Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lato

Tłumaczenie: Dariusz Żukowski
Cykl: Sceny z prowincjonalnego życia (tom 3)
Wydawnictwo: Znak
6,82 (209 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
22
8
42
7
61
6
42
5
23
4
4
3
6
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Summertime. Scenes from Provincial Life
data wydania
ISBN
9788324014392
liczba stron
280
język
polski
dodał
Snoopy

Bohater najnowszej powieści J.M. Coetzee’ego jest człowiekiem niepełnym, obciążonym wadą. Prowadzi życie skromne, na uboczu, życie prowincjonalne. Jest pisarzem, który senne rozmyślania nad gramatyką zastępuje harówką w palącym afrykańskim słońcu. Synem, który nieudolnie opiekuje się coraz bardziej zniedołężniałym ojcem. Jest wreszcie mężczyzną, który nie potrafi zdobyć miłości kobiety. J.M....

Bohater najnowszej powieści J.M. Coetzee’ego jest człowiekiem niepełnym, obciążonym wadą. Prowadzi życie skromne, na uboczu, życie prowincjonalne. Jest pisarzem, który senne rozmyślania nad gramatyką zastępuje harówką w palącym afrykańskim słońcu. Synem, który nieudolnie opiekuje się coraz bardziej zniedołężniałym ojcem. Jest wreszcie mężczyzną, który nie potrafi zdobyć miłości kobiety.

J.M. Coetzee nie ukrywa tożsamości bohatera. To on sam. Poznajemy go przez jego własny dziennik i wywiady zainteresowanego pisarzem dziennikarza. Mówi o sobie słowami innych, nie ukrywając, że w konfrontacji z pamięcią i wspomnieniami przepytywanych osób, on sam nie wypadnie najlepiej. Portret pisarza powstaje ze wspomnień kobiet z nim związanych. Jego kolejnych miłości. Pierwszych, młodzieńczych, dojrzałych, pełnych nie do końca ujawnionej pasji i tych nigdy niezrealizowanych. To ich słowa, wspomnienia ujawniają prawdę o największej wadzie, czy może raczej ułomności pisarza. O jego niemożności zaangażowania się, poddania uczuciom. Bohater pragnie kontaktu ze światem, ale jednocześnie nie jest w stanie przebić się przez barierę introwertycznych emocji. To ułomność dotkliwa, nawet wstydliwa, która wpływa na całe jego życie.

Z dziennika pisarza przebija poruszające poczucie osamotnienia, wyobcowania, niemożności zaopiekowania się osobami, które kocha, a którym nie jest w stanie tego okazać. Z tej perspektywy pisarstwo zdaje się jedyną, jakkolwiek bolesną, drogą kontaktu ze światem.

"Lato" to kolejna autobiograficzna powieść J.M. Coetzee’ego po "Młodości" i "Chłopięcych latach". Precyzyjnie skrojona, poruszająca autentycznością i bez pośpiechu opowiedziana historia. Wybitna powieść Noblisty.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2010

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 136
Daenerys_Stormborn | 2015-09-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2015
Przeczytana: 23 września 2015

Coetzee wielkim pisarzem jest. To nie ulega wątpliwości. "Lato" urzekło mnie zarówno oryginalną, choć nieco dziwaczną formą pseudo-wywiadu, jak i sama treścią, z racji czego twórczość i sama postać noblisty intrygowała już od pierwszych stron. Wyalienowany pisarz, którego otoczenie, odbiera jako chłodnego, miałkiego, niezaradnego chłopca, zbyt dziwacznego na ożenek, zbyt "bezpłciowego" na romans, zbyt zdystansowanego na stworzenie bliskiej relacji z kimkolwiek, nawet własnym ojcem, raczej nie budzi sympatii otoczenia. Stąd, o ile kształt powieści został całkowicie zmyślony, autora należy podziwiać przede wszystkim za literacki kunszt, pomysłowość, umiejętne żonglowanie słowem oraz próbę zabawy z czytelnikiem, natomiast, jeśli jest choćby ułamkowo prawdziwy, za odwagę w obnażeniu cząstki własnej duszy przed krytycznym gronem czytelników, bo sama postać głównego bohatera, nota bene o imieniu John Coetzee, nie została ukazana pozytywnych barwach. Przykład?

"(...) przez cały czas, kiedy z nim byłam, nigdy nie miałam wrażenia, że obcuję z wyjątkową osobą, naprawdę wyjątkową istotą ludzką. (...) Nigdy żaden blask czy światło z jego strony nie rozbłysło, by rozjaśnić mój świat. (...) Był zwykłym człowiekiem swojego czasu - utalentowanym, może nawet posiadającym dar, ale, bądźmy szczerzy, nie był gigantem."

"(...) on był dla mnie nikim. Nie był człowiekiem z krwi i kości. (...) Nie potrafię podać panu listy powodów A, B, C, D, czemu tak sądzę, lecz takie było moje wrażenie, gdy go po raz pierwszy zobaczyła, i nie zmieniło go nic z tego, co się potem stało."

Arcyciekawy zabieg uśmiercenia samego siebie ostatecznie przechyla szalę zwycięstwa na korzyść autora, który kupił mnie w całości już przy pierwszym zetknięciu z jego twórczością. Absolutnie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia

Zaraża swoim entuzjazmem i miłością do Australii. Bardzo podobało mi się rozgraniczenie tematyczne. Jeden rozdział o wyprawie, inny o ludziach, Aboryg...

zgłoś błąd zgłoś błąd