Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystko płynie

Tłumaczenie: Wiera Bieńkowska
Seria: Nowy Kanon
Wydawnictwo: W.A.B.
7,66 (277 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
60
8
79
7
79
6
26
5
6
4
6
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wsio tieczot
data wydania
ISBN
9788374148139
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
niebieska

Inne wydania

W lutym 1961 roku, po całodziennej rewizji w mieszkaniu Grossmana, kagebiści skonfiskowali wszystkie kopie Życia i losu - nawet bruliony i kalkę z maszyny do pisania. Jakimś cudem zostawili jednak w spokoju maszynopisy kolejnej, kto wie, czy nie bardziej nieprawomyślnej, powieści "Wszystko płynie". ZSRR, niedługo po śmierci Stalina. Iwan Grigoriewicz odzyskuje wolność po trzydziestu latach...

W lutym 1961 roku, po całodziennej rewizji w mieszkaniu Grossmana, kagebiści skonfiskowali wszystkie kopie Życia i losu - nawet bruliony i kalkę z maszyny do pisania. Jakimś cudem zostawili jednak w spokoju maszynopisy kolejnej, kto wie, czy nie bardziej nieprawomyślnej, powieści "Wszystko płynie".

ZSRR, niedługo po śmierci Stalina. Iwan Grigoriewicz odzyskuje wolność po trzydziestu latach łagrów. Odwiedza stryjecznego brata, robiącego karierę naukową w Moskwie, jedzie do Leningradu, gdzie spotyka się z kolegą ze studiów, o którym nie wie, że niegdyś na niego doniósł, znajduje pracę jako ślusarz. W opis wydarzeń związanych z powrotem Iwana wplecione są jego wspomnienia z więzienia i obozów, refleksje na temat wolności, zniewolenia i mechanizmów działania władzy oraz historie ludzi - współlokatorki Iwana, która była świadkiem głodu na Ukrainie, ukraińskiej rodziny Karpienków, starego bolszewika, który padł ofiarą wielkiej czystki, żony wroga ludu aresztowanej i wywiezionej do łagru. "Wszystko płynie" to nie tylko niepospolite dzieło literackie i głęboki traktat historiozoficzny, ale także autentyczna opowieść o ludzkich losach, której nie można czytać bez głębokiego wzruszenia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 872
maciejka | 2010-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2010

Coś dla tych, którzy twierdzą, że obozowo-totalitarna (nazwa wymyślona zupełnie na poczekaniu) literatura nie ma nam nic do zaproponowania i że wszystko, co można na ten temat powiedzieć, zostało powiedziane. Ostatnia powieść Grossmana, pisana podobno aż do samej śmierci pisarza i poprawiana jeszcze w szpitalu w 1964 roku, stanowi podsumowanie jego wcześniejszych dokonań. Jeżeli ktoś przeczytał monumentalne "Życie i los", odnajdzie tu wątki radzieckiego świata naukowego lat 50., naukowca przerażonego gęstniejącą atmosferą polityczną na uczelni, szczególnie wokół kolegów żydowskiego pochodzenia, a jednocześnie małostkowo zabiegającego o względy możnych tego światka i drżącego o swoją karierę naukową. Z drugiej strony mamy Iwana Grigorjewicza, który po 30-letnim pobycie w łagrach zderza się z równie nieciekawą co łagrowa Rosją "wolną". Spotyka brata - naukowca oraz kolegę, który przyczynił się do losu Iwana (jak? możemy się tylko domyślać). Te spotkania przerażają bardziej ich niż Iwana, jest chodzącym wyrzutem sumienia, dlatego czuje się jeszcze bardziej odsunięty. Ale Grossman stroni od łatwych oskarżeń. "Myślisz, ze ty postąpiłbyś inaczej? Skąd wiesz, skoro los oszczędził ci takich wyborów?" - zdaje się mówić pisarz. W powieści mamy nawet quasi-dramat, który poprzedzony jest znamiennym zdaniem: "Zastanówmy się, nie trzeba się spieszyć, dopiero potem wydamy wyrok". Dalej obserwujemy proces, w którym oskarżonych jest czterech Judaszów. Bardzo sugestywne postacie, trochę przypominały mi bohaterów "Zniewolonego umysłu" Miłosza, jednak na żadną nie da się wydać jednoznacznego wyroku. To mój ulubiony fragment powieści.
Przejmująco brzmi także opowieść Anny Siergiejewny, jedynej bliskiej Iwana, o Wielkim Głodzie na Ukrainie z początku lat 30. Tym bardziej porusza, że jest to relacja z pierwszej ręki, Anna była zatrudniona przy realizacji tego przerażającego planu ludobójstwa.
Niejako na dokładkę Grossman zaserwował historiozoficzny wykład o przyczynach sukcesu Lenina oraz koncepcji Rosji jako wiecznej niewolnicy. Ciekawe, choć trochę burzy strukturę powieści i może znużyć czytelnika szukającego przede wszystkim fabuły.
Język jest bardzo oszczędny, nie znajdziemy tu żadnych "zawijasów", ale tego właśnie należy się spodziewać po warsztacie korespondenta wojennego, którym Wasilij Grossman był przez cała wojnę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Córka Węża Midgardu

Książka ciekawa, fantastyka mam wrażenie bardziej pisana pod młodzież pokroju gimnazjum/liceum. Gdy człowiek się wkręci, strony same uciekają. Interes...

zgłoś błąd zgłoś błąd