Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Proboszcz z Tours

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Seria: Koliber
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
6,81 (36 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
6
7
11
6
8
5
3
4
0
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le curé de Tours
data wydania
liczba stron
97
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Kasia

Opowiadanie wchodzące w skład cyklu Komedia ludzka. Proboszcz z Tours jest przede wszystkim utworem o życiu na prowincji oraz psychologii jej mieszkańców, zamkniętych we własnym kręgu, niezainteresowanych wydarzeniami zachodzącymi poza rodzinną miejscowością. Stanowiło to odpowiedź na tworzący się mit sielankowej francuskiej prowincji, stanowiącej w zestawieniu z Paryżem oazę spokoju i...

Opowiadanie wchodzące w skład cyklu Komedia ludzka. Proboszcz z Tours jest przede wszystkim utworem o życiu na prowincji oraz psychologii jej mieszkańców, zamkniętych we własnym kręgu, niezainteresowanych wydarzeniami zachodzącymi poza rodzinną miejscowością. Stanowiło to odpowiedź na tworzący się mit sielankowej francuskiej prowincji, stanowiącej w zestawieniu z Paryżem oazę spokoju i tradycyjnych wartości. Balzak ukazywał, że charakterologiczna prostota mieszkańców prowincji (co odnosi się właściwie do wszystkich bohaterów powieści) nie musi automatycznie gwarantować ich szlachetności, a sielankowa prowincja może stać się areną równie wielkiej tragedii, jak niemoralna stolica [źródło: Wikipedia]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 644
Kasia | 2010-07-26
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 23 lipca 2010

Oszczędne w swej formie, bo zaledwie stustronicowe opowiadanie wykpiwa mit sielankowej, prostolinijnej, przychylnej francuskiej prowincji. Z dala od zgiełku miast, oazy zepsucia społecznego, w miejscu, gdzie powinien panować spokój, radosny sposób bycia, bezkonfliktowość rozgrywa się dramat księdza Franciszka Birotteau. Ten niezbyt rozgarnięty, dobroduszny i nie grzeszący inteligencją duchowny nawet nie podejrzewa, jaki cios szykuje dla niego życie. Po śmierci swego najlepszego przyjaciela, uzyskuje w spadku pełne wyposażenie pokoju, drogocenne obrazy oraz ogromną bibliotekę. Ksiądz Birotteau został wielce uszczęśliwiony tym podarunkiem, gdyż przez długie lata ruchomości te wywoływały uczucie zazdrości, tym bardziej wstydliwe, bo niegodne osobie stanu duchownego. Bez namysłu zajął miejsce swego zmarłego przyjaciela, w domu panny Gamard, licząc że dożyje tam późnej starości. Nie miał jednak świadomości, jak bardzo się pomylił. Nieświadomie godząc w wybujałą dumę starej panny, sprowadza na siebie kłopoty. Gamard wespół z księdzem Troubert knują intrygę, która ma doprowadzić do odejścia Birotteau ze stancji oraz przejęcia jego majątku. Zamożni znajomi, pod których opiekę ucieka się prześladowany ksiądz, wiedząc jak wpływową osobą jest Troubert i że brak interwencji w tej sprawie przyniesie im korzyści, nie udzielają pomocy szykanowanemu.
Bierność i bezsilność Birotteau sprawia, że wzajemne układy, polityka zysku, protekcja wygrywają.
Balzac dzięki tej historii porusza bardzo ważną kwestię, mianowicie prymat władzy kościelnej nad świecką. Spór ten ciągnący się od średniowiecza nadal nie znajduje rozwiązania. Mieszanie się interesów państwa i Kościoła najbardziej dotyka ludzi zupełnie nieświadomych owej polityki korzyści, których uosobieniem jest główny bohater opowiadania. Balzac dokonuje tu również diagnozy stanu duchownego, portretując księży o tak skrajnych charakterach, jak: poczciwy Birotteau, jego inteligentny przyjaciel Chapeloud oraz karierowicz Troubert.
Balzac przede wszystkim obnaża gorszą stronę natury ludzkiej, przejawiająca się w skłonności do obmowy, kłótni, także na czerpaniu satysfakcji z krzywdzenia drugiego człowieka.
Niewątpliwym walorem tego krótkiego opowiadania są wplecione w tok narracji myśli ilustrujące zachowania ludzkie, które mają charakter sentencji, dla przykładu: „Ale ci, których draśniemy nawet bezwiednie, nie troszczą się o naszą nieświadomość, chcą i umieją się zemścić”, „Mało kto od razu odsłania swoje wady. Na ogół każdy stara się przybrać powabną maskę”, „Ludzie nieinteligentni podobni są do chwastów, które lubują sobie w dobrej glebie; ponieważ sami się nudzą, tym bardziej potrzebują, aby ich bawiono”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki

Z tym Pulitzerem jest tak jak z Oscarem dla Zniewolonego-12 Years a Slave; czyli niekoniecznie zasłużenie. I do tego rekomendacja Opry Winfrey, k...

zgłoś błąd zgłoś błąd