Świat bez końca

Cykl: Filary Ziemi (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,95 (1726 ocen i 173 opinie) Zobacz oceny
10
242
9
367
8
483
7
433
6
135
5
44
4
6
3
12
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
World without end
data wydania
ISBN
978-83-7359-674-0
liczba stron
902
słowa kluczowe
historia, miłość, średniowiecze
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
atram_78

Akcja "Świata bez końca" - kontynuacji najsłynniejszej książki Kena Folleta "Filary Ziemi" - zaczyna się 200 lat później, w roku 1327. Spotykamy tu potomków Jacka i Toma, bohaterów tamtej sagi. Na tle barwnej panoramy średniowiecza w okresie wielkich przemian i dziesiątkującej społeczeństwo zarazy toczy się epicka opowieść o walce o władzę, pieniądze i wpływy, o tajemnicach i zbrodniach, o...

Akcja "Świata bez końca" - kontynuacji najsłynniejszej książki Kena Folleta "Filary Ziemi" - zaczyna się 200 lat później, w roku 1327. Spotykamy tu potomków Jacka i Toma, bohaterów tamtej sagi. Na tle barwnej panoramy średniowiecza w okresie wielkich przemian i dziesiątkującej społeczeństwo zarazy toczy się epicka opowieść o walce o władzę, pieniądze i wpływy, o tajemnicach i zbrodniach, o nauce burzącej fundamenty wiary, w której ludzkie emocje - miłość, nienawiść, pragnienie zemsty - odgrywają wiodącą rolę. "Świat bez końca" to niewątpliwie najbardziej wyczekiwana kontynuacja wcześniejszej powieści, jaka ukazała się w okresie ostatnich lat.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3388

Po przeczytaniu ,,Filarów Ziemi” Kena Folleta byłam zachwycona i nie mogłam się doczekać, kiedy przeczytam kontynuację tej powieści, pt. ,,Świat bez końca”. Kiedy w końcu dostałam ją w swoje ręce, nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu ją przeczytam, choć przyznam, że trochę celowo odwlekałam rozpoczęcie lektury, żeby przedłużyć przyjemność. Po zakończeniu tej obszernej powieści stwierdzam, że trochę mnie jednak rozczarowała i nie dorównała ,,Filarom Ziemi”, aczkolwiek na pewno warto przeczytać oba tomy.

Akcja ,,Świata bez końca” dzieje się dwieście lat po wydarzeniach opisanych w ,,Filarach Ziemi”, a bohaterami są potomkowie bohaterów poprzedniej części. Akcja skupia się na córce włóczniarza, Caris(potomkini Marty, córki Toma Budowniczego) i zubożałym szlachcicu i utalentowanym budowniczym Merthinie(potomku Jacka i Alieny). Tę dwójkę od dzieciństwa łączy niezwykła więź, która z czasem zamienia się w namiętną miłość. Jednak Caris nie chce wychodzić za Merthina, obawia się małżeństwa, gdyż widzi w nim koniec swojej niezależności. Merthin cierpliwie czeka aż ukochana zrozumie siłę jego uczucia, jednak kolejne wydarzenia sprawiają, że zaczyna on tracić wiarę w tę miłość. Kuzynem Caris jest ambitny Godwyn, który niemalże po trupach dąży do zostania przeorem Kingsbridge. Zupełnie inną postacią jest Gwenda, przyjaciółka Caris i córka złodzieja, który zakochuje się w stojącym nieco wyżej od siebie Wulfricku. Mimo, że jest on zaręczony, Gwenda pomaga mu w jego walce o odzyskanie ziemi ojca, co przysporzy jej wiele cierpień. Właścicielem ziemi jest bowiem Ralph, brat Merthina, który oprócz wielkiej nienawiści do Wulfricka, zaczyna też odczuwać obsesyjną namiętność do Gwendy.

Może tym razem zacznę od minusów, bo było ich według mnie więcej niż w ,,Filarach Ziemi”. Nie ukrywam, że zdecydowanie bardziej polubiłam bohaterów pierwszej części, natomiast w ,,Świecie bez końca” nie miałam żadnego ulubionego bohatera, co zawsze mi przeszkadza. Może postacie w tej części są bardziej skomplikowane, ale też często mnie irytowały, a najbardziej kontrowersyjną postacią jest chyba właśnie Caris. Z jednej strony bardzo odważna, inteligentna, z oddaniem pielęgnująca chorych, a jednocześnie bardzo denerwowała mnie swoim egoizmem i tym, że sama nie wiedziała, czego chce, irytował mnie też jej wątek z Mair(ja tam się nie zachwyciłam tą niby anielską dziewczyną, była strasznie afektowana i przesłodzona, odnosiłam wrażenie, że ona nie jest zakochana, tylko cierpi na jakiś rodzaj opóźnienia w rozwoju, bo większość jej wypowiedzi brzmiała, jakby wypowiadało je małe dziecko). Ogólnie uważam, że wątki homoseksualne w tej książce były niedopasowane do całości, nie wątpię, że w klasztorach dochodziło(dochodzi?) do takich rzeczy, ale według mnie byłoby lepiej, gdyby autor wprowadził jeden taki wątek i poprowadził go konsekwentnie, a nie wciskał takie fragmenty wszędzie, gdzie się dało, choć i tak nic z nich nie wynikało. Kolejny minus to dla mnie zbyt liczne sceny erotyczne(czy trzeba opisywać jakie włosy łonowe ma każda ważniejsza bohaterka? To takie ciekawe?) oraz chwilami relacje na poziomie telenoweli – jeśli dwoje bohaterów zaczynało ze sobą szczerzej rozmawiać, to czytelnik mógł być pewny, że za kilka stron wylądują w łóżku. Ostatni minus jest taki, że losy bohaterów ,,Świata” to praktycznie kalki z ,,Filarów Ziemi”, tylko w nieco zmienionej formie.

To, że tak się rozpisałam przy minusach, nie znaczy, że ta powieść jest słaba czy niewarta przeczytania. Po prostu nadal jestem tak zauroczona książką o Tomie i Jacku, że jeszcze wyraźniej widzę wady drugiej części. Mimo wszystko, ,,Świat bez końca” to piękna książka, może nie jest to arcydzieło, ale solidnie napisana, barwna i porywająca historia na pewno. Choć nie polubiłam bohaterów tak bardzo jak przy pierwszej części, to każdy był wyrazisty i dobrze skonstruowany – oddana ukochanemu Gwenda, dumna Caris(choć wiele razy się na nią złościłam, nie mogę zaprzeczyć, że wiele jej cech zasługuje na podziw), wrażliwy Merthin, ambitny Godwyn czy okrutny Ralph. Powieść jest świetnie napisana i pewna zwrotów akcji, co sprawia, że mimo iż liczy sobie dziewięćset stron(w moim wydaniu) czyta się ją bardzo szybko i nie można się oderwać, chcąc szybko poznać dalsze losy bohaterów. Nie brak tu tajemnicy oraz ciekawostek historycznych, które natychmiast zapadają w pamięć. Follet w fascynujący sposób opisuje ludzi Średniowiecza(choć nie da się ukryć, że myślenie niektórych bohaterów raczej bardziej pasuje do naszych czasów, ale to było też w ,,Filarach”) i uzmysławia czytelnikom, jak wielką drogę musiała przejść ludzkość, byśmy mogli żyć dziś tak jak żyjemy. Pięknie opisuje jak wielkie znaczenie mają miłość, rodzina, przyjaźń, duma i odwaga, dzięki którym udaje nam się zachować godność. To też historia o stracie i trudnościach, jakie spotykamy na swojej drodze, ale też sile ducha, która pomaga pokonać ciężkie chwile i odnieść zwycięstwo.

Mimo całego akapitu opisywania wad tej powieści, nie zrażajcie się. Ja po prostu jestem zbyt wielką miłośniczką ,,Filarów Ziemi”. Druga część chwilami mnie irytowała, ale nadal jest bardzo dobra i poruszająca. Obie części warto przeczytać, choć po ,,Świecie bez końca” zastanawiam się, czy trzecia część nie podtrzyma tendencji spadkowej. Ale i tak po nią sięgnę.

,, Miłość nigdy nie jest pozbawiona nadziei.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór cierni i róż

Pierwszy raz sięgnęłam po pozycję od tej autorki i niestety nie zachęca ona do sięgnięcia po następne. Przedstawione w powieści uniwersum ma duży pote...

zgłoś błąd zgłoś błąd