Galopem na przełaj

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,94 (34 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
7
7
13
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-207-0663-7
liczba stron
294
słowa kluczowe
wspomnienia, biografie, pamiętnik
język
polski
dodała
Poetyka

Historia Marii Ginter związana jest z Warszawą. We wrześniu 1939 - sanitariuszka, potem uczestniczka konspiracji, więzień Pawiaka, w powstaniu łączniczka (Krzyż Walecznych). Po powstaniu i oswobodzeniu stolicy była furmanem, przez blisko rok woziła gruz i cegły, ale przede wszystkim zastępowała brakujące środki lokomocji miejskiej, obsługując regularnie konny "tramwaj" na trasie...

Historia Marii Ginter związana jest z Warszawą. We wrześniu 1939 - sanitariuszka, potem uczestniczka konspiracji, więzień Pawiaka, w powstaniu łączniczka (Krzyż Walecznych).
Po powstaniu i oswobodzeniu stolicy była furmanem, przez blisko rok woziła gruz i cegły, ale przede wszystkim zastępowała brakujące środki lokomocji miejskiej, obsługując regularnie konny "tramwaj" na trasie Piaseczno-Warszawa.
Jeździła też pięciotonową ciężarówką i miała miliony przygód.
Była grafikiem, malarką i tłumaczką, a resztę doczytajcie sami w tej arcyciekawej książce.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 339
Agnieszka | 2017-09-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 08 września 2017

Trafiła mi się świetna propozycja od LC, bo zawierała wiele elementów, które cenię w książkach.
Po pierwsze to wspomnienia o kobiecie, porywającej swoją energią i pasją życia. Po drugie opisujące oprócz prywatnych wspomnień też arcyważne i ciekawe wydarzenia mające miejsca w Polsce w czasach 1935-1949. Po trzecie napisana została wytrawnym językiem.

Czytając wspomnienia autorki przenosiłam się w jej opowieści. Niezwykła kobieta, przeżywała swoje życie pełną piersią, czego z lubością jej zazdrościłam. Cudownie świadoma swoich potrzeb, pragnień i możliwości. Pomimo, że była panienką z dobrego i bogatego domu, nie zbywało jej na zaradności i umiejętności. Inteligentna dziewczyna, która radziła sobie w różnych sytuacjach i z różnymi ludźmi. Otwarta na różnorakie działania, przebojowa, gotowa na nowe wyzwania i zadania. Szczera, prostolinijna i prawdziwa.

Maria Ginter to odważna, dzielna, pełna energii, samozaparcia i hartu ducha kobieta. Niezwykle bojowa i bohaterska, o czym świadczyła służba Warszawie i jej mieszkańcom podczas wojny.
To silna wewnętrznie i zewnętrznie osoba, która nawet w obliczu straty najbliższych podnosiła się, bo życie toczyło się dalej a w nim wiele zadań i odpowiedzialności.
To kobieta, która nie bała się żadnej pracy, którą przyciągały i pociągały zawody "zarezerwowane" w tamtych czasach dla mężczyzn. Lubiła samochody, tenis, grafikę, malarstwo. Kochała zwierzęta, a wśród nich najbardziej konie.
Bohaterka i autorka książki kochała też mężczyzn swojego pierwszego męża Jana, synka Dzika, drugiego męża Wacka, ale kochała też wolność i niezależność. Trudno jej było wytrzymać długo w stanie nic nie robienia, miała szerokie zainteresowania i silną osobowość, nie znosiła narzucania woli, bo rodził się w niej silny bunt przeciwko temu.

Takie osoby, jak Maria Ginter dodają wiary i mocy we własnych dążeniach i marzeniach. Gorąco polecam lekturę tej pozycji.

Na koniec coś z Pani Marii Ginter:

"Bóg stworzył piękny świat i wspaniałą przyrodę. Poczciwe zwierzęta nas karmią, odziewają i pracują za nas. Ptaki śpiewają, kwiaty pachną, gwiazdy mrugają, strumyki szemrzą. Wszystko byłoby jak w bajce, gdyby nie ludzie, którzy z tego raju robią piekło.
Zamiast kochać, radować się życiem, budować i tworzyć, nienawidzą, zazdroszczą, napadają, palą, gwałcą i mordują!"

Jakie to mi bliskie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wieczór w kinie

Raczej zabawa konwencjami literackimi, filmowymi... Niektóre opowiadania(?) są nużące, inne... cóż. Pastisz Casablanki można by nazwać "Czego nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd