Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Słówko ma głos

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,26 (46 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
6
7
20
6
6
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
108
język
polski
dodała
Nagore

 

Brak materiałów.
książek: 551
mieszka | 2017-04-16
Przeczytana: 16 kwietnia 2017

To moja pierwsza książka w życiu przeczytana świadomie i samodzielnie. Wcześniej mnie nie ciągnęło.
Opowiem całą historię.
W zerówce miałam takie problemy z czytaniem, że p. Jagoda załamywała ręce i jęczała codziennie - "jak to możliwe", "nie rób mamie wstydu" (moja mama była przedszkolanką w tym samym przedszkolu i w równoległej grupie też uczyła dzieci czytać). Ja byłam chyba najgorsza w całym przedszkolu - a że to czasy wyżu demograficznego to dzieci w grupach w zerówce było z 60! Cudnie!
Pani Jagoda załamywała ręce, mama brała książki do domu, żeby mnie przez sobotę - niedzielę poduczyć, żeby nie było "obciachu", po czym składała broń i wątpiła z swoje zdolności pedagogiczne. Jak tata mnie nie przypilnował to niestety dalej nic nie umiałam. Chyba nie pojęłam wtedy, że można by było nauczyć się czytanek jak wierszy (wierszy znałam całą kupę i nie miałam z zapamiętywaniem problemów). Zwalam winę na dorosłych, bo przecież mogli mi oszczędzić płaczu i zakazu zabawy - prawda? W tym czasie moja młodsza siostra oczywiście nauczyła się czytać i jak dwa lata później poszła do zerówki, to była ta zdolniejsza. Cudnie!
To właśnie moja siostra przeczytała Pana Słówko pierwsza. No i ja w końcu przeczytałam ją też - z zazdrości.
Byłam w drugiej klasie i uczyłam się bardzo dobrze, ale nie czytałam z zainteresowaniem tylko po prostu - bo jakiś przełom nastąpił i po prostu załapałam jak to się robi. Język polski uwielbiałam - na pierwszą wywiadówkę poszedł mój tata i potem w domu usłyszałam, że pani pokazywała jakieś sprawdziany i miałam obniżoną ocenę bo napisałam "słonice" zamiast "słońce" - nie mogłam znieść tej urazy i od tego czasu nie miałam już problemów z ortografią i językiem polskim.
Tak to było!
Potem już nie trzeba było mnie zmuszać, pilnować w czytaniu. W szóstej klasie doszłam do klasyki Sinkiewicza, Kraszewskiego, znałam większość klasyki młodzieżowej Ożogowskiej, Bahdaja, Nienackiego, Sisickiej, Amicisa oraz serii Tomka i Ani. To chyba już było takie zwyczajne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Co robi język za zębami?

Gimnastyka buzi i języka! „Chodzi mi o to, aby język giętki / Powiedział wszystko, co pomyśli głowa (…)” – pisał Juliusz Słowacki, zaś słowa te powin...

zgłoś błąd zgłoś błąd