pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Kobieta ze śniegu
W rodzinnym majątku Rosbergów mieści się ośrodek terapeutyczny dla kobiet. Właścicielka, Elina, to znana radykalna feministka i psycholog, która prowadzi w pałacyku kursy „samoobrony psychicznej” dla... W rodzinnym majątku Rosbergów mieści się ośrodek terapeutyczny dla kobiet. Właścicielka, Elina, to znana radykalna feministka i psycholog, która prowadzi w pałacyku kursy „samoobrony psychicznej” dla kobiet. Mężczyźni nie mają tu prawa wstępu. W pewien zimowy dzień ciotka Eliny zgłasza jej zaginięcie… Wśród podejrzanych są nie tylko kobiety, które w dworku znalazły schronienie – od matki wielodzietnej rodziny ortodoksyjnych protestantów po tancerkę erotyczną z Helsinek – ale również ekscentryczny poeta, który wyraźnie coś ukrywa. Śledztwo prowadzone przez Marię Kallio dodatkowo komplikuje fakt, że aresztowany przez nią psychopata ucieka z wiezienia, grożąc jej zemstą. pokaż więcej.
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Selkar
Matras
Albertus
Empik
Weltbild
Zinamon Opinie znajomych
Dyskusje o książce
Opinie czytelników
Kryminały nigdy nie były moim ulubionym gatunkiem literackim, co podkreślałam wiele razy. Czasem jednak się zdarzy, tak jak i w tym przypadku, że trafiam na książkę, która w jakiś sposób mnie do siebie przyciąga. I biorę taką książkę z półki (w tym przypadku bibliotecznej) nie wiedząc tak naprawdę, czego się po niej spodziewać. I bez uprzedzeń zaczynam czytać. I bez uprzedzeń zostaję wciągnięta w mroźny świat Marii Kallio, głównej bohaterki, która zostaje zmuszona do rozwiązania tajemniczego morderstwa...
Ciężko mi tak naprawdę zakwalifikować tą powieść do kryminałów. Co prawda osią wszystkich zdarzeń jest sprawa morderstwa Eliny, ale tak naprawdę jest to opowieść o kobietach, ich historiach i sposobach na życie. Każda z tych opowieści niesie ze sobą dużo emocji, ale i także prawdy o nas samych, ludziach- bywamy pełni uprzedzeń, buntowniczy i delikatni. Pełno w nas kontrastów. Maria Kallio chyba najbardziej przypadła mi do gustu: niezależna, pełna uporu i popełniająca gafy, jak każdy.
Naprawdę dobrze się bawiłam czytając tą nie-kryminalną powieść, głównie dzięki lekkości pióra autorki, zabawnym dialogom i epizodom oraz dzięki pięknym (ale zastosowanych z umiarem) opisów mroźnej zimy panującej w Finlandii, gdzie toczy się akcja książki.
Moja ocena: 4+
[http://biblioteczka-pandorci.blogspot.com/2012/03/kobieta-ze-sniegu-leena-lehtolainen.html]
Długo czekalam na przeczytanie tej książki...i nie zawiodłam się ani trochę. Ponieważ na każdej jej stronie czuć lodowaty oddech zimy, polecam czytanie jej właśnie tą porą roku:)
A jaka jest Finlandia u Leeny Lehtolainen? Skuta lodem,oprószona śniegiem, mroczna, uzależniona od psychoterapii (biorąc pod uwagę długość trwania zimy nie powinno mnie to dziwić). Otwarta na kwestię homoseksualizmu (pary nie tylko mogą razem mieszkać, ale i wspólnie wychowywać potomstwo), niekwestionująca prawa kobiet do aborcji.
Główną bohaterką powieści jest 30-letnia komisarz Maria Kallio,młoda mężatka, kobieta inteligentna, wyzwolona,tolerancyjna oraz twardo stąpająca po ziemi, pracująca w zdominowanym przez mężczyzn świecie, przez co nie jest jej łatwo. To ona jest główną narratorką książki, przez co wszystkie wydarzenia poznajemy z jej punktu widzenia. Zabieg udany, ponieważ my jako czytelnicy znamy nie tylko wszystkie myśli bohaterki, spostrzeżenia czy odczucia ale również mamy wgląd w jej życie prywatne.
W "Kobiecie ze śniegu" młoda komisarz musi rozwiązać zagadkę morderstwa pewnej psycholog, która swoją rezydencję przemieniła w ośrodek dla skrzywdzonych kobiet. Podejrzanych jest wielu ponieważ mógł to być jej własny kochanek jak i ktoś kto przeciwstawiał się jej radykalnie feministycznym poglądom, albo ktoś z rodzin kobiet, które znalazły schronienie w jej dworku. Jaki motyw miał morderca? co nim kierowało? Czy Marii uda się rozwikłać tą zagadkę?
Oprócz wciągającej intrygi mamy w 'Kobiecie ze śniegu' ciekawy obraz kobiety we fińskim społeczeństwie. Leena Lehtolainen prezentuje różne typy kobiet. Kobiet, które w skrajnie różne sposoby próbują ułożyć sobie życie w zdominowanym przez mężczyzn świecie. Czy jest ono tak różne od życia Polek?
Książka jest bardzo dobrze napisana i godna polecenia, każdy kto ceni sobie dobrą lekturę powinien po nią sięgnąć:)
Od jakiegoś czasu przebywam w sferze lubienia literatury skandynawskiej.
Za 'Kobietę...' złapałam więc z urzędu i Miałam Oczekiwania.
Niestety, tym razem pudło - powieść niezła, ale nie umywa się do Mankella, a na to liczyłam.
Zacznę od tego, że narracja jest pierwszoosobowa, a mam do niej zawsze spore wątpliwości; źle mi się czyta relacje z pierwszej ręki, bo siłą rzeczy dostaję czyjś pogląd i stan ducha. Ponieważ często-gęsto wczuwam się w fabułę, to cudze podejście paskudnie mi bruździ w odbiorze - oczywiście to mój prywatny, absolutnie subiektywny bzik.
Niekiedy przyjemnie się rozczarowuję, bo ta 'pierwsza osoba' niespodziewanie wciąga i tak sobie razem odkrywamy wątki - przykładem może tu być doktor Watson i jego opowieści o przyjacielu Sherlocku; tym razem jednak czułam się w roli towarzyszki źle... być może dlatego, że podejście skandynawskie jest zazwyczaj specyficzne, bardzo chłodne i zdystansowane, przez co narracja zewnętrzna jest wręcz niezbędna, bo wspomaga rzeczony dystans. Nie potrafiłam się odnaleźć w takim połączeniu, jakie zaproponowała autorka.
No trudno.
Główna bohaterka to młoda policjantka z całkiem sporym stażem; są lata 90-te, a ona pracuje wśród mężczyzn, mamy więc kilka odniesień seksistowskich, jednak bardzo wyraźnie marginalnych. Aborcja, związki homoseksualne, feminizm - to wszystko jest traktowane przez ogół jako norma, a polityczna poprawność sięga tak daleko, że wspomniana w fabule sekta religijna ubezwłasnowolniająca kobiety jest nie do ruszenia, tak samo jak somalijskie praktyki obrzezania dziewczynek. Krótko mówiąc, czytelnik może obserwować, jak Skandynawia wpada w pułapkę skrajnej tolerancji... przerażający obraz. Postawa naszej bohaterki, rażąco bezradnej, chaotycznej, niekiedy kompletnie bezmyślnej, cóż... drażni. Jakoś ciężko mi się odbierało beznamiętne przemyślania wewnętrzne o tym, że komendant policji bierze w łapę, wszyscy o tym wiedzą, ale premier to jego dobry kolega, w związku z czym policjanci otrzymują reprymendę za prowadzenie śledztwa 'nie po myśli'. Może i rzeczywiście tak sytuacja wygląda, a autorka tylko dzieli się obserwacjami, jednak całościowo brzmi to mało wiarygodnie, właśnie z uwagi na formę narracji.
Sama historia jest ciekawa, jednak wg mnie niekonsekwetna. Dochodzenie policyjne nie przynosi niemal wcale rezultatów, nic do siebie nie pasuje, bohaterowie kręcą się w kółko, aż tu nagle na ostatnich pięciu stronach rachu-ciachu, sprawa rozwiązana. Cudowny przebłysk intelektu, połączenie faktów z tła i bezpośrednia winna osoba zostaje złapana, jednak mało ma to wspólnego z prawdziwym wymierzeniem sprawiedliwości, o czym zresztą sama bohaterka powątpiewa, przez co zakończenie traci jakąkolwiek moc... skoro w podsumowaniu dowiadujemy się, jakie to wszystko było bez sensu, to aż korci spytać: jaki sens wobec tego miało pisanie tej powieści?
To nie jest zła książka, jako czytadło całkiem w porządku, no i daje wgląd w relacje społeczne skądinąd mało znanego kraju - lektura nie jest stratą czasu, ale mogłaby być dużo, dużo lepsza.
Szkoda.
Kryminał w stylu Agaty Christi. V środku zimy, na dworze, znaleziono ciało kobiety ubranej w koszulę nocną. Przyjemna lekturka. Aż szkoda, że nie czytałam jej ostatniej zimy – śnieżnej i mroźnej, bo ta książka jest cała ośnieżona, przypruszona, oszroniona. Dobrze też opisuje stan psychiczny i fizyczny kobiety z pierwszych tygodni ciąży – pani detektyw ma akurat tą przyjemność.
Miło, spokojnie się czytało.
Bardzo kobiecy kryminał, bo napisany z perspektywy kobiety-policjantki. Kobiety inteligentnej, która ciągle walczy ze stereotypami. Poza zagadką kryminalną ważny jest tutaj obraz społeczeństwa, czy uczucia głównej bohaterki. Sama zagadka rozwiązywana przez Marię Kallio sprawia, że książka naprawdę wciąga. Polecam.
Bardzo długo polowałam na tę książkę! I nie rozczarowałam się-mocny,kobiecy kryminał

























