy się w takiej sytuacji jak El. Przypuszczalnie - zemdlałabym lub zaczęła krzyczeć w panice, niechybnie wydając na siebie wyrok śmierci, bo chyba mało który morderca w takiej chwili nie użyłby rewolweru. Ale recytowanie wierszy?! Ja naprawdę rozumiem zamiłowanie do poezji, ale czy to nie jest co najmniej dziwne? Biorąc pod uwagę nieprzemyślane zachowanie Ellis i to, co się z nią dzieje potem - uważam ją za najbardziej irytującą bohaterkę, z jaką miałam kiedykolwiek do czynienia.

W opisie możemy przeczytać, że książka Vendeli Vida to "wyrazista, emocjonalnie poruszająca i szlachetnie zwięzła opowieść o następstwach - jednych przewidywalnych, innych całkiem nieoczekiwanych - spotkania dotychczas asertywnej młodej kobiety z lufą pistoletu". Jestem pewna, że autor tych słów nie miał nawet „A teraz możesz już iść” w rękach. Teraz pogardliwie spoglądam na tę powieść i aż śmiać mi się chce, gdy porównuję swoje wrażenia z tymże opisem. Skoro autorka podjęła się właśnie takiej tematyki, wypadałoby w powieści wspomnieć o jakichkolwiek uczuciach. Niestety, nie ma o nich ani pół słowa. Gdyby jeszcze dodać do tego dziecinnie proste, sklecone jakby na siłę zdania i monotonne opisy, wniosek wysnuwa się sam - „A teraz możesz już iść” jest książką po prostu płytką, to tylko zlepek wyrazów połączonych znakami interpunkcyjnymi, niewzbudzający w ogóle emocji, nieniosący żadnego przesłania. O, pardon - dowiedziałam się, jak wywabiać plamy z wosku.

Powieść Vendeli Vida jest prawdopodobnie najgorszą, jaką w życiu przeczytałam. Nie zastanawiajcie się nawet nad nią - strata czasu. Teraz czekam, aż mama zajrzy do mojego pokoju, wtedy poproszę ją, by zabrała tę książkę z dala ode mnie, bo ja nie tknę jej już nawet kijem. Muszę o niej jak najprędzej zapomnieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przebudzenie Lukrecji

Niewątpliwie, pierwsze co przyciąga uwagę w tej książce, to jej okładka. Chyba każdy się ze mną zgodzi, że jest piękna. Miałam nadzieję, że jej zawart...

zgłoś błąd zgłoś błąd