Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Kalendarz i klepsydra

Wydawnictwo: Czytelnik
7,24 (215 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
24
8
46
7
84
6
33
5
16
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
279
język
polski
dodał
czytamchopina

"Kalendarz i klepsydra"– utwór prozatorski Tadeusza Konwickiego, opublikowany w kwietniu 1976 r. Zawierał refleksje pisarza na temat współczesnej literatury, czasów stalinizmu, Wileńszczyzny, kondycji ówczesnej i dawnej literatury, anegdoty z życia towarzyskiego i literackiego, portrety prywatne ludzi kultury, uwagi dotyczące własnej twórczości, sylwetkę kota Iwana (który pojawił się później...

"Kalendarz i klepsydra"– utwór prozatorski Tadeusza Konwickiego, opublikowany w kwietniu 1976 r. Zawierał refleksje pisarza na temat współczesnej literatury, czasów stalinizmu, Wileńszczyzny, kondycji ówczesnej i dawnej literatury, anegdoty z życia towarzyskiego i literackiego, portrety prywatne ludzi kultury, uwagi dotyczące własnej twórczości, sylwetkę kota Iwana (który pojawił się później w książce dla dzieci Dlaczego kot jest kotem? autorstwa Konwickiego, z ilustracjami jego żony, Danuty), relacje z podróży do Chin i Ameryki, recenzje filmów i książek.

Trudno jest określić przynależność gatunkową utworu – posiada on cechy dziennika, ale także eseju i recenzji, łączy w sobie cechy prozy dokumentalnej i fikcji. Krytycy klasyfikowali tę książkę jako: udany pamiętnik, lipny dziennik (Wojciech Żukrowski, Nina Kancewicz-Hoffman), poemat dygresyjny prozą (Jan Walc), esej (Henryk Brzozowski), zamaskowaną autobiografię (Helena Zaworska), żartobliwą powieść w formie pamiętnika (Kazimierz Koźniewski), prozę dokumentalną (A. Wasilewski). Współcześnie Kalendarz i klepsydrę sytuuje się w nurcie literatury sylwicznej.

Kalendarz i klepsydra był niezwykle popularny. Tuż po swoim wydaniu recenzowany był na łamach czasopism przez trzydzieści siedem tygodni, jest więc prawdopodobnie najdłużej dyskutowaną w recenzjach książką w polskiej literaturze powojennej. Omawiany był przez najwybitniejsze postacie ówczesnego życia literackiego (m.in. przez Antoniego Słonimskiego i Stefana Kisielewskiego), na łamach większości ówczesnych czasopism (w niektórych nawet kilkakrotnie, np. trzykrotnie w Tygodniku Powszechnym). Książka wzbudziła również duże zainteresowanie na emigracji. Cieszyła się ogromną popularnością czytelniczą (piętnastotysięczny nakład rozszedł się w ciągu zaledwie kilku dni, egzemplarze książki pożyczano sobie na krótko pod zastaw 500 zł).

Zainteresowanie krytyków i czytelników wzbudziły ironiczne i cięte portrety postaci z ówczesnego życia kulturalnego (m.in. Stanisława Dygata, Jana Himilsbacha, Marka Hłaski, Romana Bratnego). Gwałtowną reakcję wywołał również zawarty w książce rozrachunek Konwickiego z czasami stalinizmu. Oprócz osobistego wyznania winy i wyjaśnienia przyczyn fascynacji komunizmem (rozczarowanie i złość po nieudanych walkach partyzanckich na Wileńszczyźnie), w książce znalazł się również fragment, który można interpretować jako założenie, że młodzi nie zawinili współpracą z systemem tylko dlatego, że urodzili się o dziesięć lat za późno (Ech, stalinowcy, (...) każda menda, którą ktoś przypadkowo począł o dziesięć lat za późno, może was dopaść (...) na oczach rozbawionej gawiedzi.) Taka insynuacja rozzłościła młodych pisarzy, podobnie jak inny fragment książki, w którym Konwicki sugeruje, że są pozbawieni jakiejkolwiek potrzeby buntu i zazdroszczą starszemu pokoleniu powodzenia materialnego. Złość młodych znalazła wyraz w kilku recenzjach, pisanych m.in. przez Piotra Kuncewicza i Stefana Melkowskiego[2]. Z kolei Antoni Słonimski uznał Kalendarz i klepsydrę za doskonały dokument życia w tamtym czasie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_i_klepsydra

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1964
Arnika | 2015-12-30
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2015

Są książki, które się połyka. Są książki, które z trudem się żuje i ciężko trawi. Są książki, które trzeba starannie i długo gryźć, by w pełni poczuć ich smak – trochę słodki, odrobinę gorzki, miejscami pikantny, nieco kwaśny.

„Kalendarz i klepsydra”, jak nietrudno zgadnąć, należy do ostatniej kategorii. Wgryzałam się w ten łże-dziennik Konwickiego długo i z mozołem. A gdy już się wgryzłam, to zatonęłam we wspaniałych zdaniach, krótkich akapitach, anegdotach i wspominkach na ponad dwa miesiące.

Styl niby lekki i przyjemny, ale nie czyta się szybko i bezboleśnie. Język niby łatwy, ale naszpikowany wyrazami dziś obcobrzmiącymi, zgrzytającymi między zębami od nieużywania. To język i styl właśnie, ta piękna, przedwojenna polszczyzna ze wschodnimi naleciałościami stanowią jeden z ogromnych atutów tej książki.

Drugim plusem jest jej zawartość. Konwicki z właściwą sobie ironią diagnozuje współczesne dramaty i dylematy, zjawiska i incydenty. Z dystansem opisuje wyjątki z życia swojego i znajomych/przyjaciół. Snuje refleksje o literaturze, sporcie, społeczeństwie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spod zamarzniętych powiek

Lekkie pióro, pasjonujące (nieosiągalne dla większości) doświadczenia i historie plus pięknie wydanie to gwarancja świetnej lektury. Polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd