Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Porzucone sutanny. Opowieści byłych księży

Wydawnictwo: Znak
6,36 (248 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
13
8
18
7
82
6
59
5
42
4
13
3
7
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-0875-9
liczba stron
176
język
polski
dodała
quakota

Jest to zbiór ponad dwudziestu rozmów przeprowadzonych przez księdza, który pewnego dnia poczuł, że nie może zamykać oczu na losy ludzi odsądzanych przez jego własne środowisko od czci i wiary: byłych księży i zakonników. Z trudem docierał do kolejnych mężczyzn, których życie niejednokrotnie okazywało się przedziwną drogą w poszukiwaniu własnego powołania, drogą krętą, czasem mroczną i rzadko...

Jest to zbiór ponad dwudziestu rozmów przeprowadzonych przez księdza, który pewnego dnia poczuł, że nie może zamykać oczu na losy ludzi odsądzanych przez jego własne środowisko od czci i wiary: byłych księży i zakonników. Z trudem docierał do kolejnych mężczyzn, których życie niejednokrotnie okazywało się przedziwną drogą w poszukiwaniu własnego powołania, drogą krętą, czasem mroczną i rzadko kończącą się wyjściem na otwartą przestrzeń, nie zawsze prowadzącą do spełnienia. Wywiady z nimi nie miały na celu zdobycia materiału do sensacyjnej książki, lecz zwrócenie uwagi na miejsce, jakie w społeczeństwie i Kościele zajmują ci, którzy porzucili kapłaństwo. Te poruszające, czasem wręcz wstrząsające historie pokazują, że większość takich osób nie odnajduje się w życiu, nie odnosi sukcesu, z trudem wraca do życia w świeckim społeczeństwie. Są jednak także przykłady krzepiące, będące dowodem na to, że także po odejściu z kapłaństwa życie w zgodzie z Bogiem, samym sobą, Kościołem i bezpośrednim otoczeniem jest możliwe.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 885
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2012

O kapłaństwie usłanym cierniami

Nie ukrywam, że do przeczytania tej niewielkiej objętościowo publikacji zachęcił mnie tytuł, ale też nie bez znaczenia będzie w tym przypadku intrygująca okładka. Postać mężczyzny w koloratce, pogrążonego w nabrzmiałym znaczeniami mroku, z dłonią przysłaniającą górną część twarzy – w geście bezsilności[?], wstydu[?], poczucia klęski[?], rozpaczy[?] – prowokuje i nie pozwala odłożyć książki na półkę. Tytuł i okładka wywołują niepokój. A jeśli już przekartkuje się kilka stron, nie sposób oderwać się od lektury. I to bynajmniej nie dlatego, że książka epatuje tanią sensacją – przeciwnie, jest jej pozbawiona. Przyznaję, że temat, sam w sobie, ma posmak sensacji, ale autor publikacji stroni od jej rozdmuchiwania. Nie jest to książka obrazoburcza. Wyróżnia się autentyzmem i szczerością. Ksiądz Piotr Dzedzej podejmuje próbę głębszego przyjrzenia się problemowi poprzez zestawienie ze sobą kilkudziesięciu historii byłych kapłanów. Wyznania księży, nierzadko wstrząsające mimo wyważonego, zdystansowanego tonu, pozwalają zajrzeć za kulisy życia kapłańskiego i seminaryjnego, ale przede wszystkim zobaczyć je w ludzkim wymiarze, z perspektywy człowieka, z niuansami wiary, poszukiwaniem sensu, zwątpieniem, zagubieniem, całym skomplikowaniem losów, na jakie narażony jest zwykły człowiek. Żadna z zaprezentowanych historii nie wywołuje skrajnych reakcji, raczej skłania do refleksji i zmusza do zrewidowania stereotypowych wyobrażeń nie tylko na temat okoliczności, w jakich księża odchodzą z kapłaństwa, ale też samego środowiska, które nierzadko przyczynia się, pośrednio lub bezpośrednio, do tak dramatycznych decyzji.

Jest to książka o tyle nietuzinkowa, że nie goni za skandalem. Nie żeruje na sensacyjnej otoczce, jaka nierzadko towarzyszy medialnym doniesieniom o tego typu incydentach. Mentalność polskiego czytelnika zostaje poddana tu ważkiej próbie. Czy przeciętny odbiorca nie sprzeniewierzy się intencjom autora i jego rozmówców, czy nie uczyni z materiału zaprezentowanego w książce pretekstu do wynaturzonych reakcji, zwłaszcza że same opowieści i postawy bohaterów są raczej pozbawione emocjonalności, osądzania czy kajania się. Uderzające prostotą i bezpretensjonalną szczerością wypowiedzi są wyzbyte pikantnych szczegółów tak atrakcyjnych dla spragnionego taniej rozrywki odbiorcy. Momentami przypominają spowiedź płynącą z głębi duszy. Można je potraktować jako świadectwa. Kapłan bowiem czuje, cierpi, pragnie zaznać spokoju, znaleźć ukojenie, drogę, szczęście, rozwiązanie problemu, walczy o prawo do odnalezienia jakiegoś wyższego porządku. No tak, ale przecież najwyższym porządkiem jest Bóg. Co jednak w sytuacji, gdy całe środowisko, hierarchowie, autorytety zdają się temu przeczyć... Modlitwa nie daje oparcia, samotność staje się pułapką. W książce dostrzegłam próbę pokazania, że żadna droga, czy to księdza, czy nauczyciela, dyrektora czy prezesa itd., nie jest łatwa, wymaga odwagi, dokonywania trudnych wyborów i ponoszenia ich konsekwencji. Ktoś, kto patrzy na problemy spojrzeniem ograniczonym przez uprzedzenia i myślowe schematy, być może nie zrozumie. Oceni. Zaneguje. Sprowadzi tragiczną, skomplikowaną historię do małostkowego moralizowania. Próba refleksyjnego zmierzenia się z zagadnieniem wymaga głębokiej pokory. I nierzadko tę pokorę odnajduję w opowiadaniach księży. Nie bunt, ale pokorę. Pogodzenie się w wyrokami Pana. Walka – długa i dramatyczna – zakończyła się klęską. Nie łatwo się do tego przyznać nawet przed samym sobą.

Opowieści byłych kapłanów mają formę intymnej rozmowy. Swoimi pytaniami ksiądz-dziennikarz stara się nie urazić żadnego z rozmówców, nie przekracza granic dobrego smaku, nie ucieka jednak od kwestii bulwersujących, takich jak złamanie celibatu, homoseksualizm, cielesność, potrzeba ciepła, bliskości, alkoholizm, depresja, skostniały i przepełniony hipokryzją system Kościoła jako instytucji hierarchicznej, w której pojedynczy kapłan czuje się jak trybik w bezdusznej machinie i w jej szponach traci ideały, złudzenia, a nierzadko zatraca samego siebie oraz sens swojej drogi kapłańskiej. Autor nie komentuje żadnej opowieści. Nie piętnuje swoich rozmówców. Dla żądnych sensacji czytelników książka może się okazać rozczarowaniem, dla ludzi poszukujących odpowiedzi na nurtujące ich pytania natury egzystencjalnej czy moralnej publikacja będzie, jak mniemam, lekturą poruszającą, pozwalającą zdystansować się do mitów narosłych wokół posługi kapłańskiej. Z jednej strony książka rozwiewa złudzenia, że Kościół to uosobienie doskonałości, opoka wiary i chrześcijańskich wartości – choć tak właśnie powinno być, z drugiej – uzmysławia, że instytucja idealizowana przez miliony wiernych wymaga głębokiej rewolucji, która w obliczu błędnego koła, jakim wydaje się system utrzymywany przez setki lat, zakrawa na utopię.

Temat, przyznaję, jest elektryzujący. W moim prowincjonalnym mieście krążą legendy o wielu byłych i obecnych księżach. Jest w nich posmak tajemnicy i niekończących się domysłów, które prowokują do licznych plotek. O proboszczu hazardziście – tajemnicą Poliszynela jest jego zamiłowanie do gier o takie pieniądze, o jakich pewnie niejednej gorliwej w wierze emerytce nawet się nie śniło, o córce tegoż proboszcza, której ów kupił ponoć od miasta jakiś budynek na drodze przetargu, o młodej wdowie – kochance wikariusza, o licealistce, która wpadła z księdzem opiekującym się oazą... Szeptano także o pewnym młodym kapłanie, który ponoć dramatycznie podupadł na zdrowiu... zdrowiu psychicznym. Ale czy to wszystko prawda? Ludzka wyobraźnia nie zna granic. A może jednak coś jest na rzeczy. Co mnie bulwersuje, to fakt, że ci sami ludzie, którzy tak namiętnie plotkują o kapłanach, to jednocześnie gorliwi katolicy, którzy na słowo agnostyk reagują świętym oburzeniem. O tego typu anomaliach mówią również bohaterowie książki. Ale tych anomalii jest znacznie, znacznie więcej...

"Porzucone sutanny” pozwalają czytelnikowi skonfrontować się z mitem kapłana nadczłowieka. Wielu byłych księży mówi o sobie jako o kapłanach z powołania, którzy za swoje odejście nie obarczają winą nikogo konkretnego. Jeśli już szukają winnych, to doszukują się przyczyn w swoim ułomnym człowieczeństwie, które nie jest w stanie sprostać skostniałym, przeżartym hipokryzją relacjom w samym Kościele. Często winę ponoszą przełożeni, którzy tłumią w zarodku jakąkolwiek energię do działania i entuzjazm. Ktoś, kto się wyłamuje, jest na różne sposoby przywoływany do szeregu. A jaki jest szereg... cóż, zabrakłoby jednej recenzji, by to opisać. Niektórzy kapłani wyznają, że nie znaleźli w nikim oparcia w chwilach kryzysu. Jeśli się nie mówi o problemie, to go po prostu nie ma.

A karawana idzie dalej...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pachinko

Jak dobrze wiecie uwielbiam sagi historyczne, a te których akcja rozgrywa się na dalekim wschodzie, ze względu na swoją egzotykę, wprost skradły moje...

zgłoś błąd zgłoś błąd