Wszystko płynie

Tłumaczenie: Wiera Bieńkowska
Seria: Nowy Kanon
Wydawnictwo: W.A.B.
7,68 (295 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
66
8
85
7
81
6
28
5
7
4
6
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wsio tieczot
data wydania
ISBN
9788374148139
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
niebieska

W lutym 1961 roku, po całodziennej rewizji w mieszkaniu Grossmana, kagebiści skonfiskowali wszystkie kopie Życia i losu - nawet bruliony i kalkę z maszyny do pisania. Jakimś cudem zostawili jednak w spokoju maszynopisy kolejnej, kto wie, czy nie bardziej nieprawomyślnej, powieści "Wszystko płynie". ZSRR, niedługo po śmierci Stalina. Iwan Grigoriewicz odzyskuje wolność po trzydziestu latach...

W lutym 1961 roku, po całodziennej rewizji w mieszkaniu Grossmana, kagebiści skonfiskowali wszystkie kopie Życia i losu - nawet bruliony i kalkę z maszyny do pisania. Jakimś cudem zostawili jednak w spokoju maszynopisy kolejnej, kto wie, czy nie bardziej nieprawomyślnej, powieści "Wszystko płynie".

ZSRR, niedługo po śmierci Stalina. Iwan Grigoriewicz odzyskuje wolność po trzydziestu latach łagrów. Odwiedza stryjecznego brata, robiącego karierę naukową w Moskwie, jedzie do Leningradu, gdzie spotyka się z kolegą ze studiów, o którym nie wie, że niegdyś na niego doniósł, znajduje pracę jako ślusarz. W opis wydarzeń związanych z powrotem Iwana wplecione są jego wspomnienia z więzienia i obozów, refleksje na temat wolności, zniewolenia i mechanizmów działania władzy oraz historie ludzi - współlokatorki Iwana, która była świadkiem głodu na Ukrainie, ukraińskiej rodziny Karpienków, starego bolszewika, który padł ofiarą wielkiej czystki, żony wroga ludu aresztowanej i wywiezionej do łagru. "Wszystko płynie" to nie tylko niepospolite dzieło literackie i głęboki traktat historiozoficzny, ale także autentyczna opowieść o ludzkich losach, której nie można czytać bez głębokiego wzruszenia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1472
Beata | 2017-07-07
Na półkach: Polecone, Przeczytane, Posiadam, 2017

Podobno KGB, konfiskując maszynopisy Grossmana, skonfiskowało również kalki, notatki i taśmy do maszyny, których używał podczas pisania. I nic w tym dziwnego. Który system pozwoliłby, żeby światło dzienne ujrzały takie zapisy zbrodni, jakie wyszły spod pióra Grossmana?

Skończyłam ją czytać kilka dni temu, ale nadal nie mogę pozbyć się przerażających obrazów kolektywizacji, gdy z głodu wyły i umierały całe wsie. I wdzięczna jestem autorowi, że opisał to w najbardziej delikatny sposób, jaki był dla tych scen możliwy. Bo nie trzeba pastwić się nad szczegółami, żeby wywołać przerażenie - i Grossmanowi się to udało.

Często też wraca do mnie rozdział o młodej kobiecie, zesłanej do łagru za to, że nie doniosła na swojego męża. Grossman potrafił przedstawić tragedię w sposób bardzo ludzki. Na podstawie jednostkowego przykładu opisywał ból rozdzielenia rodziny, potem narastającą bezpodstawną nadzieję, by wreszcie ukazać, co się dzieje, gdy ta nadzieja ostatecznie zanika, a do skazańca dociera świadomość tego, co się wydarzyło i dzieje się nadal.

Tu po raz kolejny pomyślałam, że kiedyś takie książki potrafiłam czytać bez trudnych emocji, jakby były na porządku dziennym. Jakby była wewnętrzna zgoda na wydarzenia, których dotyczyły. Do dziś zastanawiam się, z czego to wynika - z traumy wojennej, dziedziczonej przez kilka pokoleń (w tym moje, które słyszało o wojnie od naocznych świadków), czy z tego, że czytając takie książki w młodości, człowiek nie do końca zdaje sobie sprawę z ich okrucieństwa?

Te jednostkowe przypadki posłużyły Grossmanowi do szerszej analizy - państwa, którego historia opiera się na niewoli. Do analizy, jak doszło do tego, że Lenin mógł urzeczywistniać swoje idee. W tych fragmentach pojawiał mi się z tyłu głowy również Suworow, dobitnie wyjaśniający metody działania radzieckiej władzy.

Nazwisko Grossmana spotkałam po raz pierwszy, czytając grupowe recenzje. Błąd. Myślę, że warto, aby zarówno "Wszystko płynie", jak i "Życie i los" znalazły się w kanonie lektur obowiązkowych. Bo to nieprawda, że po tamtych doświadczeniach żyjemy w świecie, który już ich nie powtórzy - wystarczy na trochę stracić czujność.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaszyj oczy wilkom

Bardzo zła książka. Mimo poprawki kilku błędów logicznych z pierwszego tomu nadal mamy do czynienia z powieścią niezbyt wymagającą. Słowiański rok obr...

zgłoś błąd zgłoś błąd