6,31 (62 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
7
7
19
6
16
5
8
4
5
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les dames galantes
data wydania
ISBN
837389330X
liczba stron
412
słowa kluczowe
Brantome, Boy-Żeleński, kobiety
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
brookiew

"Jako rasowy Francuz Brantome widział przede wszystkim kobietę. Patrzy na to osobliwe stworzenie oczyma naiwnego zaciekawienia; wszystko go w niej interesuje: anatomia, umysłowość, skłonność, obyczaje, wszystko to opisuje wiernie z współczesnych żywych wzorów, czerpanych w najwyższych, często koronowanych sferach, nie przebierając z goła w wyrażeniach, wciskając subtelne nieraz obserwacje w...

"Jako rasowy Francuz Brantome widział przede wszystkim kobietę. Patrzy na to osobliwe stworzenie oczyma naiwnego zaciekawienia; wszystko go w niej interesuje: anatomia, umysłowość, skłonność, obyczaje, wszystko to opisuje wiernie z współczesnych żywych wzorów, czerpanych w najwyższych, często koronowanych sferach, nie przebierając z goła w wyrażeniach, wciskając subtelne nieraz obserwacje w język zabawnie kłócący się ze swoim tematem, czasem paradny naiwnością, czasem monstrualny bezwstydnym obnażeniem i lubowaniem się w szczegółach, a mimo to zawsze okraszany na wskroś sceptycznym i filuternym uśmiechem dworskiego bywalca. Książka Brantome'a ma opinię wysoko gorszącą. Nie mówię tu o tej kategorii czytelników, którzy szukają w Brantomie "pornografii"; co do tych, milejby mi było, aby nie brali tej książki do ręki."

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (380)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 763
utracjusz | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane

Jeśli ktoś lubi "Dekameron", nie będzie zawiedziony "Żywotami". Dodatkowym atutem polskiego wydania dzieła Brantome'a jest archaizowany przekład autorstwa wszędobylskiego Boya, choć staropolska ortografia może sprawiać na początku kłopoty.
Nieuchronnej z racji objętości oraz ostatecznej sprowadzalności do dwóch organów monotonii opowieści łatwo można zaradzić, dozując sobie lekturę i przekładając ją barziei przyzwoitemi pozycyami.

książek: 2590
Nifelinord | 2013-12-04
Na półkach: Przeczytane, Na składzie
Przeczytana: 2013 rok

Fascynujący (i dzięki niepohamowanemu gadulstwu Brantome'a, bardzo wszechstronny) dokument, świadectwo nie tylko obyczajów seksualnych czy mody, ale także gustów literackich, stosunku do bogactw i zaszczytów, piękna i brzydoty, starości i młodości w renesansie. Na przykładzie Brantome'a łatwo spostrzec, jak na przełomie dziejów przedefiniowały się takie pojęcia, jak cenność przedmiotów, wierność czyjejś pamięci, stosowność danego zachowania czy - może zwłaszcza - granica między dobrym żartem i okrucieństwem; jak różne szczegóły danych opowieści interesowały ludzi tej epoki, a jakie interesują nas dzisiaj. Obejrzymy mnóstwo obrazków z życia dworu, od paradnego fetowania świąt, turniejów i polowań po podglądanie panien w latrynie; poznamy jego wysublimowane i zupełnie ordynarne rozrywki. Przyjrzymy się nawet wyobrażeniom ówczesnych ludzi na temat starożytności i obcych krajów - czasem zadziwiająco dokładnym i poprawnym (biorąc pod uwagę dzisiejszy stan badań), innym razem...

książek: 1784
Efemeryda | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2017

Monotonne, dosadne, swawolne, momentami też ekscytujące. Dodatkowego smaczku dodaje język stylizowany na, chyba, staropolski, choć przyznaję przez pierwsze strony trochę wkurzał.
Jak otrząśniemy się z zafascynowania "tymi rzeczami" prezentowanymi w nadmiarze i pzresycie, to docenimy narrację Brantoma pozwalająca poznać świat mody i obyczajów ówczesnej Francji.
Moje wydanie to wersja MINI - pełna, ale ma 8 x 8 x 6 cm - i zawiera także ilustracje (przyznaję niemoralne:)) nakreślone ołówkiem co dodatkowo pobudza wyobraźnię.

książek: 141
Kanonista | 2018-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2008

Wyobraźmy sobie zdjęcie pornograficzne, na podstawie którego malarz namalował kunsztowny portret. Oto, czego dokonał Boy, tłumacząc "Żywoty...". Na potrzeby przekładu stworzył właściwie sztuczny język. Stylizacja na staropolszczyznę na pewno utrudnia odbiór, ale bez niej nic nie zostałoby z ducha epoki. Lektura tej pełnokrwistej, epikurejskiej kroniki obyczajów na pewno zajmie wiele czasu, jednak koniecznie trzeba się w niej rozsmakować.
Najlepiej powoli, małymi dawkami w zimowe wieczory i przy kieliszku wytrawnego, czerwonego wina.

Polecam piękne wydanie PIW z 1957 r.

książek: 670
Katerina | 2015-02-20
Przeczytana: 20 stycznia 2015

Niestety nie udało mi się przejść przez ten język już na początku.
Może kiedyś zrobię drugie podejście.

książek: 0
| 2013-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

świetna staropolszczyzna jeśli ktoś ma wydanie Boya Żeleńskiego

książek: 952
Vemona | 2018-05-17
Na półkach: Klasyka, Pożyczone, Przeczytane
książek: 342
Martyna | 2018-04-07
Na półkach: Przeczytane
książek: 153
Aegot23 | 2017-12-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 1447
Ella48 | 2017-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 370 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd