Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Duma i uprzedzenie i zombi

Wydawnictwo: G+J
4,63 (402 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
18
7
48
6
62
5
100
4
32
3
46
2
32
1
50
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pride and Prejudice and Zombies
data wydania
ISBN
978-83-62343-03-4
liczba stron
360
słowa kluczowe
duma i uprzedzenie, zombie
kategoria
horror
język
polski
dodała
Leonor

Jest prawdą powszechnie znaną, że zombi, który posiadł jeden mózg, pragnie ich więcej! Siostry Bennet przeżywają perypetie miłosne, a w hrabstwie Hertfordshire zmarli powracają do życia. Zadziorna Elżbieta Bennet walczy z wygłodniałymi zombi. Jej uwagę odrywa jednak przyjazd przystojnego, ale wyniosłego i aroganckiego pana Darcy. Regiment brytyjskiej armii zamiast udać się na wojnę z...

Jest prawdą powszechnie znaną, że zombi, który posiadł jeden mózg, pragnie ich więcej!
Siostry Bennet przeżywają perypetie miłosne, a w hrabstwie Hertfordshire zmarli powracają do życia. Zadziorna Elżbieta Bennet walczy z wygłodniałymi zombi. Jej uwagę odrywa jednak przyjazd przystojnego, ale wyniosłego i aroganckiego pana Darcy. Regiment brytyjskiej armii zamiast udać się na wojnę z Napoleonem, przybywa na pomoc mieszkańcom hrabstwa.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1575
Marigold | 2012-02-10
Na półkach: Przeczytane

Tak się jakoś złożyło, że sporo czasu temu, kiedy byłam jeszcze młoda i dużo mniej sfrustrowana, sięgnęłam po książki Jane Austen. Zachwycał mnie klimat, przedstawienie konwenansów i zasad panujących w dziewiętnastowiecznej Anglii. Do moich ulubionych należy Duma i uprzedzenie. Wielkim plusem powieści jest sposób kreślenia postaci. Sarkastyczny, a często ocierający się wręcz o arogancję ojciec rodziny Bennetów, głupia i próżna matka, a na dodatek pięć córek. Rozpieszczona Lidia, bezbarwna Kitty, świętoszkowata Mary, dobra Jane i najciekawsza – pełna życia, chłonna wrażeń i inteligentna Lizzy. Na drugim planie przystojni młodzieńcy – dobroduszny Bingley, dumny Darcy i łajdak Wickham, w tle zaś arystokracja, która nie zniża się do spotkań z wiejską szlachtą i nieco zacofani mieszkańcy Hertfordshire. Miłosne perypetie, nieporozumienia, wyjaśnienia, kłamstwa, cięte riposty, błyskotliwe dialogi, tragedie i dramaty, czegoż to Austen nie zaserwowała czytelnikom. Trudno się dziwić, że do dzisiaj to jedna z najlepiej sprzedających i najchętniej czytanych książek na świecie.

Jakiś czas temu zauważyłam reklamę książki Duma i uprzedzenie i zombie autorstwa Jane Austen i Setha Grahame’a-Smitha. Długo zastanawiałam się, czy ją przeczytać. W końcu doszłam do wniosku, że trzeba stawić czoła temu wyzwaniu. Fabułę powieści wzbogacono o opisy walki z zombie. Wielka Brytania została bowiem dotknięta zarazą, nieumarli krążą po polach, lasach, atakując nieuważnych podróżnych. Londyn udało się ocalić. Akcja toczy się wokół perypetii panien Bennet. Oprócz cech nadanych im pierwotnie przez Jane Austen, współcześnie dodano im wybitne umiejętności walki z żywymi trupami. Panny Bennet, znakomicie wyszkolone w Chinach, w czasie ataku tworzą Pentagram Śmierci i sieką wrogów, obcinając im spektakularnie głowy i kończyny. Mężczyźni, którzy biegle władają bronią zyskują na wartości (giełda kawalerów trwa bowiem nieprzerwanie), szczególnie wobec poglądu arystokracji, głoszącego, że kobiety nie powinny władać bronią, albowiem to nieeleganckie. Wyjątkiem jest Lady Katarzyna de Bourgh, która wsławiła się walką z nieumartymi, jednak, jak na jedną z najbardziej wpływowych i najbogatszych kobiet przystało, uznaje, że szkolenie należy odbyć w snobistycznej Japonii, a Chiny są passe. Na scenie pojawiają się również pozostali bohaterowie. Darcy to jedna z najsłynniejszych szabel w Królestwie. Bingley sięga po broń jedynie w ostateczności, jest w końcu zbyt dobroduszny. Wickham zdecydowanie bardziej woli potyczki z kobietami – podbija tak serca, jak i alkowy młodych panien w okolicy. Fabularnie zaserwowano nam oryginalne perypetie miłosne, pełne nieporozumień i tajemnic, wzbogacone o liczne opisy walki z podgniłymi ożywieńcami.

Niestety nie wyszło to powieści na dobre. Duma i uprzedzenie i zombie sprawdza się jako powieść tylko wtedy, kiedy czytamy tekst napisany przez Austen. Wtedy powieść żyje, nabiera barw, rozwija się i mknie, aż do momentu, kiedy na scenie pojawiają się zombie. Wtedy wszystko wyraźnie zwalnia, a czytelnik zaczyna brnąć w opisy wyłysiałych nieumarłych, w różnym stanie rozkładu – bardziej lub mniej sinych, którym trzeba zgrabnie odrąbać rękę czy nogę, przebić klatkę piersiową, a na koniec odciąć głowę. To, co miało w powieści intrygować, przeszkadza. Zmiana skutkuje zgrzytaniem zębów, rwaniem włosów z czytelniczej głowy i marzeniem, by zapolować na Setha Grahame’a-Smitha. Wydawca podjął również próbę ubrania powieści w ilustracje. Niestety grafikowi bliżej chyba do ulicznego malarstwa z nadmorskich bulwarów niż do absolwenta Akademii Sztuk Pięknych.

Na plus mogę współautorowi zapisać niewiele rzeczy. Cieszę się, że pisząc, zachował styl oryginału w dialogach. Postaci, dzięki o bogowie!, nie używają współczesnego słownictwa. Nie udało się też zepsuć całkowicie humoru właściwego wszystkim książkom Austen. Ba, jeden z nowych elementów nawet mnie rozbawił i zaintrygował. Przez jakiś czas usiłowałam dociec, czym jest tak lubiana przez panny Bennet gra w jelonka. Jedna z ilustracji odpowiedziała na moje pytanie. Jesteście ciekawi? Otóż „zasady gry były proste: należało się zakraść za jednego z ogromnych jeleni pasących się w pobliskim lesie, powalić go na ziemię i pocałować w nos, a następnie puścić wolno”.

Jestem wdzięczna wydawcy, że Pemberley niemal pozostało Pemberley, że bohaterowie łączą się w pary tak jak w oryginalnej wersji i że zmieniono losy jedynie dwóch postaci. Mogę z czystym sumieniem napisać, że książka jako eksperyment jest owszem ciekawa, ale jej lektura to sztuka na raz i nie zamierzam do niej wracać. Wolę po raz kolejny wyciągnąć z półki Dumę i uprzedzenie niż ponownie przedzierać się przez hordy żywych trupów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mała złośnica

Ta książeczka pokazuje, że każde nasze złe uczynki kiedyś wyjdą na jaw i wtedy będziemy się ich bardzo wstydzić.

zgłoś błąd zgłoś błąd